Projekt denko:)

Cześć.
Pora na projekt denko.
Przedstawiam produkty, które zużyłam:


Postawiłam na osobne zdjęcia byście dokładnie zobaczyły co zużyłam i jaka jest moja opinia.
Zapraszam.

Garnier płyn micelarny 3 w 1 - szczerze Wam powiem, że nie widzę w nim nic szczególnego, no może poza tym, że wystarcza na bardzo długo, bo butla ma 400 ml , natomiast jego fenomenu nie zauważyłam

Soraya tonik bezalkoholowy Kolagen Elastyna- również bez rewelacji, tonik jak tonik, rano nie lubiłam jego intensywnego zapachu, gdy przecierałam wacikiem twarz


Balea żel pod prysznic o zapachu mandarynki - fajny żel o przyjemnym zapachu, nie pienił się jednak prawie wcale

Alverde - moje ulubione masełko do ciała z orzechem macadamia -ma specyficzny zapach, ładnie się wchłania, odżywia i nawilża skórę


Biovax intensywnie regenerujący szampon naturalne oleje: argan, makadamia, kokos - tragiczny szampon, bez odżywki ni rusz, do tego strasznie oblepiał moje włosy, nie!nie!nie!


 Biogena nawilżająco- regenerujący balsam do ust- niestety opakowanie mi się zniszczyło i wygląda jak na zdjęciu - byłam bardzo zadowolona, świetny produkt, polecam

Avon Anew Clinical - podwójny program liftingujący okolice oczu - hmm szału nie było, ale był w porządku, fajnie, że był podzielony na dwie części- jedna na okolice pod łukiem brwiowym, druga pod oczy, jakiegoś liftingującego działania nie zauważyłam ani ja ani moja Mama, której też to kupiłam

CosmoSPA olejek arganowy -
mieszane uczucia, z jednej strony dobre działanie, a z drugiej starszny smród, więcej poczytacie tu:


Tonik do twarzy Declare softcleansing - świetny produkt, po zastosowaniu ładna, gładka twarz, pozytywne zaskoczenie, nie spodziewałam się dużo w końcu to tylko tonik


Próbki:
dr organic dead sea mineral maseczka na twarz, miała regulować sebum, mieć działanie detoksykacyjne i przeciwstarzeniowe  - nie przekonała mnie, nic szczególnego na twarzy nie robiła

próbki love me green organiczny  krem do ciała na bazie wyciągu z aloesu i ekologicznego olejku migdałowego o egzotycznym zapachu Karite - po 2 próbkach, każda po 8 ml stwierdzam, że produkt jest genialny, pięknie, niespotykanie pachnie, świetnie nawilża, a do tego mega szybko się wchłania

ziaja szampon i maska intensywne wygładzanie do włosów niesfornych- fajny zestaw, przede wszystkim plus za to, że moje włosy miały niesamowity połysk po ich zastosowaniu, a uwierzcie mi od kiedy przestałam farbować niezwykle trudno o taki efekt, minus za dość rzadkie konsystencje

tołpa ochronny krem sportowy zużył mój mąż- mieliśmy kilka  próbek, niestety po 1 mój maż zrezygnował z niego, mimo, że aplikował go poprawnie i nie nakładał blisko oczu, strasznie miał je podrażnione, masakra, nie wiem co to za składnik

Marion kuracja proteinowa do włosów- pisałam o niej nie dawno


Balea mydło w płynie brzoskiwnia i nektarynka - niestety też przesusza moje dłonie, jest bardzo lejące,kto lubi mydełka kremowe nie będzie zadowolony, zapach przecudny

Carea Aloe Vera płatki z biedronki- moje ulubione

Cleanic chusteczki do higieny intymnej z ekstraktem z płatków róży odświeżające - pisałam już wiele razy, moi ulubieńcy:)

Jestem ciekawa ile Wam udało się zużyć w tym miesiącu..?

POZDRAWIAM:*

24 komentarze:

  1. Znam tylko płatki Carea, ja jeszcze poczekam na szampon, który dzisiaj skończę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mi w jakimś komentarzu pisałaś, że szampon Biovax z olejami kompletnie się u Ciebie nie sprawdził... a jak dla mnie to szampon idealny :) widać ile głów tyle opinii ;).
    Micel z Garniera to mój ogromny ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam tego Garniera, ale planuje go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żel Balea też miałam- ślicznie pachniał, ale faktycznie słabiutko się pienił.

    OdpowiedzUsuń
  5. spore denko, kilka takich produktów znajdzie się też w moim listopadowym denku :) także zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja bym chętnie wypróbowała ten żel balea

    OdpowiedzUsuń
  7. Niczego niestety nie miałam, ale widzę że nie tylko dla mnie ta seria Biovax z naturalnymi olejami nie odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. płyn micelarny mam i używam , żele z balea bardzo lubię a masełko z alverde to fenomen :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo produktów, których nie znam. Ja będę robić jedno denko z października i listopada.

    OdpowiedzUsuń
  10. Micel z Garniera mnie też szału nie robi, mnie strasznie śmierdzi

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja uwielbiam micelek z garniera:) nie szczypie w oczy i bardzo szybko i dokładnie usuwa makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne denko
    ja obecnie około 2 tyg używan anew clinical i za każdym razem czuję takie napięcie skóry, też tak odczuwałaś?

    OdpowiedzUsuń
  13. Przypomniałaś mi o tym maśle do ciała! Właśnie jedno wykończyłam, a tego jeszcze nie próbowałam, więc chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ładne denko! żel z Balea mam w zapasach, a płatki Carea są moimi ulubionymi

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach tego mydła Balea faktycznie jest cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Micel Garniera mam ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam tylko ten olejek arganowy:)
    U mnie dzisiaj też denko, zapraszam;)
    http://swiatdzikuski26.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Płyn z Garniera to mój ulubieniec, działa jak Bioderma, natomiast biovax u mnie mnie to porażka :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne denko, ja również lubię bardzo płatki kosmetyczne z biedronki :))

    OdpowiedzUsuń
  20. I cóż mam powiedzieć niestety nic nie miałam z Twojego denka - choć mydło do rąk Balea ostatnio do mnie przyszło więc za jakiś czas pójdzie w ruch :) Zużycia spore :)

    OdpowiedzUsuń
  21. micel garniera jest najlepszy!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja micel z Garniera bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że micel Garnier się u Ciebie nie sprawdził, bo dla mnie jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger