mała zapowiedź testów:)

Hej.
Chcę się z Wami podzielić moim nowym odkryciem.
Od jakiegoś czasu zaczęłam używać naprawdę fajnego produktu.


To krem pod oczy intensywnie wygładzający DERMEDIC CLINICAL- REGENIST ARS 3°~ARS 4° .
Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie spisuje? zaglądajcie do mnie regularnie.
Chyba, że już miałyście okazję testować to cudo?

Pozdrawiam serdecznie:*

LINUM baby olejek do kąpieli od 1 miesiąca życia - recenzja

Witam.
Dziś post z cyklu: dziecko.
Pokażę Wam czego używaliśmy w ostatnim czasie do kąpania synka.
Mowa o produkcie Dermedic- LINUM baby olejek do kąpieli od 1 miesiąca życia.


Ten dermokosmetyk przeznaczony jest dla suchej czy też  bardzo suchej, atopowej, skłonnej do alergii skóry niemowląt i dzieci.
Można go stosować już od 1 dnia życia naszego maleństwa.

Butelka ma pojemność  400 ml.
Olejek posiada pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka.

Działanie jakie obiecuje producent:

delikatnie oczyszcza skórę nie naruszając jej płaszcza lipidowego

może być stosowany do codziennej pielęgnacji w postaci kąpieli emoliacyjnych dla dzieci z problemem nadmiernej suchości skóry, atopowym zapaleniem skóry jak również z łuszczycą

zawiera naturalny konserwant ECOCERT, nie zawiera mydła, parabenów i barwników

hypoalergiczny

regeneruje i zmiękcza skórę 

eliminuje uczucie dyskomfortu napiętej skóry poprawiając jej elastyczność

składniki:

w olejku znajdziecie:olej lniany bogaty w Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe/Omega 3, Omega 6 i Omega 9, olej lniany w połączeniu z witaminą E ma pozytywny wpływ na gojenie ran


 nasza opinia o produkcie:

zacznę od opakowania butelka jest plastikowa z fajnym krokodylem na przodzie, który na pewno wzbudzi zainteresowanie malucha

otwieranie i zamykanie- typu press


niestety kiedy butelka się nam przewróci olejek może się wylać, nie wiem może to wina nieszczelnego zamknięcia, na szczęście spływa po ściankach więc udało nam się nie stracić dużej ilości produktu, jedynie butelka jest cała oblepiona i wygląda teraz nieestetycznie

działanie:

 ponieważ nasz synek nie ma jakoś bardzo przesuszonej skóry do kąpieli emoliacyjnej wg zaleceń producenta  dodaliśmy 1 nakrętkę, czyli jakieś 6 ml produktu, taka kąpiel u nas trwa średnio 15 do 20 minut w tym czasie jest zabawa kaczuszkami w wodzie:)

olejek barwi wodę na biało, dla mojego synka zawsze jest to interesujące:)

po kąpieli osuszamy delikatnie ciało, czuć lekką warstwę dodatkowej ochrony, hmm jakby to określić- widać, że działa i zostawia po sobie ochronny film, nie jest to absolutnie tłusta warstwa

po takiej kąpieli nie potrzebujemy już dodatkowego balsamu, skóra jest już wystarczająco nawilżona, oszczędza to nasz czas, cenię sobie to szczególnie w  jesienne czy zimowe wieczory, kiedy zwyczajnie nie chce mi się smarować synka dodatkowo jakimś balsamem

wydajność produktu jest naprawdę zadowalająca, jednak musicie wziąć pod uwagę, że my wlewamy do wanny tylko 1 nakrętkę olejku, więc jeśli wasze dziecko boryka się z naprawdę przesuszoną skórą, atopowym zapaleniem lub łuszczycą musicie wlewać 2 lub 3 nakrętki dla lepszego efektu,ale myślę, że i tak warto choćby dlatego, żeby zwalczyć problem suchej skóry i  ukoić podrażnienia 
w stanach zaostrzonych np. na dłoniach czy stopach można stosować kapiele emoliacyjne miejscowo  



Makeup Revolution- recenzja pomadki CHIC

Hej przedstawię Wam dziś pomadkę od Makeup Revolution w kolorze CHIC :)



Kilka słów:
 
Jedwabista, kremowa pomadka do ust marki Makeup Revolution.
Bardzo dobrze napigmentowana i trwała.
Koszt około 5 zł.

Moja opinia:

 pomadka za 5 zł ma klasyczne czarne, plastikowe opakowanie, minusem jest to, że nigdzie nie ma zapisanej nazwy odcienia, nazwa była tylko umieszczona na folii (patrz zdjęcie drugie)

kolor :




na moich ustach:


plusy:

szminka ładnie sunie po ustach, ma jedwabistą formułę

daje przyjemnie uczucia nawilżenia( niestety nie mające z nim nic wspólnego)

szminka jest dobrze napigmentowana

zjada się równomiernie, nie tworzy smug 

minusy:

podkreśla suche skórki

zawiera widoczne srebrne drobinki szczególnie widoczne pod słońcem

trwałość, niestety szału nie ma 2h  to już opór


 Podsumowując szminka za 5 zł niczym szczególnym mnie nie zachwyciła, myślałam że Makeup Revolution zrewulocjonizuje  moją kolekcję pomadek:):).



relacja ze spotkania SOSNOWIEC ŁĄCZY BLOGERKI organizowanego przez Marcelkę

Cześć.
Część z Was już pewnie wie, że 20 września miałam okazję spotkać się w miłym gronie i uczestniczyć w spotkaniu Sosnowiec łączy blogerki.
O godzinie 12stej spotkałyśmy się w restauracji
Kaprys Linguiniego w Sosnowcu.
To miejsce pełne uroku, jego wystrój jest prosty, a zarazem elegancki.
Myślę, że każda z nas czuła się tam dobrze.

Nie obyło się bez pysznego deseru:

Wrzucam moje ulubione zdjęcie:

Na spotkaniu znalazłam się dzięki wspaniałej i perfekcyjnej organizatorce Marcelinie z bloga:

Mam nawet zdjęcie z tą przesympatyczną osóbką:
 Spotkanie uważam za wyjątkowo udane, poza stroną towarzyską dowiedziałam się również czegoś więcej o historii Sosnowca, a także poznałam dzięki Marcelinie nowe miejsca, o których nie miałam pojęcia( nie wiedziałam, że Sosnowiec może być tak interesujący turystycznie).
Pani ze Skrzydlatej Żyrafy bardzo miło i rzeczowo rozmawiała z nami na temat naszych pociech, ich rozwoju, o prawdziwej kreatywności dzieciaków:), pokazała jak można rozwijać pamięć, nowe umiejętności u najmłodszych.

Był też warsztat - metoda Silvy, gdzie sympatyczna Kasia Koźlińska relaksowała nas dosłownie.
 Nie zabrakło czasu na pogaduchy, bliższe poznanie się.
 Marcelina zadbała o wszystko, nie zabrakło upominków od sponsorów:



Obdarowane zostałyśmy przez:

Największą radość po powrocie do domu sprawiłam mojemu synkowi, który dostał wspaniałe puzzle od CzuCzu

Mi najwięcej radości sprawiła jakże hojna paczuszka od Śnieżki(wiadomo dla łakomczucha nic lepszego):
Reszta paczuszek i prezentów również miło zaskoczyła(niektóre z nich):





I jeszcze raz my:
Jeszcze raz dziękuję Marcelinie za to, że mogłam uczestniczyć w spotkaniu blogerek i poznać tyle nowych twarzy.
Spotkanie uważam za wyjątkowo udane, choć przyznaję stresowałam się przed wejściem, w końcu to moje pierwsze spotkanie tego typu.
Dziękuję sponsorom, którzy nie zawiedli.
Dziękuję każdej uczestniczce spotkania.

Makeup Revolution, czy jesteście ciekawe co nabyłam w Minti Shop?

Hej.
Pokażę Wam na co zdecydowałam się jeśli chodzi o słynne kosmetyki Makeup Revolution.
Firma zdecydowanym krokiem weszła na nasz rynek kosmetyczny.
Obiecywałam sobie wiele razy, że na nic od nich się nie skuszę.
Niestety i tym razem znów się złamałam.
Nie ukrywam, że zauroczyły mnie opakowania i przystępna cena.
Tyle tytułem wstępu.
Poniżej moje nowości Makeup Revolution.


Makeup Revolution Paleta cieni DEATH BY CHOCOLATE

 

Profesjonana paleta 16 cieni do powiek.
Zawiera cienie błyszczące i matowe.
Cena 40 zł.

Makeup Revolution Heart róż Candy Queen of Hearts

 Wyjątkowy, potrójny róż do policzków zamknięty w uroczym pudełeczku w kształcie serca.

Zawiera rozświetlające drobinki.

Cena 24,90

 

Makeup Revolution Amazing Szminka do ust w kolorze:Flashing i Chic

1 szminka kosztuje 5 zł:)

 

Jeszcze nie testowałam tych produktów,  w tym tygodniu się za to zabieram.

Zamówienie składałam w Minti Shop, przesyłka dotarła w 2 dni, sprawnie i bez problemu.

 

Znacie produkty Makeup Revolution?

A teraz zagadka:)

W sobotę byłam na przecudnym spotkaniu z blogerkami, z którego relacja już niebawem.

A teraz przedsmak?

Próbujecie mnie znaleźć?

 foto by MATRIOSZKA-STUDIO

 

 podpowiem, że jestem w otoczeniu samych pięknych  i pozytywnych kobiet:):)


 

 

ANGIO THERAPY COLD KREM INTENSYWNIE ŁAGODZĄCY i moja opinia

Hej.
Wczoraj byłam na spotkaniu blogerek i powróciłam z niego z podwójną dawką energii.
Dziś o kremie marki DERMEDIC.



Cold krem intensywnie łagodzący znajduje się w tubce mieszczącej 35g produktu.

Spis składników aktywnych zawartych w kremie:
 Neutrazen™ 2,5%, Troxerutyna, Ennacomplex 4%,Gliceryna, Questice, Woda termalna, Olej z avocado

Objaśnienie:

Neutrazen™ -hamuje oznaki neurogennego zapalenia skóry,łagodzi i zapobiega podrażnieniom skóry wywołanym uszkodzeniami mechanicznymi oraz ekspozycją na UV

 Troxerutyna-wysokoprzyswajalna postać rutyny zapobiega pękaniu naczyń krwionośnych i powstawaniu drobnych wybroczyn. Likwiduje uczucie napięcia skóry w miejscu występowania rumienia, przez co działa kojąco przy nad aktywności naczyń krwionośnych, także w początkowych stadiach trądziku różowatego

 Ennacomplex-jest mieszanką składników roślinnych specyficznie oddziaływujących na popękane naczynia. Uszczelnia kapilary i zmniejsza ich przepuszczalność,poprawiając tym samym wygląd skóry. Działa przeciw obrzękowo,wraz z alantoiną wycisza i łagodzi podrażnienia


 Questice-
 wycisza uczucie pieczenia i świądu,jakie towarzyszy skórze z problemem rozszerzenia naczyń krwionośnych

 

Obietnice i informacje producenta:

skutecznie zmniejsza zaczerwienienia i obrzęk, niweluje podrażnienia

wzmacnia naczynia krwionośne

minimalizuje widoczność rumienia

wykazuje efekt chłodzenia

hypoalergiczny

Moja opinia:

zacznę od tego, że krem ten stosowałam co kilka dni, raczej była to taka kuracja 2, 3 razy w tygodniu, mam cerę mieszaną, ale niestety z tendencją do pękających naczynek i zaczerwienień

produkt niezwykle szybko się wchłania, zdziwiłam się, że spokojnie mogłam go stosować pod makijaż

jedyne co mi przeszkadza to dość intensywny zapach, nie każdemu będzie pasował

wydajność bardzo zadowalająca, kremu używam od kilku miesięcy, a mam jeszcze pół tubki, może dlatego, że stosuję  go tylko 2 lub 3 razy w tygodniu

po około 15 min na twarzy czuję delikatnie chłodzenie, jest to połączone z minimalnym mrowieniem, ale nie jest to nic nieprzyjemnego, wręcz odwrotnie, moja skóra czuje się ukojona

po 3 tygodniach zauważyłam, że zaczerwienienia się zmniejszyły ( krem całkowicie ich nie zniwelował), ale to co cieszy najbardziej to fakt, że nie powstają nowe

nie zauważyłam by krem mnie zapychał, jak dobrze wiecie mam więcej kremów Dermedic przeznaczonych do skóry naczyniowej i wszystkie razem dają naprawdę fajny efekt

Polecam Wam ten krem łagodzący, sprawdzi się pod makijaż, a dodatkowo przyniesie ulgę, szczególnie osoby  z wrażliwą skórą powinny zwrócić na niego uwagę

 POZDRAWIAM

Sensilis GLACIER ESSENCE żel - krem dla skóry normalnej i mieszanej-recenzja

Witam.
Przychodzę dziś z długo wyczekiwaną recenzją.
Nie ukrywam, że kremy do twarzy traktuję szczególnie, dopiero po zużyciu całego opakowania mogę się wypowiedzieć.
Dlatego z góry przepraszam za te kilka miesięcy.
I zapraszam na obiektywną recenzję produktu marki Sensilis Glacier Essence żel- krem głęboko nawilżający do cery normalnej i mieszanej.


Kilka słów wstępu:
odwodniona skóra traci blask, gwałtowne zmiany temperatury, stres i inne czynniki powodują, że jest przesuszona i podatna na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych.

Krem- żel Sensilis zawiera unikalny kompleks Hydraessence, który sprzyja zatrzymywaniu wody w naskórku co oczywiście pomaga skórze zachować odpowiedni poziom nawilżenia przez 24 godziny.
Woda ze Szwajcarskich Lodowców bogata w mikroelementy i minerały stymuluje metabolizm komórkowy zapewniając niezwykłą witalność skóry.
Produkt ma również działanie likwidujące wrażliwość, poprawia się tym samym mikrokrążenie krwi, wzmacnia się system immunologiczny skóry i odzyskuje ona naturalną energię co umożliwia zapobieganie wszelkim oznakom wrażliwości.
Właściwości przeciwutleniające zwiększają odporność skóry na promieniowanie UV, zapewniając ochronę przed fotostarzeniem skóry.

Kosmetyk stosujemy rano i wieczorem wg zaleceń producenta, szczegółowy opis znajduje się w dołączonej do produktu ulotce.

MOJA OPINIA:
spośród dwóch wersji wybrałam wariant do skóry mieszanej i normalnej ( jest też wersja do skóry suchej i bardzo suchej).
 konsystencja rzeczywiście jest żelowa:
 opakowanie to szklany, solidny niezbyt ciężki słoiczek, pojemność standardowa 50 ml, krem- żel jest bardzo wydajny, niewielką ilością pokryjecie całą twarz, jeśli chodzi o zapach to jest dość wyczuwalny i intensywny, pachnie ładnie trochę podchodzi mi pod perfumy:)
 rezultaty działania:
moja cera rzeczywiście nabrała zdrowego wyglądu, obietnica blasku została więc spełniona, jeśli chodzi o nawilżenie tutaj również nie mam nic do zarzucenia, faktycznie moja skóra się poprawiła, nie było suchych skórek i przesuszeń, kosmetyk wpłynął też na moją cerę kojąco, zaczerwienia wyraźnie się zmniejszyły
mały minus za to, że na tekturowym pudełku z produktu mamy napisane, że jest ważny 8 miesięcy od otwarcia, a na słoiczku, że 6 :(
generalnie jestem zadowolona z działania kremu mimo, że na mojej mieszanej cerze potrzebował dłuższej chwili by się wchłonąć:)
polecam:) 

Produkty do ust - recenzja oraz swatche

Witam serdecznie.
Moje zdrowie ostatnio bardzo szwankuje, w sumie mojego męża i synka niestety też.
Postanowiłam jednak zebrać się w garść i przygotować dla Was recenzje produktów do ust, których aktualnie używam, pokażę Wam również jak wyglądają odcienie na ręce, usta mam w kiepskim stanie więc wybaczcie, ale zdecydowałam się nie prezentować na nich kolorów.

Jeszcze jedna ważna informacja, zdjęcia są jak najbardziej obiektywne, swatche są robione przy oknie, w dziennym świetle.
Zapraszam.

