Jak wypadły próbki z Białego Jelenia?

Jak wypadły próbki z Białego Jelenia?

Witajcie.
Jakiś czas temu otrzymałam od Polleny Ostrzeszów próbki ( na zdjęciu poniżej )




Jak wypadły?

Nr 1 hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej BIAŁY JELEŃ z jaśminem i macierzanką, przeznaczona do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii, posiada fizjologiczne pH, łagodne substancje myjące, wspomaga naturalną odbudowę mikroflory, nie zawiera alergenów i parabenów, 
ekstrakt z jaśminu działa łagodząco na stany zapalne i podrażnienia oraz niweluje uczucie pieczenia i nieprzyjemnego napięcia, macierzanka wzmacnia naturalny system ochronny, zmniejsza ryzyko rozwoju infekcji, przede wszystkim o podłożu grzybiczym

Moja opinia: ostatnio pokazywałam Wam moją złotą piątkę marca i znalazła się tam emulsja z Białego Jelenia z szałwią i ogórkiem, ta zaskoczyła mnie równie pozytywnie, przede wszystkim produkt jest naprawdę delikatny i nie wywołuje podrażnień, zapach jest przyjemny i bardzo delikatny,
emulsja zaskoczyła mnie pozytywnie i rozważę zakup pełnowymiarowego produktu

Nr 2 hipoalergiczny  szampon do włosów jasnych, farbowanych blond i rozjaśnionych z octem jabłkowym, saszetkę podarowałam Mamie, bo ma takie właśnie włosy, jego zadaniem jest intensywna regeneracja i ochrona koloru, zawiera oligopeptydy z chleba świętojańskiego, które regenerują i wzmacniają włosy, kompleks ekstraktów z moreli, jabłka i brzoskwini w medium octu jabłkowego- nabłyszczający i kondynujący włos, działający antyoksydacyjnie, proteiny pszenicze poprawiające kondycję włosa

Moja opinia, a w zasadzie mojej Mamy:
po tak małej saszetce nie da się ocenić działania regenerującego, ale pierwsze wrażenia są pozytywne, włosy miękkie w dotyku, sypkie, łatwo się rozczesywały, z tego co się orientuje szampon jest dość tani więc na pewno kupię dla Mamy pełnowymiarowy produkt, by mogła przetestować go na włosach, jedynie konsystencja troszkę rozczarowała, bo wolimy gęstsze szampony, ale to mały minus jeśli kosmetyk ma działać i spełniać swą rolę

Nr 3  hipoalergiczny żel szampon dla mężczyzn  z  łopianem i nanominerałami
łopian wzmacnia cebulki włosów, działa przeciwbakteryjnie, hamuje wypadanie, nanominerały nawilżają ciało, likwidują zapach potu, regenerują naskórek

Opinia:
saszetkę zużył mój mąż, był zadowolony, żel dobrze się pieni na ciele, jako szampon też jest w porządku nie podrażnił jego wrażliwej skóry głowy, przede wszystkim duży plus za zapach :)

Nr 4
hipoalergiczna emulsja do mycia twarzy BIAŁY JELEŃ PREbiotic przeznaczona jest do pielęgnacji twarzy, emulsja łagodnie usuwa nadmierną warstwę lipidową skóry nie wysuszając jej, regularne stosowanie wspomaga zwalczanie podrażnień, wpływa korzystnie na kondycję skóry twarzy, poprawia jej wygląd i ułatwia dalszą pielęgnację, składniki aktywne w kosmetyku:
ksylitol i laktitol - naturalne prebiotyki utrzymują prawidłową równowagę ekosystemu mikroflory skóry, ekstrakt z czerwonej koniczyny - działa przeciwutleniająco i ujędrniająco, alantoina - działa łagodząco na skórę

Moja opinia: przyjemna konsystencja, dobrze oczyszcza skórę, dobrze zmywa  makijaż, a w zasadzie jego pozostałości, bo najpierw zmywam płynem micelarnym, nie podrażnia
wydaje się być ideałem

Nr 5
znany mi już wcześniej szampon, którego mam butelkę w łazience, przytoczę to co o nim kiedyś napisałam na blogu :
Biały Jeleń szampon hipoalergiczny do włosów ciemnych, naturalnych i farbowanych skłonnych do alergii, nie zawiera alergenów i silikonów, zawiera ekstrakt z karczocha i proteiny pszeniczne, wg producenta szampon przeznaczony jest do włosów pozbawionych blasku, wymagających wzmocnienia i regeneracji oraz ochrony koloru, nawilża, sprawia, że włosy są elastyczne, błyszczące, pełne życia i miękkie w dotyku

Moja opinia:
niestety szampon ten nie jest dla mnie, plącze mi włosy, nie potrafię ich rozczesać, na plus oceniam to, że naprawdę nie wypłukuje koloru


Jak widzicie próbki dość dobrze wypadły, moja ocena jest obiektywna i fakt, że otrzymałam próbki za darmo nie wpłynął na moją opinię.
A Wy jak oceniacie produkty Białego Jelenia?

