I znowu zakupy

Co może poprawić kobiecie nastrój?
Zakupy oczywiście i to kosmetyczne.
Niestety znowu zgrzeszyłam i wydałam sporo:/

Jeśli macie ochotę zobaczyć co tym razem wpadło do mojego kosza z zakupami zapraszam:


Na ten żel od jakiegoś czasu miałam ochotę, firma mi nieznana, ale zbiera same dobre rekomendacje, jedno co powiem to nim go otworzyłam w torbie było już czuć ten waniliowy zapach, także jestem mega ciekawa jak się sprawdzi, bo zapach bardzo intensywny.


Podkład w kolorze N1, jeszcze go nie używałam więc zobaczymy, mam nadzieję, że nie będzie za żółty na mojej buzi i, że będzie miał porządne krycie, bo ostatnio mój Rimmel Match Perfection mi nie wystarcza.

Pędzel dostałam gratis do podkładu.

 Korektor True Match również w kolorze najjaśniejszym będę stosowała w minimalnej ilości pod oczy, bo wiem, że dobrze kryje.

KOBO MODELING ILLUMINATOR - mam w kolorze najjaśniejszym to taki korektor i rozświetlacz w jednym.

Szmineczka w nowym kolorze czemu nie:)

Kosmetyczka mnie urzekła:) w TESCO

Soraya tonik KOLAGEN ELASTYNA
i Rexona tym razem w różowej wersji



Czy znacie te produkty?
Czekam na Wasze opinie


Pozdrawiam:*

Małe denko sierpniowe:)

Hej i znów mnie trochę mało, ale wybaczcie mój syn idzie do przedszkola, od 2 tygodni są zajęcia adaptacyjne i jakoś to wszystko sprawia, że nie mam czasu.

Czas na projekt denko, chyba najskromniejszy jaki kiedykolwiek Wam pokazywałam.

ZUŻYCIA:


Przedstawię Wam każdą rzecz osobno:

PIANOTWORY do kąpieli chyba już znacie, to nasze drugie opakowanie, cieszy syna, a i ja bym nie pogardziła, szkoda, że biedronka nie wprowadziła ich na stałe do oferty

KOREKTOR CELIA bardzo średni korektor, o ile część rozświetlająca jest okay i spełnia swą rolę to część korektora nazwana jasną to kompletna beznadzieja, na pewno nie jest to korektor, który zakryje Wam jakieś większe cienie pod oczami lub przebarwienia, ale w porównaniu do korektora rozświetlającego z Hean ten ma przyjemniejszą konsystencję( strona rozświetlająca) i nie roluje się pod oczami
jednak nie kupiłabym ponownie

 HYDROŻELOWE PŁATKI POD OCZY MARION-szału nie robią, recenzowałam je jakiś czas temu, mojego serca nie podbiły

PŁATKI CAREA aloe vera, dopiero teraz odkryłam, że ta wersja jest wspaniała, a fioletowa wersja tych płatków do bani, chociaż wcześniej jakoś nie widziałam różnicy
Kupię ponownie

 Krem odżywczy do stóp SHEFOOT- z opakowania starły się napisy, poza tym to przyjemny krem, dobrze mi się go używało, ale nie wiem czy powrócę do niego, zapach genialny

 LOREAL IDEAL SOFT OCZYSZCZAJĄCY PŁYN MICELARNY- nie zdecydowałam się na jego  osobną recenzję w notce, bo pełno ich, moja opinia:świetny płyn, który bardzo ładnie i dokładnie usuwa makijaż, wydajny, mały minus za pienienie się na twarzy, znam produkty, które tego nie robią, ale i tak kupię ponownie kiedyś

Sól do kąpieli Fresh&Natural różana z różą i cytryną, kolejne opakowanie i troszkę rozczarowania, bo kto pamięta mój wpis o tej soli wie jak ucieszył mnie widok zawartych w niej różyczek, płatków itd, w tej saszetce nie było już takich ładnych rzeczy, były tylko okruszki płatków, pogniecione, ale działanie super- doskonale wyciąga zmęczenie, kupię ponownie

 dr.organic wypełniacz zmarszczek, mi służył jako krem pod oczy, bo jako tako zmarszczek nie mam, spisywał się świetnie, ładnie wygładzał okolicę pod oczami

Krem odżywczy do rąk i paznokci ANIDA wosk pszczeli i olej makadamia- hit blogosfery mnie nie zachwycił, za tłusty, za wolno się wchłania, wymęczony nareszcie mnie opuszcza

I TO NA TYLE TAKIE MAŁE ZUŻYCIA SIERPNIA
jak u Was?

