AURIGA FLAVO-C SERUM i moja opinia

Cześć.
Przychodzę dziś z recenzją serum do twarzy FLAVO- C AURIGA, otrzymałam je na spotkaniu blogerek dzięki 

Może najpierw kilka słów o produkcie:

Spektakularnie rozświetla skórę,wygładza i spłyca zmarszczki, prewencja przeciwzmarszczkowa dzięki ograniczeniu działania wolnych rodników, wzmacnia naczynia krwionośne. 
Przeznaczone-dla osób ok. 25-go roku życia, aby opóźnić pojawienie się pierwszych zmarszczek,
-w przypadku już istniejących zmarszczek, oraz innych oznak starzenia się skóry takich jak utrata elastyczności, plamy barwnikowe,
-dla palaczy, osób przebywających często w klimatyzowanych pomieszczeniach,
w warunkach miejskich, aby wzmocnić procesy naprawcze skóry,
-w przypadku skóry zniszczonej słońcem

serum to  8% witamina C (forma lewoskrętna) w połączeniu z miłorzębem japońskim



 Serum jest bardzo ładnie opakowane, idealne na prezent, jego cena to około 70 zł za 15 ml, na pierwszy rzut oka przeraziłam się, bo na zużycie serum wg producenta mamy tylko 3 miesiące, jednak ja sobie go nie szczędziłam

serum znajduje się w klasycznej buteleczce, na której mamy różne informacje

  buteleczka z pipetą, serum  pachnie niezbyt ładnie, ale na szczęście zapaszek szybko znika 

serum jak to serum jest bardzo lejące, trzeba szybko wmasować, bo może nam zwyczajnie spłynąć

Moja opinia:
przez ten zapaszek na początku się bardzo zniechęciłam, każdy dzień walczyłam by się przemóc, ale nie rezygnowałam z używania go, ciągle powtarzałam sobie, że moja skóra potrzebuje dawki witaminy c :)
u mnie widoczną poprawę zauważyłam po 3 tygodniach regularnego stosowania, zaczęło się od rozjaśnienia drobnych przebarwień, z dnia na dzień skóra była coraz bardziej wygładzona i lekko napięta
witamina c zawarta w serum rzeczywiście zadziałała, teraz już nikt mi nie powie, że to pic na wodę

żałuję jedynie, że opakowanie zawierało tylko 15 ml, takie dobroci używałabym znacznie częściej w roku, nie wiem czy jeszcze je kupię, bo cena jest dość zaporowa, a ja mam jeszcze inne produkty do przetestowania
jeśli jednak macie wolne środki to polecam serdecznie tą witaminową bombę rozjaśniającą naszą skórę:)

pozdrawiam ciepło:)

10 komentarzy:

  1. Cena nie mała, ale skoro działa fajnie można odżałować

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie dostałam miniaturkę od mamy (kupiła sobie zestaw z jedną dużą buteleczką i trzema mini) i jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzi. Mam nadzieję, że też dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jutro o nim pisze, tez byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mnie kusi i w tym roku muszę je w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie używałam ale nie mogę się już doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też używam :) Ostatnio widziałam w super pharmie w promocji za ok 40zł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja was zaskoczę :P miałam i jakoś się nie polubiliśmy :P

    OdpowiedzUsuń