KeraBond

Witam w ramach współpracy z Chenice System Polska otrzymałam do testów szampon nawilżający KeraBond Moistruizing Wash  oraz ziołową maseczkę Moist Control.
 Kilka słów o produktach:

Szampon nawilżający o właściwościach leczniczych.
Przeznaczony do mycia włosów suchych, osłabionych i obciążonych zabiegami chemicznymi i termicznymi o obniżonej hydrogospodarce.
Zapewnia nawilżenie i elastyczność.
Pielęgnuje włosy farbowane, optycznie zwiększa ich objętość.
 Poprawia także skręt i jakość loków po trwałej ondulacji , przywraca nawilżenie po rozjaśnianiach i balejażach.


Maseczka ziołowa odżywcza i intensywnie nawilżająca do włosów normalnych i suchych, to środek rekomendowany do włosów po farbowaniu, trwałej ondulacji i balejażach.
Zapobiega łamliwości i elektryzowaniu włosów.
Nadaje włosom połysk i wytrzymałość, utrzymuje dłużej żywy kolor:)
Zawiera filtry UV chroniące przed promieniami słonecznymi.
Przeznaczona do codziennego użytku.

Szampon otrzymałam w wersji 250 ml, a odżywkę 150 ml.
Produkty nie należą do najtańszych, musimy liczyć się z wydatkiem około 40-50 zł za jeden produkt.
Czy warto?
Poznajcie moją opinię.

Zacznę od szamponu, butelka wykonana jest z plastiku, dozownik nie sprawia problemów, otwór jest dobrze skonstruowany i nie ma problemu z wylaniem za dużej ilości szamponu.
Sama konsystencja jest perłowa i lejąca.
Zapach jest bardzo ładny, delikatny i podobny do kosmetyków stosowanych u fryzjera.
Samo działanie bardzo mnie zaskoczyło, przede wszystkim szampon bardzo ładnie  nawilża i do moich farbowanych przez wiele lat włosów na czarno sprawdza się świetnie, pielęgnuje je i wygładza, mają ładny połysk i co ważne nie plączą się nawet jeśli nie zastosuję maski czy odżywki.
Produkt radzi sobie także znakomicie z oczyszczaniem i dokładnie zmywa lakier, pianki z włosów.

Ziołowa maseczka KeraBond również zaskoczyła mnie pozytywnie, znajduję się w plastikowej tubce zamykanej na klik.
Konsystencja dość gęsta
Trzymałam ją 10 minut na włosach.
W połączeniu z szamponem efekt był świetny, tak wygładzonych włosów dawno nie miałam.
Zminimalizowała elektryzowanie się włosów, chociaż może liczyłam na ciut więcej:).
Maseczka wydajna i tak jak w przypadku szamponu ma przyjemny zapach.

Gdybym miała zainwestować w jeden z tych produktów chyba byłby to szampon:)
Z tymi przemyśleniami Was zostawiam.

Pozdrawiam

7 komentarzy:

  1. Ja mam wersję fioletową- próbki , ale jeszcze ich nie miałam okazji używać ;D
    Ale nawilżenie kusi !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spodobał mi się ten szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tego szamponu ,wyglada bardzo interesująco

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe produkty, szczególnie szampon..
    Szkoda, że są drogie:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Szampon z pewnością sprawdziłby się i u mnie :) Z Chenice też mam szampon i odżywkę, ale inne wersje. Jeszcze nie zdążyłam ich przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też żałuje, że musi być taki drogi :-( Ostatnio za tę sumę + 10 zł kupiłam arsenał 4 kosmetyków na bazie łopianu w Ukraina shop. O włosy muszę dbać szczególnie, zostawione same sobie nie prezentują się najciekawiej, no i ten wrażliwy skalp.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nie kupuje bardzo drogich szamponów, więc pewnie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń