Czy dość drogi tusz może rozczarować?

Hej.Kiedyś do mojego koszyka wpadł tusz, który wcale nie był tani, bowiem w regularnej cenie w drogerii kosztował ponad 60 zł, ja kupiłam go w okolicy 35 zł.
Mowa o kultowym tuszu VOLUME MILLION LASHES Z LOREALA :



















Tusz okazał się niemałym rozczarowaniem, szczoteczka wydaje się być w porządku, sam tusz nie robi nic, rzęsy nie są pogrubione, wydłużone, są posklejane, a największą wadą wg mnie jest osypywanie się tuszu w ciągu dnia.
Nie sądziłam, że będę aż tak zawiedziona.
Jestem ciekawa czy miałyście ten tusz i jak się u Was sprawdził?

Pozdrawiam

25 komentarzy:

  1. Mam, użyłam może 3 razy kompletnie się zawiodłam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego tuszu akurat nie miałam, ale zazwyczaj drogie tusze okazywały się być wcale nie lepsze od tańszych zamienników, więc teraz kupuję tylko te drugie i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem nim rozczarowana... Potrafi się osypać w ciągu dnia, a nawet podczas zmywania się nie rozpuszcza. Jedyne co w nim lubie to zapach, i mam go już ponad pół roku i caly czas nie zgęstniał. Jeśli chodzi jednak tylko o efekt to na moich nie wygląda to aż tak źle, wydłuża cąłkiem fajnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomalowałam się nim raz, koleżanka mi dała i moje rzęsy całkiem fajnie wyglądały. Efekt mi się podobał. Ale malowałam się raz, więc nie pamiętam za bardzo czy się osypywał, czy inne złe rzeczy, bo to było z 1,5-2 miesiące temu ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam i zawsze mi żal wydać dużą kwotę na tusz do rzęs, bo świetnie sprawdzają się również te tanie ;)
    Pozdrawiam
    Marcelka Fashion
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego preferuję tusze z niższej półki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam go i u mnie też nie widzę rewelacji!!!niestety

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja wręcz odwrotne zdanie na jego temat :) Moja mam kończy już chyba czwarte opakowanie i od czasu do czasu go podkradam. U mnie sprawdza się bardzo dobrze: nie skleja, pogrubia i wydłuża :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie używam tak drogich produktów, więc żaden mnie nie rozczarował :p
    donutworrybehappy.blogspot.com - zapraszam do mnie, nowy post z OOTD z wakacji <3

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja byłam bardzo ciekawia jak ten tusz się sprawuje ale po twojej recenzji odpuszczę go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go, ale już czytałam o nim że rewelacji to nie ma..

    OdpowiedzUsuń
  12. ja miałam go i wspominam go bardzo pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam i byłam zadowolona, na szczęście mi się nie osypywał :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wygrałam kiedyś miniaturę tuszu Benefit They're real i zastanawiam się jak niektórzy mogą płacić z niego ponad 100 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam go ale oddałam koleżance.... nie dałam rady go używać, bo strasznie uczulał .... jednak nie wszystko co drogie i markowe musi być dobre..

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam, bo nie kupuje drogich tuszów ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten tusz od kilku lat zawsze gości u mojej mamy, a i mi taki kiedyś sprezentowała. U mnie on jednak bardzo podrażnia oczy, więc nawet nie wiem czy się obsypuje, czy nie

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam go kiedyś, ale nic specjalnego nie robił :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tusze L`Oreala, ale tego nie miałam, zachwycił mnie ostatnio So Couture - bardzo fajnie sprawdzał się na moich rzęsach :)
    W internecie można je kupić za ok. 28-30 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mialam tego tuszu i faktycznie niezbyt ciekawie wypada :/

    OdpowiedzUsuń
  21. O nie, ale kicha :/ a kusił mnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam, na tusze z tak wysokiej półki cenowej nawet nie zerkam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam tej wersji ale mam inne i mam nadzieję, że okażą się lepsze... :(

    OdpowiedzUsuń