DeNkO MaRzEc 2014 :)

DeNkO MaRzEc 2014 :)

Witajcie.
Pora na denko, wszystkie kosmetyki, które zużyłam do końca w marcu właśnie:)
Postarałam się i zostawiłam sporą część pustych opakowań.


Masełko the body shop o zapachu mango zużyłam w formacie 50 ml, czyli taka miniaturka, jak wypadło przekonacie się TUTAJ http://hutosia.blogspot.com/2014/03/test-ktore-maso-do-ciaa-jest-lepsze.html


Masełko SOAP & GLORY zaskoczyło mnie pozytywnie, skorzystajcie z linka powyżej i przeczytacie szczegóły jeśli jesteście zainteresowane

  
DELAWELL oliwka do paznokci, wersja złota, była w styczniu w  shinybox, jestem z niej bardzo zadowolona, moje paznokcie i skórki są dzięki niej w świetnym stanie 
Polecam
napisałam o nim kiedyś w poście:
Eveline Cosmetics glicerynowy  skoncentrowany krem do rąk i paznokci -245 ml w opakowaniu z pompką kosztuje około 8 zł ( kupowałam na allegro),opis producenta mówi,że krem nawet mocno zniszczone dłonie zamieni w miękkie i satynowe :)
jego składniki to : wyciąg z aloesu , masło karite , gliceryna , olej z kiełków pszenicy, kolagen i elastyna ,d -panthenol i alantoina oraz witamina e :)
wg mnie krem naprawdę jest dobry, bo błyskawicznie się wchłania i dobrze nawilża i w dodatku cena śmiesznie niska ,a opakowanie rewelacyjne i zapach też okay pachnie aloesem

Lirene krem maska do stóp przeciwko rogowaceniu, nie podoba mi się zapach, a odkąd poznałam krem z łoju jelenia z rossmana niestety wiem już na pewno, że do tego produktu nie wrócę mimo, że działa i świetnie nawilża stopy, ale po całkowitym wchłonięciu zostawia mi na stopach taką dziwną powłokę, nie wiem jak to opisać




Wcześniej już znałam firmę declare, ten produkt jest bardzo fajny- to krem o konsystencji żelu, który szybko się wchłania i mocno nawilża, posiada w składzie ekstrakt z alg, witaminę E i C, u mnie się sprawdził ( mam cerę mieszaną), próbek miałam więcej więc działanie sprawdzone, minusem jest cena, bo za 50 ml trzeba zapłacić ponad 100 zł, miniaturka miała 5ml 


Masło z perfecty dla mnie jest niewypałem, starczyło mi na 9 dni, o czym poczytacie tu:
http://hutosia.blogspot.com/2014/03/maso-do-ciaa-z-perfecty-9-dni.html

Tołpa dermo face rosacal płyn micelarny, została mi odrobinka na dnie, płyn 400 ml starczył mi na niecałe 5 miesięcy , średnio potrzebowałam 3 płatków do zmycia pierwszej warstwy makijażu, bowiem zawsze po demakijażu płynem idę zmyć pozostałą część makijażu ( to co zostało ) żelem z wodą.
Działania na moje naczynka nie dostrzegłam.
Płyn całkiem w porządku, ale rewelacji nie zrobił i wątpię, że sięgnę  po niego ponownie.

Miałyście okazję testować coś z mojego denka, podzielcie się opinią 

Pozdrawiam
HUTOSIA

Małe ogłoszenie

Witam.
Wczoraj pisałam Wam, że w weekend wybiorę top komentatora.
Chciałam żeby było uczciwie, ale zaczęłam dostrzegać zjawisko dodawania komentarzy do starych postów, nie mówię o ostatnich postach tylko ogółem.
Najczęściej były to jednowyrazowe komentarze.
Podjęłam decyzję, że nie będę organizowała więcej takiej akcji.
Akcja miała na celu wyłonienie osoby, która najczęściej dodaje komentarze na moim blogu, oczywiście będące jakimś rozwinięciem tematu a nie przykładowo jeden wyraz: super.
Jest mi miło, że jesteście ze mną, ale chyba taka akcja nie miała sensu, bo widziałam presję dla nagrody.
Będę organizowała zwykłe rozdania.
Jednak zgodnie z obietnicą postanowiłam nagrodzić moje prawdziwe oddane komentatorki, które zawsze starają się coś napisać i tak wyróżniam upominkami Włosowe Inspiracje i Agatę  Fedko, dziękuję dziewczyny za Waszą aktywność, mam nadzieję,że się prędko nie skończy.
Poproszę Was o wysłanie adresów na moją pocztę- adres znajdziecie w zakładce na moim blogu KONTAKT/WSPÓŁPRACA



KeraBond rekonstrukcja idealna?