Pozdrawiam:*

Zakupy z DM i prezent z Mydlarni

Hej.
Dziś pokażę Wam moje małe zakupy z DM i prezent urodzinowy, który otrzymałam z okazji urodzin 2 tygodnie temu od znajomej.


2 żele Balea, jeden z nich Mango Mambo już używałam i dlatego zdecydowałam się kupić drugi raz, boski zapach
mydełka- jedno z pompką, a drugie to zapas, oba po 500 ml, chciałam wypróbować jakieś mydła z tej firmy


Peeling do ciała z mandarynką i pomarańczą, lotion do dłoni o zapachu malin- szybko się wchłania i opakowanie boskie:) zapach też, odżywka hibiskus Alverde polecana przez Was:)


2 maseczki z Balea jedna jogurtowo-truskawkowa:), a druga to maska do twarzy typu peel-off, puszek do pudru też kupiłam:)

To moje drugie zakupy w DM i zdecydowanie bardziej oszczędne, zapłaciłam coś około 290 koron za wszystko.

A teraz pokażę Wam fajny balsam do ciała z Mydlarni u Franciszka.
To balsam - masło shea o zapachu grejpfruta i lnu.
 Czy nie wygląda pięknie?



  
Jeśli jesteście ciekawe co kupiłam będąc po raz pierwszy w DM podaję linka:

MARION bibułki matujące

Serdecznie witam i zapraszam do poczytania o bibułkach matujących firmy Marion.

Ten wynalazek ma:
nie niszczyć makijażu, a równocześnie usuwać połysk i zapewniać trwały efekt matujący na naszej twarzy.

Bibułki w opakowaniu:


Przyznam, że bibułki te znałam już wcześniej i są ze mną od dawna, dla mojej mieszanej skóry są zbawieniem zarówno latem, kiedy zużywam ich najwięcej jak i zimą, gdy też przydadzą się w krytycznej sytuacji, kiedy moja cera ma gorszy okres.

Znam wiele firm oferujących bibułki matujące, dużo słyszałam o bibułkach z Inglota, ja natomiast jestem wierna firmie Marion, bo ich bibułki są w dobrej cenie i w dobrej jakości.

Jedna bibułka wygląda tak:


Jedna sztuka wystarcza na jedno użycie.W opakowaniu znajdziecie aż 100 sztuk.

Bibułkę wystarczy przyłożyć do skóry i delikatnie przycisnąć, absolutnie nie przecierać, bo zniszczycie makijaż.
Produkt dla mnie doskonały, minusów nie dostrzegam, sebum zostaje ładnie ściągnięte i mat powraca.



Polecam każdej z Was:*

Pozdrawiam

DERMEDIC kremowy żel do mycia twarzy Hydrain3 HIALURO i moja recenzja

Dziś przedstawię Wam kremowy żel do mycia twarzy Dermedic i napiszę co o nim myślę.

Ten dermokosmetyk prezentuje się tak:


Tuba zawiera 200 ml produktu.
Wykonana jest z solidnego plastiku z zamknięciem typu klik, bardzo wygodnym.

Szata graficzna prosta w kolorze niebieskim.

Docelowo przeznaczony jest do skóry suchej i odwodnionej.
Jak wiecie ja mam skórę mieszaną, ale ostatnio szczególnie w okresie letnim pojawiło mi się na twarzy wiele przesuszonych miejsc.
Dlatego zdecydowałam się spróbować właśnie tego żelu.

Kilka informacji:

Składniki aktywne : woda termalna, kwas hialuronowy, olej macadamia, algi morskie

Żel ma za zadanie zmywać makijaż i wszelkie zanieczyszczenia ze skóry.
Nie zawiera SLS i SLES - nie wywołuje podrażnień skóry, nie narusza jej naturalnej warstwy hydrolipidowej.
Nadaje się dla osób nietolerujących tradycyjnych preparatów myjących, jest hypoalergiczny.

Moja opinia:

Szczerze mówiąc po moich przygodach z żelami do mycia twarzy strasznie bałam się, że i ten mnie podrażni, na szczęście się pomyliłam, produkt jest niezwykle delikatny, absolutnie nie podrażnia.

Zaskoczył mnie wydajnością, a to dlatego, że ma wyjątkowo kremową konsystencję:



 przez tą cechę niezwykle łatwo się go aplikuje, bo nie spływa z dłoni.

Świetnie radzi z sobie makijażem, usuwa bardzo dokładnie jakieś pozostałości po opornych kosmetykach.

Moja skóra po użyciu tego żelu jest wygładzona, nie wysuszona, nie ściągnięta, gładka, po nim stosuję tonik i krem również marki Dermedic.
Mam wrażenie odświeżenia i oczyszczenia buzi z zanieczyszczeń.
Po takiej pielęgnacji znacznie rzadziej pojawiają mi się jakieś wypryski, a skóra już nie jest  wysuszona, suche miejsca zniknęły.

Zapomniałam dodać Wam, że pachnie on bardzo delikatnie i już nie tak intensywnie jak niektóre kremy Dermedic, dla tych, które nie lubią intensywnych zapachów będzie strzałem w 10:)

Po więcej informacji odsyłam tutaj:

Marion Jedwab w Spray'u - recenzja

Witam.
Dziś kolejna recenzja tym razem produktu od Marion.
Jedwab w spray'u tej firmy mnie zachwycił.


Ja mam wersję ultra nawilżenie.
Produktu nie spłukujemy.

Butelka jest wygodna i ma fajny atomizer:


Dlaczego zakochałam się w tym produkcie?

*po tym produkcie moje włosy mogą schnąć naturalnie bez użycia suszarki, a kiedy już wyschną nie są oklapnięte i ładnie wyglądają
*nie jest tłusty jak tradycyjny jedwab w płynie, a tym samym nie obciąża włosów ( przynajmniej tak jest w moim wypadku )
*włosy są miękkie, gładkie i wyglądają zdrowo
*kosmetyk eliminuje puszenie
*po użyciu włosy ładnie się rozczesują, bez najmniejszego problemu

Podsumowując: każdemu polecam wypróbowanie tego jedwabiu, jest lżejszy od tradycyjnej wersji jedwabiu w płynie, za taką butelkę o pojemności 130 ml zapłacicie mniej niż 10 zł.

Po więcej informacji zapraszam tu:


Znacie ten produkt?

POZDRAWIAM

Ocena kolejnych rzeczy z pudełka Full Mellow

Cześć.
Dziś opowiem Wam o kolejnych dwóch produktach, które stanowiły zawartość pudełka od  Full Mellow.

Zacznę od kostki do masażu.





Kostka ta to dla mnie totalna porażka, wcale nie rozpuszcza się pod wpływem temperatury ciała.
Sam w sobie masaż mnie nie zadowala, dlaczego?
Po takim zabiegu mam na ciele jakąś tłustą warstwę, blee.
Może tylko zapach kawy do mnie przemawia o dziwo- bo takich zapachów zazwyczaj nie lubię.
Ten produkt mnie nie urzekł.

Kolejna rzecz to :




Masełko do ciała określane jako śmietankowo-arbuzowe.
Ten kosmetyk też nie powalił mnie na kolana.
Niech Was nie zmyli ta piankowa konsystencja.
W rzeczywistości tą pseudo piankę trudno rozprowadzić na ciele, ma taką dziwną konsystencję,na pewno nie jest to lekka pianka.

No ale cóż nie chodzi o samą konsystencję.
Dałam temu masełku szansę.
Rzeczywiście dla miłośników takich nut zapachowych jak arbuz zapach będzie ładny, mnie nie przekonuje.
Masełko ładnie nawilża skórę, jest to długotrwały efekt, ale niestety dla mnie jest za tłuste, zostawia taką tłustą powłokę na ciele, w lato szczególnie mi to przeszkadza, po prysznicu, gdy wmasuję masło w ciało nie mogłabym za chwilę wyjść.
Wydajność słabiutka, rzekłabym, że bardzo 25 ml starczyło mi na 2 użycia na całe ciało, przy czym te 2 użycie było bardzo skromne.

Nie zachwyciły mnie te produkty, a szkoda, bo wiązałam z nimi wielkie nadzieje.
Miałyście?Stosowałyście?

Płatki hydrożelowe pod oczy od MARION

Hej.
Dziś recenzja płatków hydrożelowych pod oczy od MARION.
Płatki znajdują się w takiej saszetce:

 Opakowanie starcza na jeden zabieg, w saszetce mamy 2 płatki.

Zadaniem płatków jest wygładzenie, nawilżenie i rozjaśnienie skóry wokół oczu, a to za sprawą kolagenu, kwasu hialuronowego, ekstraktu z ogórka.

Płatki zostawiamy na 30 minut pod oczami, po czym producent mówi, że pozostałości ( nadmiar) żelu mamy wmasować w skórę pod oczami.

Moja opinia:

Płatki prezentują się tak:

  
Mają odpowiednią wielkość i dobrze przylegają do skóry pod oczami.
Nie podrażniają.
Rzeczywiście po 30 minutach ładnie wygładzają i napinają skórę.
Co do rozjaśniania coś tam widać, ale nie jest to piorunujący efekt.
Jedyne do czego mam zastrzeżenia to rzekome nawilżenie.
W tym przypadku dla mnie jest ono za słabe, a o nadmiarze żelu, który mamy wmasować mogłam zapomnieć, okolica pod oczami była sucha, nie przesuszona, ale zwyczajna jak na codzień.

Płatki wypadły średnio, tym bardziej, że zastosowałam je po ciężkiej, nieprzespanej nocy, efekt chłodzenia też był mizerny.
Dużo lepiej sprawdziły mi się płatki, które jakiś czas temu były dostępne w biedronce, bodajże z firmy Purederm.

Znacie płatki Marion?
Jakie są Wasze ulubione płatki pod oczy?


Pozdrawiam


FULL MELLOW perfumy nieudane?

Witam.
Kolejny produkt od Full Mellow, czy zaskoczył mnie pozytywnie?

Mowa o Solid Perfume -perfum w sztyfcie.


skład: white beeswax, sweet almond oil, essential oils
czyli wosk pszczeli, olej migdałowy, oleje eteryczne

sposób użycia:niewielką ilość produktu lekko wetrzeć  w wybraną partię ciała

produkt jest wykręcany

aplikacja nie sprawia kłopotu

zapach kompletnie nie w moim stylu, może mam zboczony węch, ale czuję coś w rodzaju ziół i męskich perfum

sam zapach utrzymuje się dość długo na skórze, trwałość to ładnych kilka godzin, coś w okolicy 5-6 h

Solid Perfume - produkt nie wpasował w moje gusta.
Jeśli lubicie ziołowe, męskie zapachy to może warto wypróbować.

Lip scrub od FULL MELLOW, czyli owocowa rozkosz:)

Witam.
Dziś parę słów o fajnym naturalnym peelingu do ust od FULL MELLOW.
Lip scrub Candy Floss robi coraz większą karierę, mnóstwo dziewczyn ma ochotę się na niego skusić.
Czy warto?
Zapraszam do recenzji.

Opakowanie :


dla mnie jest to wygodny odkręcany słoiczek, nie przeszkadza mi to, że muszę dłubać w nim palcem

konsystencja:


peeling dobrze się nakłada, drobinki cukru są bardzo delikatne

zapach:

istna cudowna woń, przyjemna dla  nosa, guma balonowa

smak:

tak to jest najlepsze, po wmasowaniu peelingu w usta nadmiar możecie zlizać, pyszna sprawa:):):)

efekt:

usta gładkie, bez nieestetycznych suchych skórek, moje usta jakby nabrały koloru-peeling ładnie  je pielęgnuje

Jestem oczarowana i nikt mi nie powie, że samemu można sobie taki peeling wyczarować w domu, kto nie próbował ten się nie dowie.
Polecam, po więcej zapraszam tu:


POZDRAWIAM SERDECZNIE:*
PRZEPRASZAM ZA NIEOBECNOŚĆ, ALE WCZORAJ MIAŁAM URODZINY, A WCZEŚNIEJ DUŻO SPRAW NA GŁOWIE.
26 WIOSEN PRZELECIAŁO:)

Olejek do ciała zmysłowy od Fresh&Natural - recenzja

Witam serdecznie i zapraszam na kolejną recenzję dotyczącą mojego zamówienia ze sklepu Fresh&Natural.
Tym razem przybliżę Wam olejek do ciała zmysłowy i napiszę Wam co o nim myślę i jak się sprawdził.



 Naturalny olejek do ciała o zapachu kwaśnej wiśni ma pobudzać i odżywiać.

Co pisze producent?

 Mieszanka olejków roślinnych - arganowego, migdałowego i z pestek winogron dobrze nawilża i natłuszcza skórę. Olejek szybko się wchłania, chroni i regeneruje skórę. Zapach wiśni pobudza zmysły, a olejek cytrynowy orzeźwia i poprawia wygląd skóry. Działa regenerująco i przeciwbakteryjnie. Masaż wykonany przy pomocy tego olejku odpręża mięśnie i działa jak aromaterapia. Może być używany jako wzbogacenie kąpieli, wystarczy jedną nakrętkę wlać do wanny.

 Moja opinia:

Wiecie, że mam słabość do produktów naturalnych.
Jednak ten olejek testowałam bardzo długo nim podzieliłam się z Wami tą recenzją.
Olejek moim zdaniem nie należy do najtańszych, bo kosztuje około 40 zł za 150 ml, warto więc poczytać o nim i ewentualnie dopiero zdecydować się na zakup.

Konsystencja- typowa dla olejków ( ale to tylko wygląd )
w rzeczywistości dla mnie ta olejowa konsystencja jest jakby trochę żelowa, w każdym bądź razie wiem , że to śmiesznie brzmi, ale jest to inny olejek od takich drogeryjnych.

Zapach:
czar i magia, piękny, dojrzały, owocowy z wyraźną nutą kwaśnej wiśni, nie jest mdły, idealny:)

Wydajność:
zaskakująca jak na produkt w formie olejku, mam wrażenie, że nigdy się nie skończy.

Opakowanie:
Istna tragedia, zresztą możecie zobaczyć na pierwszym zdjęciu jak wygląda butelka, cała upaćkana, generalnie to opakowanie nie jest za szczelne i minimalnie zawsze leci po butelce, ja wylewam go zawsze więcej na jeden raz i szybko aplikuję.

Wiem, że teraz producent wprowadził do każdego olejku pompkę, uważam, że jest to świetne rozwiązanie, ja niestety jeszcze z tego dobrodziejstwa nie skorzystałam.

Działanie:
Olejek nakładałam zawsze po kąpieli na lekko wilgotną skórę.
Kolejny raz się zakochałam, jak nienawidziłam olejków tak pokochałam, skóra jest pięknie wygładzona i niesamowicie miękka, oleje tworzą na skórze delikatny film-mi to nie przeszkadza, ale zaznaczam,że na mojej skórze olejek szybko się nie wchłania, zapach długo się utrzymuje, relaks po aplikacji - istna bajka.
Fajne SPA.
Co do ujędrnienia się nie wypowiem, ale ładnie napina skórę po wielokrotnym użyciu.

Polecam ten zmysłowy olejek:)

POZDRAWIAM

TAG : wolałabyś?

Hej.
Dawno nie było tagu.
Pora nadrobić tą zaległość.
Postawiłam na tag wolałabyś, jest wiele wersji, ja wybrałam moim zdaniem najfajniejszą i najciekawszą.

Wolałabyś wyjść z domu z nieułożonymi włosami i w pełnym makijażu czy z ułożonymi włosami ale bez makijażu?

Zdecydowanie z nieułożonymi włosami i w pełnym makijażu, bo włosy jakoś bym ogarnęła po drodze chociażby rękami, poza tym nieład na głowie jest w modzie:) a od podkładu jestem uzależniona-lekki podkład nie jest zły, wyrówna koloryt cery.

Wolałabyś, żeby wypadły Ci rzęsy czy zgolono brwi?

O jeny chyba wolałabym żeby wypadły mi rzęsy, bo bez brwi to sobie nie wyobrażam.

Pytanie o Macu i Sephorze pomijam, bo nie chodzę tam i nie robię zakupów, jak widać idzie żyć bez Maca ja jestem tego przykładem.

Wolałabyś mieć stały makijaż polegający na nałożeniu kredki ciemniejszej niż szminka czy trwałą ondulację w stylu lat 80?

Trwała ondulacja, zawsze jakoś bym się poratowała, są teraz cuda do włosów.

Wolałabyś wyjść z domu ze źle nałożonym podkładem czy z przesadną ilością różu na policzkach?

Zdecydowanie ze źle nałożonym podkładem, z różem naprawdę idzie przesadzić.

Wolałabyś na co dzień nosić spodnie MC HAMMERA czy obcisłe szorty kolarskie?

Obcisłe szorty kolarskie.

Wolałabyś pomarańczową opaleniznę czy dziwnie wyglądającą opaleniznę w miejscu, którego nie można zakryć?

Wolałabym dziwną w miejscu, którego nie można zakryć, pomarańcz mnie nie kręci.

Wolałabyś mieć źle obcięte włosy czy zły kolor włosów?

Zły kolor włosów.

Wolałabyś na zawsze zostać pozbawiona dostępu do YT czy Twittera?

Twittera, bo nie mam tam konta.

Wolałabyś zrezygnować na całe życie z używania pędzli czy mascary?

Pędzli zdecydowanie.Chociaż jakbym nie miała rzęs...hmmm.

Wolałabyś wyjść z domu z przesadzonymi ustami czy makijażem oczu?

Makijaż oczu jeszcze bym przeżyła, ale przesadzone usta już nie.

Wolałabyś w lato wyglądać jak marchewka po złym użyciu samoopalacza czy spalić się na słońcu?

Marchewka.

Czy wolałabyś pokazać się z niewydepilowanymi nogami czy pachami?

Z dwojga złego chyba nogi.

Czy wolałabyś zainwestować w jeden drogi kosmetyk czy kilka tańszych?

Tak się składa w moim życiu, że tańsze z reguły:)

Wolałabyś wyjść w tłustych włosach czy z mokrymi pachami?

Mokre pachy he he:)

Gdybyś musiała wybrać pozbyłabyś się kosmetyków do makijażu czy kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy?

Niestety ciężki wybór, ale chyba do pielęgnacji.

Wolałabyś wyjść na miasto w obcisłej bluzce z dekoltem czy spodniach zbyt nisko wyciętych?

W obcisłej bluzce z dekoltem.

Wolałabyś mieć połamane tipsy czy poobgryzane paznokcie?

Poobgryzane paznokcie.

Wolisz szminkę czy błyszczyk do ust?

Szminka.

I ostatnie jakże głupie wolisz YT czy Twittera?

Ludzie co Wy z tym Twitterem wolę YT:):)

I to byłoby na tyle, zapraszam każdego do wzięcia udziału w tagu:)

POZDRAWIAM

Mini home decor haul

Hej.
Kupiłam, a w zasadzie dostałam, bo sama sobie wybrałam dwie rzeczy do domu.
Będzie to bardzo mini mini :)haul.

Pierwsza rzecz to zegar, uwielbiam motyw cupcakes


mimo, że nie pasuje mi do koloru pokoju to bardzo mi się spodobał

druga rzecz to puszka, zwykła puszka do przechowywania herbaty, albo ciasteczek, sama przyjemność z niej podjadać



jest metalowa i mam nadzieję, że na długo mi posłuży

jak zawsze znowu motyw ciasteczkowy:):)

POZDRAWIAM:*:*

CrystalCiTY kolejny raz w moim domu

Witam.
Dziś pokażę Wam jaka fajna statuetka do mnie dotarła.
Ta jest inna od poprzednich, bo to statuetka-świecznik.

Ja swój znalazłam tutaj:

jak widzicie aktualnie świecznik nie jest dostępny, ponieważ już widzę, że w sklepie zagościła nowość i można dodać swój własny napis, czyli mieć ulepszoną wersję:


Moja statuetka tym razem zapakowana była w piękne pudełko koloru czerwonego.
Sama statuetka prezentuje się tak:


czas realizacji w moim przypadku wynosił 1 dzień, na drugi dzień statuetka była już u mnie

zobaczcie jaki piękny świecznik:

 
 Na środku statuetki umieszczony został napis Kocham Cię, jakość wykonania dla mnie bezbłędna, statuetka zwróciła moją uwagę właśnie tym, że jest połączona ze świecznikiem.

Wg mnie to fajny pomysł na prezent, przede wszystkim solidnie wykonany i nietuzinkowy.

Polecam z czystym sumieniem