Balsam Balea, czyli zamiast hitu mamy kit

Hej
dziś zapraszam do małej recenzji produktu Balea.

 Balsam do ciała z olejkiem.
40%procentowa zawartość olejków niezwykle intensywnie nawilża i pielęgnuje nawet bardzo suchą skórę pozostawiając ją gładką i miękką.

Powiem Wam szczerze, że obawiałam się jego zapachu, bo wszyscy pisali, że jest straszny, pod tym względem mnie zaskoczył, bo wcale nie jest aż tak tragicznie, zapach nie jest powalający, ale nie jest też jakoś bardzo nieprzyjemny.
Nie wiem do czego go przyrównać.

Konsystencja to coś pomiędzy gęstym, a lejącym, nie spływa z dłoni, jest mega wydajny.

Nie polubiłam się z tym produktem, bo zostawia on bardzo tłustą powłokę i to taką, która wchłania się u mnie dosłownie kilka ładnych godzin, jest to bardzo męczące, ma się uczucie ślizgania.

Samo nawilżenie jest całkiem w porządku, jednak ta tłusta warstwa totalnie ten balsam w moich oczach dyskryminuje.

Żałuję, że skusiłam się na ten kosmetyk, wykończenie go to droga przez mękę.




Komentarze

  1. Jeszcze nie miałam żadnego balsamu Balea.. Szkoda, że taki słaby ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam produktów tej firmy, mam wrażenie, że w blogosferze wszyscy się nimi zachwycają a tu proszę.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że się nie spisał... Ja też bardzo nie lubię tłuściochów :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie miałam kosmetyków z Baela...muszę je w końcu zdobyć

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam go jeszcze.. ale jak juz przeczytalam o tłustej powierzchni to mi się odechciało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja miałam na niego chęć, ale zrezygnowałam. Moze i dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ;/ Ja z Balea znam tylko żele i szampon, balsamy jakoś mnie w ogóle nie kusiły ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się nie spisał ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię balsamy zostawiające warstewkę na skórze :) Musze się mu bliżej przyjrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. uważam że kosmetyk pod prysznic powinien myć, a do nawilżania są balsamy

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale chociaż wiesz ze więcej po niego nie sięgniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Buuu jak iwdać nie wsyztskie kosmetyki Balei są dobre. Ja osobiście nie nawidzę jak balsamy zostawiają takaątłustą i śliską warstwę na skórze :/

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie za ciekawie :/
    Zapraszam do mnie na podanie propozycji do rozdania:)
    http://passionapartoflife.blogspot.com/2014/09/propozycja-rozdania-1-raz-na-moim-blogu.html

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja mimo tego wchłaniania bym wypróbowała, bo może na zimę okaże się świetny mimo wszystko, choć obawiam się, że mogłoby skończyć się u mnie tak jak u Ciebie z opinią o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze wiedzieć aby nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. też nie lubię takiej tłustej warstwy, ostatnio doświadczyłam tego u Dove :( był straszny, nie miałam jeszcze kosmetyków Balei, niestety

    OdpowiedzUsuń
  17. szkoda że się nie sprawdził. nie przypuszczałabym że będzie aż taki niedobry ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. O nie, tłusta warstwa i mnie odstrasza :) Balsamy Balei nie zawsze są fajne, z tego co czytam, ja mam jedynie rozświetlający, ale też nie jest do końca dobry.

    OdpowiedzUsuń
  19. zapraszam Cię na moje pierwsze urodzinowe candy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że nie sprawdził się. Jeszcze go nie miałam i widzę ze nie ma czego żałować.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Moja droga fajny blog, zostaję tu na dłużej.

      Usuń

Prześlij komentarz

OBSERWATORZY

FB

INSTAGRAM