Zacznę od błyszczyków:

Loreal Glam Shine Fresh 6 ml błyszczyk w kolorze 187 AQUA MANDARIN, był w pudełeczku shiny.
 Na samym początku myślałam, że błyszczyk ten będzie na moich ustach typowo bezbarwny, śmiało mogę powiedzieć, że jednak na ustach widać jego pomarańczowy odcień, nie bardzo mi to odpowiada, ale lubię go używać, bo mimo tego delikatnego koloru, który mi nie odpowiada błyszczyk daje przyjemne uczucie na ustach, mam wrażenie, że nawilża usta.
Niestety klei się.
Być może w innym odcieniu błyszczyk bardziej by mi odpowiadał.
Opakowanie solidne, napisy troszkę się ścierają, lubię jego ładny aplikator, którym bez problemu nabieram produkt i ładnie rozprowadzam, pędzelek jest lekko wygięty w górę, a nie standardowy jak w innych błyszczykach.

Celia błyszczyk do ust WOMAN kolor 03
 Lekki, delikatnie różowy kolor, również klei się na ustach jak jego poprzednik.
Opakowanie tandetne, już popękało, a błyszczyk mam od niedawna.
Ładny, cukierkowy zapach.
Chyba spodziewałam się czegoś lepszego.


  Inglot pomadka do ust nr 112 
 Kiedyś moja ulubiona pomadka, teraz czuję się w niej trupio, kolor jest bardzo bardzo blady, to bardzo jasny róż, bardzo chłodny.
Teraz zalety opakowanie, naprawdę porządne, solidne, estetyczne, mam wrażenie, że chroni przed promieniami słonecznymi, ze szminką długo nic się nie dzieje, ładny, delikatny zapach, a przede wszystkim trwałość, na moich ustach jakieś 5-6 godzin.
W tej chwili nie wiem czy zdecyduję się na inny kolor pomadki od Inglot, na rynku jest tyle innych mazidełek wartych uwagi:)

 Lovely pomadka do ust z formułą długotrwałą o intensywnym kolorze COLOR WEAR odcień nr 3 pojemność 2g
Piękny kolor i na tym koniec zachwytów, na pewno nie jest to długotrwały produkt do ust, bardzo szybko znika i to w sposób tragiczny, do tego mocno podkreśla suche skórki.
Używam kiedy idę po bułki lub wychodzę na chwilę.


 Hean pomadka classic colours festival 4,5 g kolor wiśnia japońska 27 
 Nie potrafię się przekonać do tego koloru, jest bardzo intensywny, wpada w bordo, taka ciemna krew jak mówi mój mąż, używam tylko na wieczorne wyjścia, pomadkę łatwo się aplikuje, ma solidne opakowanie, niby długo się trzyma na ustach, ale wszędzie zostawia duże ślady, a do tego brzydko schodzi z ust, choć tragedii jeszcze nie ma.
Cóż nie trafiłam z kolorem...


 Hean pomadka colour intense 4,5 g, kolor 152 nude.

Opakowanie całkiem ok, gdyby nie fakt ścierania się napisów, kolor dziwny, pomadka o matowym wykończeniu, jednak nie wysusza ust.Trzyma się średnio, ale nie ładnie schodzi.
I znów kolor mnie nie przekonuje.


Celia pomadka-błyszczyk kolor 602
Bardzo lubię te pomadko-błyszczyki, opakowanie super jak na tak taki produkt, sama pomadka nie łamie się i nie topi mimo, że słyszałam już wiele takich opinii.
Pomadka barwi usta i nadaje fajny połysk, nie klei się.
Odcień jest delikatny, ale widoczny.
Jestem na tak.


 Pomadka Maybelline COLORsensational odcień 910 SHOCKING CORAL .
 Kolor na ustach rzeczywiście wygląda jak koral złamany różem:).
Pomadka na pewno pozwoli wyróżnić się z tłumu.
Ładne, solidne opakowanie, szminka pięknie nakłada się na usta, czuć nawilżenie i miękkość.
Trwałość średnia.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu.

Pozdrawiam i czekam na Wasze rekomendacje jakie szminki, błyszczyki warto wypróbować, a które omijać szerokim łukiem.