Maseczka oczyszczająco-odżywcza dermaglin-recenzja

Cześć.
Jakiś czasu dostałam do przetestowania maseczki oczyszczająco-odżywcze od firmy dermaglin


Każda z maseczek ma pojemność 20g.

Maseczka oczyszczająco-odżywcza zielona glinka kambryjska plus jedwab plus jojoba oil ma za zadanie głębo oczyszczać i odżywiać, poprawiać kondycję skóry, nadać jej gładkość.

Czym jest glinka kambryjska?
poczytaj:

Opis:
 Profesjonalna maska polecana do pielęgnacji skóry o obniżonej jędrności, szorstkiej lub wymagającej gruntownego oczyszczenia. 
Głęboko oczyszcza skórę, łagodzi i koi podrażnienia, zapobiega powstawaniu zmian skórnych.
 Działa wybitnie odświeżająco i rewitalizująco.
 Dostarcza składniki odżywcze głównie makro i mikroelementy niezbędne dla zdrowia skóry. 
Napina, ujędrnia i wygładza skórę (delikatny lifting).
Dzięki proteinie jedwabiu i olejku jojoby maska chroni skórę przed wysuszeniem, odpowiednio nawilża i nadaje jej aksamitnej gładkości. 
Wizualnie poprawia wygląd i owal twarzy.
Produkt 100% naturalny - przebadany dermatologicznie. Nieperfumowany. 

MOJA OPINIA:
maseczkę stosowałam raz w tygodniu, po 20 minutach zmywałam ciepłą wodą
wg mnie maseczka jest gęsta przez co nie spływa z dłoni, zapach charakterystyczny dla glinek taki błotny:)
dość szybko zastyga
po zmyciu efekt na skórze jest bardzo zadowalający- czuć, że skóra jest dobrze oczyszczona, co najważniejsze nie jest wysuszona, moje pory po aplikacji takiej maseczki są wyraźne pomniejszone, skóra jest gładka, myślę, że warto raz w tygodniu taką maseczkę sobie zafundować lub użyć jej przed większym wyjściem.
Jestem zadowolona z jej działania.
Polecam.

Używałyście maseczek z glinką?
POZDRAWIAM:*

28 komentarzy:

  1. Mam te maseczki, czekają na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś maseczkę z tej serii, była w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wypróbować te maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. glinki świetnie działają na moją naczynkową cerę:) ja testowałam odświeżającą Dermaglin i lubię też te glinki z Ziaji:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie poznam taką wersję maseczki z glinką:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie spotkałam się jeszcze z tymi maseczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej konkretnej nie używałam, ale inne owszem i bardzo dobrze je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka lat temu były moim wybawieniem, obecnie są za mocne ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też je lubię :) teraz stosuje kwas migdałowy i z maseczkami musze uważać,głównie stawiam na nawilżenie

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam wszelkie maseczki do twarzy, dzięki którym moja twarz wygląda na zdrowszą

    OdpowiedzUsuń
  12. Działanie mają fajne te maseczki, ale dla mnie są zbyt duże, wystarczyłyby mi na 3 razy, ale przez to, że zasychają w opakowaniu to po jednym użyciu są do wyrzucenia :( dlatego ich nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie używałam ich maseczek, ale wyglądają ciekawie. ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych akurat nie mam, ale ostatni kupiłam sobie serię maseczek w Rossmannie i właśnie testuję ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie się spisały ;p Ja nie lubię glinek ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie maseczki z glinkami, chętnie bym ja wypróbowała...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam do czynienia z produktami tej firmy. Ciekawe gdzie można kupić te maseczki...

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam maseczki na twarzy :) a glinkę zieloną czystą kładę na buzię :) polecam!

    OdpowiedzUsuń
  19. stosowałam kiedyś na włosy z tej firmy i były całkiem fajne

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam tej firmy, ale ostatnio testuję różne maseczki, więc pewnie niebawem również ją sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę wypróbować, koleżance wysłałam link do recki tej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  22. używam tej maseczki i również jestem zadowolona z jej efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię maseczki Dermaglin bo widać efekt oczyszczania po ich użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie niestety są za mocne te maseczki. Moja wrażliwa cera potrzebuje większej delikatności. Za to uwielbiam białą glinkę, a niebawem zamierzam wypróbować czerwoną.

    OdpowiedzUsuń