KeraBond rekonstrukcja idealna?

Witam serdecznie.
Jakiś czas temu chwaliłam się Wam co dostałam do testów od Chenice:)
Pora na recenzję zestawów KeraBond -  system 3-fazowej rekonstrukcji włosa.
Jeden zestaw zawierał 3 saszetki po 10 ml.
Początkowo sceptycznie podchodziłam do takich produktów, bo nie spodziewałam się efektów po 3 saszetkach.
Znacie mój stosunek do małych saszetek.
Każdy zestaw składa się z :
szamponu, który jest nawilżający i ma za zadanie otworzyć łuski włosów
olejku rekonstruktora, który ma za zadanie odbudować ubytki, ma zapobiegać łamliwości, chronić przed rozdwajaniem końcówek, nawilżać i nadawać połysk
maski, która również ma odbudowywać i uzupełniać ubytki keratynowe, nadawać miękkość i połysk naszym włosom

Szampon ładnie się pieni, olejek jest wodnity, maska ma konsystencję typową dla takich produktów.
Najpierw myjecie włosy szamponem, potem Multi-Vitamin Oil, który dokładnie wmasowujecie, czekacie około 10 minut i uwaga nie musicie spłukiwać!!!potem na włosy nakładacie maskę i znów czekacie od 5 do 10 minut:) i spłukujecie:)
Potem już tylko efekt wow:) możecie cieszyć się błyszczącymi, odżywionymi włosami, które są dłużej świeże.
Produkty nie obciążają włosów.
Włosy są w świetnej kondycji i bardzo łatwo się je rozczesuje.
To chyba jakieś cuda, że takie małe saszetki dają taki efekt.
Dotychczas firma była mało znana, ale tym produktem mnie oczarowała i będę ją polecać:)
Zobaczymy jak sprawdzą się pozostałe produkty, czyli szampon i maska, recenzje będą na pewno na moim blogu.

Polecam serdecznie te produkty, kosztują niewiele, bo koszt za taki zestaw to 14zł, a efekty piorunujące:)

Pozdrawiam
HUTOSIA
W weekend wybiorę top komentatora :)

Złota piątka marca 2014

Złota piątka marca 2014

Witam.
Zobaczcie jakie produkty sprawdziły się u mnie w marcu, to moja złota piątka:)

Krem do stóp FUSS WOHL ROSSMANN - krem z łoju jelenia, z olejkiem migdałowym, delikatnie pachnie i szybko się wchłania, ładnie nawilża stopy

SOAP&GLORY masełko, o którym już Wam wspominałam, genialnie nawilża i nie pozostawia tłustego filmu

Kobo róż, przekonał mnie do siebie pięknym chłodnym odcieniem i tym, że doskonale sprawdza się jako wypiekany cień do powiek:)

Biały Jeleń emulsja do higieny intymnej z szałwią i ogórkiem- delikatna, nie wywołuje podrażnień i spełnia swą rolę, do tego bardzo wydajna

Nivea odżywka Diamond Gloss pięknie pachnie, ułatwia rozczesywanie, a do tego nie trzeba jej długo trzymać na włosach, po umyciu szamponem wystarczy nanieść ją dokładnie na włosy, wmasować i spłukać, efekty zadowalające:)

Tak prezentuje się złota piątka marca 2014, używałyście tych kosmetyków?
Jeśli miałyście ten krem do stóp, napiszcie, która wersja jest najlepsza, moja jest z olejkiem migdałowym, ale było ich kilka jeśli dobrze pamiętam:)

POZDRAWIAM
HUTOSIA

Swojskie Specjały - smakowita współpraca

Swojskie Specjały - smakowita współpraca

Witam serdecznie.
Nawiązałam ostatnio współpracę ze sklepem, który oferuje nam zdrową, tradycyjnie wytwarzaną żywność.
Podjęłam się tej współpracy, bo jestem wielką fanką zdrowego odżywiania bez wspomagaczy i innych dodatków.
Dlaczego akurat ten sklep i co go wyróżnia?
Przede wszystkim Swojskie Specjały oferują nam zdrową i pyszną żywność opartą na podlaskich recepturach.
Oferta sklepu jest szeroka, znajdziemy w niej wędliny z prawdziwej wędzarni, podpuszczkowy ser koryciński, chleb wypiekany w piecu chlebowym, miód z polskich pasiek i wiele innych specjałów.
Zapraszam Was do strony:
http://www.swojskiespecjaly.pl/



