Marion kuracja proteinowa do włosów

Cześć.
Dziś post o kuracji proteinowej do włosów z firmy Marion.

 Przeznaczona jest do włosów zniszczonych i przesuszonych, wymagających intensywnej odbudowy i wygładzenia.
Preparat zamyka łuski włosów.
Błyskawicznie poprawia kondycję włosów.
Lekka formuła nie obciąża włosów, zawiera:proteiny mleczne, pszeniczne, keratynę oraz kolagen.
Odżywka sprawia, że włosy są zregenerowane, gładkie, nawilżone i podatne na układanie.

Produkt rozprowadzamy na wilgotne włosy aż po same końce.
Zakładamy czepek, który dołączony jest do saszetki.
Po 10 min spłukujemy.
Stosujemy 2 razy w tygodniu.

Odżywka powinna wg producenta wystarczyć na 2-3 aplikacje, mi starczyła na 2 .


Moja opinia:
odżywka ma średnio gęstą konsystencję, nie spływa z rąk
po spłukaniu włosów mogę stwierdzić, że są ładnie wygładzone, wyglądają zdrowo, mają lekki połysk
produkt nie obciąża moich włosów
myślę jednak, że słowo błyskawicznie poprawia kondycję włosów jest przesadzone, może przy regularnym stosowaniu przez dłuższy czas tak, ale po 2 aplikacjach chyba jest to niemożliwe

podsumowując:jest to fajny produkt, myślę, że lepsze efekty uzyskamy stosując go regularnie, ja być może jeszcze kiedyś po niego sięgnę, choćby dlatego, że lubię takie wygładzenie

pozdrawiam

informuję też, że w związku z tym, że do konkursu kreatywnego zgłosiły się  tylko 3 osoby postanowiłam go zakończyć, idea konkursu została źle zrozumiana, być może zorganizuję niedługo jakieś rozdanie, wtedy dorzucę osobom, które wysłały zdjęcia po 1 losie

28 komentarzy:

  1. miałam z Mariona ale witaminowa kuracje i odczucia podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za takimi produktami saszetkowymi do włosów Marion są stanowczo za małe do długich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję zieloną ale jeszcze nie używałam:) ogólnie lubię produkty do włosów Marion

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś wypróbuję bo z saszetkami do włosów od Marion nie miałam jeszcze do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ,ale jakoś mnie kosmetyki tej firmy nie kręcą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam tej kuracji, a i z Marion mam mało do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie. Jakoś zawsze wybieram inne marki.:D

      Usuń
    2. U mnie w zapasie leży jakiś produkt w saszetce do włosów Marion, ale nie mogę się za niego zabrać jakoś.

      Usuń
  7. używałam niedawno i całkiem nieźle sobie dała radę z moimi włosami po tych dwóch razach (bo u mnie też tylko na tyle wystarczyła) na pewno jeszcze nie raz do mnie trafi, ale regularnie stosować jej nie będę bo wiem,że wtedy obciążałaby mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podejrzewam, że u mnie by się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam, ale może w przyszłości wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem czy te proteiny by się u mnie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe czy u mnie by się sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje wlosy lubia proteiny więc raczej by się sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam go w drogeriach, ale chętnie zobaczę jak moje kapryśne włosy na niego zareagują ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Marionu chciałabym wypróbować płukankę z malin,ale obecnie mam zakaz kupowania kosmetyków do włosów:(((

    OdpowiedzUsuń
  15. Proteiny na moich włosach,t o zło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam choć ostatnio polubiłam się z produktami Marion :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja z Mariona miałam kuracje olejkami na gorąco którą to bardzo polubiłam, ale tak jak mówisz efekty to ewentualnie po regularnym stosowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. przy produktach typowo proteinowych trzeba uważać żeby nie przeproteinować włosów.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja miałam i świetnie się spisała ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam ale inną wersję hmm zielona jak dobrze pamiętam ,czy pomarańczowa-średnie

    OdpowiedzUsuń
  21. moje włosy nie przepadają za proteinami ;)

    OdpowiedzUsuń