GROMADZENIE KOSMETYKÓW I ZAPOWIEDŹ

Dzisiaj post inny od poprzednich.
Główny temat to gromadzenie kosmetyków.
Na wielu blogach z zaciekawieniem oglądam co kryją w sobie kosmetyczki, a przede wszystkim toaletki innych dziewczyn.
Czasem wytrzeszczam oczy na widok kilkudziesięciu tuszy do rzęs, otwartych kremów, kilkunastu żeli pod prysznic i wielu innych otwartych rzeczy, które chyba nie będą zużyte do końca, bo minie ich termin przydatności .
Chciałabym dowiedzieć się jak jest Wasze stanowisko w tej sprawie, czy też gromadzicie mnóstwo kosmetyków, otwieracie czy odkładacie na później, a może oddajecie, albo jeszcze inaczej może data ważności Was nie rusza i używacie dalej kosmetyków?
Internet i reklamy strasznie nakręcają do tego by posiadać coraz więcej, zastanawiam się czy są jakieś rozsądne granice, bo co innego mieć w zapasie jeden góra dwa kremy, a co innego zalegające sterty.
Chętnie poznam Wasze opinie:)



A na koniec przypominam, jeśli będę miała 100 obserwatorów ( myślę, że uda się jeszcze dziś zamieścić dla Was to rozdanie) to będzie małe rozdanie z bardzo prostymi zasadami, a do zgarnięcia będzie podkład, lakier do paznokci, coś z by dziubeka .
Będzie to moje podziękowanie dla Was:)
Dziękuję za każdy komentarz i pozdrawiam aktywnych obserwatorów:) a tych biernych zapraszam do aktywności:)

33 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o mnie, to zazwyczaj mam po dwa żele pod prysznic, maski do włosów, szampony. Z tuszami i innymi kosmetykami bywa różnie - zazwyczaj nie mieści mi się to wszystko w dwóch kosmetyczkach, tyle tego jest ; ) Ale często patrzę na datę przydatności. Jeśli coś może długo stać, to będzie czekać na swoją kolej :) Ale zdarza mi się wyrzucać półpełne kosmetyki.

    Podoba mi się tutaj, zaobserwuję. :)
    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Z nami to różnie, nigdy nie wiadomo:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja staram się skończyć jeden typ produktu i dopiero wtedy otwieram następny, gdybym otwierała wszystko, co na bieżąco kupuję i dostaję, miałabym otwartych setki butelek przeróżności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zdecydowanie nie gromadzę. Jeszcze jeśli chodzi o lakiery, czy pomadki, błyszczyki, cienie do oczu, to mam więcej sztuk, bo wiadomo, makijaż można mieć codziennie inny i jakoś się to zużyje, ale kosmetyki do pielęgnacji staram się mieć od początku do końca i dopiero jak zużyję nabywać nowy produkt. Jedynie niekiedy mam czegoś po dwie sztuki, np. żele pod prysznic, ale to się szybko zużywa, więc nie ma problemu, że się zmarnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie bywa to różnie, czasem kupię coś by mieć na zapas i otwieram dopiero gdy wykończę poprzednika, a czasem (to chyba zdarza się częściej) otwieram, bo chcę poznać zapach, wypróbować działanie i później mam kilka otwartych szamponów, odżywek itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie jest tak, ze nie lubie mieć po kilkanaście kosmetyków np. 5 żeli, 5 tuszy, 5 kremów itp Bo po co mi tyle?
    Ale chyba że to się nagromadzi od współprac to co innego. Jak cos mam w domu to nie kupuje na zapach bo szkoda mi po prostu kasy. Jedno skończę, drugie kupie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja teraz denkuję to co mam i staram się przechodzić na niezbędne minimum,
    zawsze staram się zużyć kosmetyki zanim skończy się ich przydatność, bo szkoda mi wyrzucać. W jednej kategorii mam otwarty tylko jeden kosmetyk, bo często ich przydatność też liczy się od otwarcia. jedynym kosmetykiem chyba którego nigdy dość jest dla mnie żel pod prysznic, bo to "idzie jak woda"

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o tusze czy tym podobne to nie mam tego dużo. Tusz jednen, aktualnie nie mam nawet pudru w kamieniu czy sypkiego ,nie licząc bronzera. Kremy do twarzy mam dwa, plus jeden do oczu i używam obu. Do włosów mam trochę więcej kosmetyków,ale też nie jest tego nie wiadomo jak duża ilość. Balsam napoczęty i jeden cały. Dość dużo mam olejów/olejów - naturalnych;).Ale część to wygrane, mam manię na tym punkcie i lubię sprawdzać na skórze i włosach ich działanie. Hmm, miałam to szczęście i wygralam bon na kosmetyki o wartości 75 zł,ale pomyśłam o moim TŻ i wzięłam też coś pod kontem jego potrzeb. Rozpoczęte kosmetyki,albo takie które nie za bardzo chce mi się używać idą dalej, przeważnie do kuzynki, mamy czy teściowej. Wiadomo, napoczęte szybciej sie psują więc wolę je oddać, niech posłużą komu innemu. Często też nieużywane idą dalej w świat, szkoda że mi tak nikt nie podrzuca czasem czegoś bezinteresownie ;). ..Co do gromadzenia, to też widziałam u dziewczyn niezłe kolekcje,ale każdy robi to co lubi!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja raczej nie gromadzę, wszystko idzie na bieżąco

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie gromadzę jak i nie robię zakupów na zapas jeśli chodzi o kosmetyki, jak mam czegoś więcej lub mi nie odpowiada to często daję mamie lub bratowe itd :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznaję się że mam naturę chomika i ulubione kosmetyki szybkiego zejścia, czyli balsamy, żele, szampony i odżywki mam po kilka sztuk w zapasie. Z kolorówka różnie bywa, cieni i lakierów mam setki, ale większości używam na bieżąco. Za to kremy do twarzy i pod oczy, korektory, tusze i podkłady jak już otworzę jeden to zużywam i dopiero otwieram drugi. Chyba że są tak beznadziejne, że nie mam siły się męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam tendencję do gromadzenia zapasów :( na szczęście dotyczy to głównie pielęgnacji, więc jakoś daję radę zużyć przed terminem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie gromadzłam kosmetyków ale im częściej czytam blogi tym więcej chciałabym mieć. ;) Jednocześnie mam napoczęte np 2 żele pod prysznic więc nie zdążą się przeterminować. Trochę więcej mam kosmetyków do włosów ale to też staram się na bierząco zużywać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazwyczaj jeśli kupię i coś mi w połowie nie odpowiada do wydaje koleżance bądź szwagierce. Ale na datę ważności zwracam uwagę jak coś się kończy, a wiem, że nie zdążę tego zużyć to tak jak pisałam wydaję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam całą górę kosmetyków, ale nie otwieram nowych, póki nie zuzyję tego, co już zostało otwarte :) Część kosmetyków oddaje- a to mamie, a to babci, przecież sama tego nie pozuzywam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się staram nie otwierać nowego kosmetyku dopóki nie zużyję starego. Zazwyczaj mam w szafce już następcę bądź 2 tego aktualnie używanego, ale raczej nie więcej. No dobra, przyznam się - ostatnio miałam w szafce chyba z 5 płynów micelarnych, ale jakoś się zdarzyło że było kilka fajnych promocji to kupiłam ;) Ale żeby mieć kilka od razu otwartych to nie... aż tak rozrzutna nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś bardzo dużo gromadziłam,ale odkąd przeniosłam się do swojego mieszkania musiałam część rzeczy oddać,albo wyrzucić.Nie masz pojęcia przez co wtedy przechodziłam.Teraz nie gromadzę już kosmetyków,staram się używać na bieżąco i nie oddawać pokusom:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdarza mi się kupować kosmetyk a mieć podobny jeszcze nie skończony. Jednak staram się unikać takich sytuacji. Jeżeli widzę,że data ważności dobiegła końca - wyrzucam... marnotractwo!

    OdpowiedzUsuń
  19. z tym gromadzeniem to u mnie jest tak, że z reguły jak nie planuję zakupów kosmetycznych to je wtedy robię i moja kosmetyczka się powiększa. zdarza mi się mieć kilka pudrów, albo tuszy do rzęs, ale nie mam na to reguły :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej staram się nie robić takich zapasów, niestety czasem kuszą promocje itp. Momentami uzbiera się troszkę tego, ale potem staram się opamiętać i przestać kupować :P :P Tylko nie sprawdza się to w lakierach do paznokci :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Tusze są ważne ok. 6 miesięcy do otwarcia, więc więcej niż 2 w kosmetyczce to przesada. Kupuję na promocji, ale od razu nie otwieram kosmetyków :) Owszem mam zapasy, ale w granicach normy :D

    Gratuluję! Już 100 obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. to ja z tych nie gromadzących ;)
    nie używma kilku żeli czy peelingów jednocześnie,wolę skończyć jeden kosmetyk i zacząć kolejny dopiero
    choć fakt,tuszy do rzęs to mam chyba 4 :D

    OdpowiedzUsuń
  23. gromadzę zapasy jak najbardziej, ale staram się zachować w tym jakiś "zdrowy rozsądek" i nie otwieram kolejnego kosmetyku, zanim nie wykończę jego poprzednika ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. data ważności to podstawa i zazwyczaj staram się luknąć w sklepie... bywa, że zapomnę... Tak, mam zapasy, jednak nigdy, nie otwieram, chyba, że wiem, że już za chwilkę dosłownie idzie do użycia...
    W komodzie co jakiś czas robię przegląd i sprawdzam daty, odkładając w najdalsze zakątki najdłuższe, zatem z reguły wyciągam kolejno, podług dat... a tuszy mam dwa - oba otwarte, czarny i oberżynę:D

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  25. powiem tak , kiedyś ja zaczynałam owszem teraz najpierw kończę później kupuje ale wiadomo jak już mam zaraz koniec to kupuje wcześniej:)


    Zostaje tu a długo

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem na takim etapie że wiem co kupuję i staram się nie szukać innych kosmetyków jak mam jakieś sprawdzone :) więcej kasy w kieszeni i mąż zadowolony :P kiedyś kosmetyki były użyte raz lub dwa i rzucone w kąt..wtedy zarejestrowałam się na wizażu i tam się powymieniałam :D teraz staram się nie kupywać zbędnych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Niestety ja tez gromadzę kosmetyki :/

    OdpowiedzUsuń
  28. mam sporą ilość kosmetyków, ale nie zdarza mi się, żebym musiała je wyrzucać z powodu daty ważności :) staram się mimo sporej ilości stopniowo pomniejszać zapasy, lub dzielę się kosmetykami z koleżankami :) wtedy nie żal mi wydanej na nie kasy, bo znajdują nowy dom i cieszą innych. staram się nie mieć za dużo, ale niektóre kosmetyki jak np. żele pod prysznic lubię mieć w kilku egzemplarzach :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  29. ja jak mam za dużo kosmetyków to rozdaję bo szkoda aby straciły ważność ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mam nic przeciwko stertom ;) Ale gwoli ścisłości, nie mam stert :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja chciałabym mieć takie zgromadzenia kosmetyków jakie niektóre dziewczyny mają. Ale raczej nie będzie tak u mnie. Może to i lepiej. Aktualnie posiadam parę rzeczy do włosów. Pozostałe kosmetyki po jednej sztuce.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam zazwyczaj po 2 rzeczy w zapasie - 2 kremy - jak jeden się skończy kupuję drugi, 2 szczoteczki do zębów, 2 odżywki itd :) nigdy nic nie wyrzucam, aż serce się kraje jak dziewczyny wyrzucają tyle przeterminowanych rzeczy.. U mnie się nic nie marnuje, zaczynam kosmetyki od tych z najkrótszą datą,potem następny, nie kilka na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja staram się już nie gromadzić i zużywam to co czeka w szafce :)

    OdpowiedzUsuń