Koniecznie przekonajcie się jak szeroki jest asortyment.
Do testów otrzymałam:
szynkę bez tłuszczu
http://www.swojskiespecjaly.pl/pl/p/Szynka-wiejska-wedzona-bez-tluszczu-waga-0%2C8-1%2C4kg/4
baleron
http://www.swojskiespecjaly.pl/pl/p/Baleron-wedzony-swojski-waga-1-1%2C4kg/58
boczek wędzony
http://www.swojskiespecjaly.pl/pl/p/Boczek-wedzony-tradycyjny-waga-0%2C8-1%2C2-kg/54


Paczka, którą otrzymałam byłam bardzo duża, otrzymałam produkty w dużym gabarycie co pozwoliło mi na rzetelną recenzję.

Zacznę od szynki bez tłuszczu.

Peklowana ona jest przez 6 dni w zalewie solankowej z dodatkiem pieprzu, czosnku i listka bobkowego.
Wędzona jest przez 12 godzin dymem z drzewa olchowego.
Stała się ona ulubieńcem całej naszej rodziny, ale w szczególności  mojego synka.
Nie ma tutaj porównania do wędlin kupionych w supermarkecie.
Wędzonki wytwarzane są  ręcznie (mięso jest rozbierane, peklowane i wędzone ).

Nigdy nie ma się pewności  jaką masę uzyska dany produkt po wędzeniu.
Średnio spadek wynosi od 20 do 30 % wagi wyjściowej (tej przed wędzeniem).
Pierwsze co zasługuje na uwagę to wspaniały mocno wędzony zapach.
Wrzucam Wam zdjęcie przekrojonej szynki zobaczcie jak pięknie się prezentuje:
Przyznam się, że jestem bardzo zaskoczona jakością tego produktu.
Smak jest wyborny, ale przede wszystkim świadomość, że jem zdrowo.
Teraz czas na drugi produkt baleron wędzony.
Zaskoczył mnie swą strukturą, nie miał przerostów, a jego smak był bardzo intensywny, mocno wędzony.
To mój faworyt z paczki.
Jest peklowany i wędzony staropolskim tradycyjnym sposobem bez dodatku ulepszaczy i konserwantów.
Zanim trafi do wędzenia leżakuje w zalewie solankowej z dodatkiem czosnku, pieprzu i listka bobkowego.
Później wędzony jest przez 12 godzin dymem z drzewa olchowego.
Zdjęcia po przekrojeniu:

Trzeci produkt to boczek wędzony.

Tradycyjnie peklowany w zalewie solankowej , z dodatkiem pieprzu i listka bobkowego.
Wędzony gorącym dymem z olchy, odparzony i gotowy do spożycia.
To ulubieniec mojego męża, serwował go sobie jako dodatek do tostów.
Boczek bardzo aromatyczny, zupełnie inny w smaku niż boczek z marketu.
Świetny był także do pizzy:)
Tutaj zdjęcie:




Wszystkie specjały są produkowane na zamówienie, nie leżakują na półkach i nie czekają na klienta, mamy gwarancję, że otrzymamy świeże produkty.
Warto też wspomnieć, że jedynym konserwantem używanym  jest dym wędzarniczy i sól peklująca ( o zmniejszonej zawartości azotynu sodu, nawet o 50 % )
Jestem bardzo zadowolona z paczki jaką otrzymałam.
Spełniła moje oczekiwania.
Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła Wam przedstawić inne produkty znajdujące się w ofercie sklepu.
Zapraszam jeszcze raz do sklepu:

Przyjmowane są również świąteczne zamówienia:)


test, które masło do ciała jest lepsze?

test, które masło do ciała jest lepsze?

Witam serdecznie.
Na początku marca pokazywałam Wam co udało mi się kupić http://hutosia.blogspot.com/2014/03/testowanie-czas-zaczac.html , wśród produktów znalazły się dwa masełka do ciała o pojemności 50 ml każde.





Dziś porównam masło The Body Shop, Mango Body Butter (o zapachu mango) i masełko z SOAP & GLORY the Righteous butter.

Masło The Body Shop po otwarciu zachwyciło mnie zapachem, dopóki nie naniosłam go na skórę, wtedy zapach wydał się ciężki i duszący, na szczęście w miarę upływu czasu się ulatniał, chociaż został na piżamie.
Zapach więc mnie nie przekonał, jest zbyt intensywny i w kontakcie ze skórą dużo traci, jest trochę chemiczny.
Konsystencja jest w porządku, szybko się wchłania, pozostawia lekką powłokę.


Moim zdaniem nie jest zbyt wydajne, skończyło mi się kilka dni temu, a używam od 7 marca.
Nie skusiłabym się na to masło nawet w cenie 46 zł, bo za tyle można je dostać na allegro.
Oceniam je przyzwoicie, ale spodziewałam się czegoś lepszego.
Skóra była nawilżona, ale działanie krótkotrwałe.


Masełko z SOAP & GLORY the Righteous butter to chyba największe zaskoczenie ostatnich kilku dni, pisałam Wam o charakterystycznym zapachu, masło pachnie jak perfum i to mocny perfum, mnie ten zapach średnio odpowiada, chociaż na wieczorne wyjście sprawdzi się super, bo zapach będzie wyczuwalny i nie będzie już taki mocny, może nawet zamiast perfum.
Zapach to kwestia gustu, dlatego moja rada nie kupujcie kosmetyków SOAP & GLORY  w ciemno, bo zapach, albo pokochacie, albo znienawidzicie.
Czy kupiłabym je ponownie?
Tak, ale właśnie w wydaniu 50ml, bo 300ml by mnie przytłoczyło, przez ten zapach musiałabym zmieniać masła często.
Działanie: wspaniałe, skóra zostaje nawilżona na długi czas, konsystencja jest bardzo gęsta, ale mimo to rewelacyjnie się wchłania ( już po chwili), nie zostawia żadnego lepkiego filmu na skórze.
Pod tymi względami jest idealne!
Cena jest kosmiczna, bo za kosmetyk w pełnym wymiarze zapłacimy koło 70 zł na allegro.
Dla mnie to bardzo dużo, dlatego tylko od czasu do czasu zafunduję sobie miniaturkę.
Wydaje mi się, że jest też bardziej wydajne, co dziwi mnie, bo ma tak bogatą konsystencję, ale to również plus.



Dla mnie pojedynek wygrywa SOAP & GLORY

Ktoś miał przyjemność je poznać, co sądzicie?



Przypominam, że pod koniec marca lub z początkiem kwietnia top komentator mojego bloga, osoba, która najczęściej będzie udzielała się na moim blogu otrzyma ode mnie niespodziankę :)
Gadżet top komentator jest już na moim blogu:)

Pozdrawiam
HUTOSIA



przesyłki z dwóch ostatnich tygodni

przesyłki z dwóch ostatnich tygodni

Witam.
Pochwalę się troszkę jakie przesyłki dotarły do mnie w ciągu minionych dwóch tygodni.
Testować będę:
produkty Chenice, a dokładnie szampon i maseczkę oraz trzy zestawy do rekonstrukcji włosów 


Otrzymałam też przesyłkę od Polleny Ostrzeszów, produkt pełnowymiarowy- żel 3 w 1 do mycia ciała, włosów i twarzy oraz próbki



Dostałam też trzecią przesyłkę, ale o niej, a konkretnie o jej recenzji napiszę Wam w poniedziałek, nie jest to firma kosmetyczna:)

Pozdrawiam
HUTOSIA

Zamień chemię na jedzenie

Zamień chemię na jedzenie

Witajcie.
Dzisiaj postanowiłam, że poznamy się ciut lepiej.
Musicie wiedzieć o mnie pewne fakty, prócz kosmetyków moim drugim hobby jeśli można tak powiedzieć jest zdrowe jedzenie, ograniczanie chemii i dbanie by moja lodówka była pełna nieprzetworzonej żywności.
Pierwszą książką jaka wpadła mi w ręce była książka Kasi Bosackiej Czy wiesz co jesz?
Ona wprowadziła mnie w świat zdrowej żywności i podejścia do jedzenia, które znajduje się na moim stole. Polecam ją absolutnie wszystkim, którzy chcą być świadomymi konsumentami.
Warto ją przeczytać by mieć pojęcie co kryje się w jedzeniu.
Jakiś czas temu skusiłam się na książkę Julity Bator Zamień chemię na jedzenie, w której mamy kilka przepisów na potrawy , które możemy przyrządzić sami w domu z wybranych przez siebie produktów, od tej pory nie kupuję gotowych jogurtów smakowych tylko jogurt naturalny o odpowiednim składzie i do niego dodaję owoce. Wiem, że nie pozbędę się całkowicie chemii ze swojego życia, ale małymi krokami mogę poprawić sytuację. Bo jesteśmy ludźmi i kuszą nas niestety nie zawsze zdrowe prudukty.
Książka przekazała mi też to, że przygotowywanie jedzenia w domu może być celebracją, może pomagać w spędzaniu czasu razem.
A przede wszystkim ta świadomość, że wybieram jak najmniej przetworzoną żywność i dbam o zdrowie całej naszej rodziny dodaje mi skrzydeł.
W książce jest też spis dodatków do żywności potencjalnie niebezpiecznych, a także tych, które uznawane są za nieszkodliwe dla zdrowia.


Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie na temat zdrowej żywności, chętnie je poznam

Pozdrawiam
HUTOSIA
Jak sprawdziły się produkty z pudełka?

Jak sprawdziły się produkty z pudełka?

Witam.
Pamiętacie mój wpis o styczniowym pudełeczku  shinybox?
Jego zawartość prezentowała się tak:
A jak produkty sprawdziły się u mnie? co mogę Wam polecić, a czego nie warto mieć

Zdecydowanie moim faworytem okazała się złota  oliwka do skórek i paznokci Delawell, wystarczyła mi na niecałe 2 miesiące, znajdzie się w moim projekcie denko.
Przede wszystkim piękny zapach i wspaniałe działanie.
Jeśli uważnie mnie czytacie wspominałam kiedyś, że miałam problem z obgryzaniem paznokci, ze stanem moich skórek, wszystko mnie podrażniało, a skórki były fatalne, po regularnym codziennym aplikowaniu oliwki stan moich skórek i paznokci jest idealny i wreszcie od miesiąca mogę się pochwalić nie obgryzam.
Świetny produkt:)

Na 2 miejscu zdecydowanie baza rozświetlająca Dermika, pięknie wygładza, przedłuża trwałość makijażu i drobinki, które posiada wbrew moim obawom są naprawdę malutkie.
Mała ilość bazy wystarcza na całą twarz.
Miniaturki mam jeszcze ponad połowę, używam tylko na ważniejsze wyjścia, albo kiedy chcę by makijaż wytrzymał więcej godzin, a cera była wygładzona.

A dalej 3 produkty takie sobie
krem pod oczy Bioliq nie zachwycił mnie, ma mocny zapach i mam wrażenie, że moje oczy po nim łzawią
Paese eyeliner dałam mamie, bo jakoś mi nie przypadł do gustu, miałam w kolorze brązu
Evree peeling do stóp- spodziewałam się czegoś więcej, wszyscy chwalili, że zdziera bardzo ładnie, przez zawarte w nim drobinki pumeksu, dla mnie jest za słaby i zostanę przy  moim ukochanym -Paloma Foot Spa:) , który dodatkowo pięknie nawilża mi stopy po zabiegu

Jeśli miałyście te produkty koniecznie napiszcie jak się sprawdziły?

Pozdrawiam
HUTOSIA
TAG Kocham wiosnę ♥

TAG Kocham wiosnę ♥

Witam pogoda za oknem kiepska, więc myślę, że to dobry czas na dodanie tagu kocham wiosnę.
Poznajcie pytania i moje odpowiedzi:
1.Ulubiony wiosenny lakier?
I tu rozczaruje, bo staram się malować paznokcie na kolor tylko od święta, a zazwyczaj używam tylko zwykłego lakieru bezbarwnego przez cały rok 
 2.Ulubione wiosenne produkty do ust?
Wiosna jest czasem na coś lekkiego na ustach, u mnie więc nawilżająca pomadka, a w zasadzie pomadko-błyszczyk z firmy celia w odcieniu 602 
 3.Ulubiona wiosenna sukienka?
Mam dwie ulubione, oczywiście muszę do nich założyć bolerko lub żakiet, bo może być jeszcze trochę zimno, tradycyjnie u mnie na wiosnę króluje czerwień

4.Ulubione wiosenne kwiaty?
Tulipany najbardziej chyba żółte.
5.Ulubiony wiosenny szalik?
Raczej to coś cieniutkiego
6.Jaki trend jest dla Ciebie najbardziej ekscytujący w modzie lub makijażu?
Neony
7.Ulubiona wiosenna świeca?
Biedra wygrywa
8.Ulubione perfumy na wiosnę?
Avon w wersji red:)
9.Jaka jest u Ciebie pogoda, a może już wiosna?
Niestety dziś szaro, buro i ponuro, ale wiosna w sercu:)
10.Co wg Ciebie jest najlepsze w wiośnie?
Czekanie, aż będzie zielono, myśl, że święta już blisko, piękne kwiaty, świeże powietrze i słońce za oknem, a i wreszcie zrzucenie ciężkich ciuchów i możliwość założenia nowego nabytku, czyli płaszcza, który kupiłam w C&A za 199 zł, ma piękne białe wstawki

11.Czy lubisz wiosenne porządki?
Porządki robię przed świętami wielkanocnymi, a nie na wiosnę, lubię je, bo mam więcej siły zabrać się do roboty, gdy za oknem słońce:)
12.Twoje plany na przerwę świąteczną?
W domu z rodziną:)

A jak u Was? czujecie wiosnę w sercach? czekacie aż nadejdzie?





moje zastosowanie wody termalnej Uriage

moje zastosowanie wody termalnej Uriage

Witajcie.
Wodę termalną Uriage odkryłam kilka miesięcy temu.

Dlaczego akurat ta woda znalazła się u mnie?
Po pierwsze, bo jest izotoniczna i nie wymaga osuszania, po drugie, bo wiele dobrego czytałam na jej temat.

Producent mówi, że woda jest idealna do orzeźwienia naszej twarzy i w pełni się zgadzam z tą deklaracją, czekam na upalne dni wtedy woda będzie mi jeszcze bardziej przydatna, teraz zaraz po przebudzeniu funduję sobie jedną mgiełkę tego specyfiku na orzeźwienie. Woda pozwala zachować równowagę osmotyczną i integralność komórek naskórka.Woda termalna pochodząca z alpejskich źrodeł, bogata w oligoelementy i sole mineralne (11 000mg/l), izotoniczna, o naturalnym pH. Przebadana klinicznie, nie zawiera konserwantów i substancji zapachowych.


Wodę mam w wersji 150 ml i zapłaciłam za nią ponad 20 zł, ale czytałam, że bardzo często w drogeriach można kupić ją taniej.

Zdaniem niektórych pomaga łagodzić podrażnienia, zaczerwienienia, nawilża skórę, a moim zdaniem ma jedną największą zaletę spisuję się wspaniale jako tonik ( zamiast toniku ), świetnie przygotowuje skórę do przyjęcia kremu, kremy o bogatej konsystencji wchłaniają się błyskawicznie.
Innych właściwości prócz orzeźwienia i zastosowania zamiast toniku nie dostrzegłam na skórze, ale może dlatego, że nie mam większych problemów ze skórą, cerę mam mieszaną, nie posiadam wyprysków, ale mam rozszerzone naczynka i problem ze świeceniem się ( błyszczeniem ).
Zobaczę jak woda spisze się w lato.
Kiedy mam makijaż również spryskuję się wodą, kiedy mam na to ochotę, woda absolutnie nie narusza makijażu.

Wodę oceniam na plus i myślę, że kupię jeszcze jedno opakowanie, a u Was jak się sprawuje? a może zastanawiacie się nad jej zakupem i przydała Wam się moja notka

pozdrawiam
HUTOSIA




Na co się skusiłam, czyli moje nowe zdobycze

Na co się skusiłam, czyli moje nowe zdobycze

Witam Was serdecznie.
U mnie znowu post o zakupach, tym razem tylko trzy rzeczy w tym jedna sprawdzona i kupiona kolejny raz.
Zobaczcie co kupiłam:




krem oeparol intensywnie nawilżający polecam i będę polecać jeszcze długo, idealny co cery mieszanej:) nie skusiłam się na wersję z filtrem, zostałam przy starej

krem do rąk anida polecany przez Was z woskiem pszczelim i olejem makadamia, nie wiem czemu znów kupiłam krem, jak mam jeszcze dwa :):) - maniaczka

tisane balsam do ust, który mi poleciłyście za co dziękuję serdecznie, faktycznie już po pierwszym nałożeniu usta są gładziutkie

przy okazji przypominam, że pod koniec marca lub z początkiem kwietnia  wybiorę osobę, która najbardziej udziela się w komentarzach na moim blogu  i otrzyma ona  niespodziankę:)
zapraszam do aktywności, bo taką akcję będę powtarzała częściej

dzielcie się ze mną przemyśleniami, doświadczeniami, może miałyście te produkty, może coś Was ciekawi

pozdrawiam i życzę przyjemnego weekendu
Hean classic colours festival nr 5e rubin

Hean classic colours festival nr 5e rubin

Witajcie dziś już ostatnia recenzja pomadki, będzie to  hean classic colours festival nr 5e rubin, która kosztuje 12,99 ( 4,5g )

 Kiedy spojrzycie na ekran pomadka jest ostatnia z prawej strony, a na ustach prezentuje się tak:




Jest to ładnie napigmentowana pomadka, kolor bardzo mi się podoba:)
Classic colours festival - wg mnie kolekcja tych pomadek jest całkiem niezła, przede wszystkim cechuje je trwałość i równomierne schodzenie, co do suchych skórek ten odcień sprawdził się lepiej, mimo tego niestety widać to podkreślenie suchych skórek, na żywo wygląda to trochę inaczej niż na zdjęciu.
Na plus oceniam także obecność filtrów ochronnych UVA I UVB oraz gamę kolorów.
Z całą pewnością pomadki z tej serii wypadają lepiej od  witamin cocktail.
Mała sugestia jeśli nie macie białych zębów ostrożnie wybierajcie szminki.
Ja niestety nie mogę pozwolić sobie na takie czerwienie.

Jak oceniacie tą pomadkę?
Według mnie kolor jest ładnie nasycony i oceniam go na plus.

Hean witamin cocktail nr 323 wild coral

Hean witamin cocktail nr 323 wild coral

Witajcie.
Dziś przedstawię Wam kolejną recenzję pomadki hean tym razem będzie to witamin cocktail nr 323 wild coral.

Kiedy spojrzycie na ekran pomadka o której mowa jest druga od prawej strony.
A teraz zobaczcie jak kolor wygląda na ustach:

Pomadka witamin cocktail ma być witaminowym koktailem ukrytym  w pomadce.
Bogata odżywcza formuła z witaminami A, E, C i F oraz masłem Shea pielęgnuje i odżywia naskórek ust. Pomadka o przedłużonej trwałości świetnie utrzymuje kolor na ustach, nadaje im delikatny połysk. Idealnie kremowa w aplikacji. Zawiera filtry ochronne UVA i UVB.
Gama 30 kolorów/ 4,5 g kosztuje 13,99

Moja opinia:
pomadka nie przypadła mi do gustu, ponieważ nierównomiernie schodzi z ust i źle to wygląda, do tego podkreśla suche skórki, największy minus za słabą trwałość
kolor nie powalił mnie na kolana, ale zgadzam się, że pomadki z tej serii łatwo się aplikują przez swą kremową konsystencję

A Wy co sądzicie? jak podoba Wam się kolor na zdjęciu? ja przyznaję, że inaczej wyobrażałam sobie koral na ustach

Kolejna statuetka CrystalCiTY

Kolejna statuetka CrystalCiTY

Witajcie.
Pamiętacie niebanalny sklep internetowy CrystalCiTY, który oferuje szeroki zakres szklanych statuetek na każdą okazję?

Link do sklepu:http://www.crystalcity.pl

Drugi raz mam okazję zachwycać się kolejną statuetką, tym razem otrzymałam statuetkę
goździk 3D.
Znajdziecie ją tutaj:http://www.crystalcity.pl/produkty/kwiaty/2
Ciekawość towarzyszyła mi aż do otwarcia paczuszki, która przyszła bardzo szybko, w czwartek późnym popołudniem złożyłam zamówienie, a we wtorek statuetka była już w moich rękach.

Postanowiłam, że tym razem statuetka będzie prezentem dla mojej Mamy:).
Pomysł bardzo się spodobał, Mama była zachwycona takim niebanalnym upominkiem.

Bardzo łatwo możecie zamówić statuetkę dla siebie, albo dla bliskich.
Wystarczy wejść na stronę sklepu, zarejestrować się, wybrać statuetkę z odpowiedniej kategorii ( macie szeroki wybór ), następnie skonfigurować swój projekt, pamiętajcie, że możecie umieścić własną dedykację:), następnie zatwierdzicie swój projekt ( możecie pozwolić na drobne zmiany, albo zachować 100 % wierności z projektem ), jeśli wszystko jest okay przechodzicie do koszyka potem wybieracie sposób dostawy i klikacie zamawiam:)

Wszystko macie dokładnie opisane tutaj:
http://hutosia.blogspot.com/2014/02/krok-po-kroku-czyli-jak-zamowic.html

A teraz czas na wrażenia po otwarciu paczki:
przesyłka przyszła bardzo dobrze zabezpieczona w kartoniku, po otwarciu widzimy piękne pudełeczko, które samo w sobie jest już bardzo eleganckie i doskonałe na prezent, emocje towarzyszyły mi aż do otwarcia, kiedy to moim oczom ukazała się statuetka







statuetka jest moim zdaniem ładniejsza niż poprzednia, dodałam Wam dużo zdjęć, abyście z każdej strony mogli zobaczyć jak prezentuje się goździk:)
ostatnie zdjęcie statuetki jest wykonane bez lampy
do każdego zamówienia dostajemy piękną ściereczkę w kolorze bordowym, która świetnie sprawdza się w czyszczeniu statuetki z zabrudzeń

dedykacja na statuetce 
Z głębi serca
Katarzyna, Piotr i Maksymilian 

Możecie sami dokonać oceny statuetki:)

Jeśli jesteście zainteresowani zapraszam Was do sklepu CrystalCiTY







Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger