Energetyzujący peeling do ciała od Love me green

Cześć.
Pora na recenzję produktu, który nie dawno wykończyłam.
Otrzymałam go na spotkaniu blogerek.
Energetyzujący peeling do ciała od Love me green http://love-me-green.pl/organiczny-energetyzujacy-peeling-do-ciala.html
o zapachu olejku pomarańczowego.



Moja opinia:
peeling prezentuje się tak:


bardzo ładnie pachnie pomarańczą
po otwarciu opakowania widzimy sporą ilość olejku pomarańczowego, najlepiej troszkę wylać do umywalki, by podczas kolejnego otwierania nic nam nie ciekło

produkt przyjemnie się aplikuje na skórę, złuszczanie mnie zaskoczyło- myślałam, że będzie słabe, a jest całkiem, całkiem:)
nie pobije moich ulubieńców, czyli peelingów od Fresh&Natural, ale kosmetyk rzeczywiście działa i możemy cieszyć się gładką skórą po jego użyciu, przez wysoką zawartość olejku skóra jest ładnie nawilżona i oczywiście nie musimy stosować dodatkowo balsamu do ciała

jedyny minus jakiego się doszukałam to wydajność, mi peeling wystarczył na 3 użycia na całe ciało

cieszę się, że mogłam przetestować ten produkt

13 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś próbkę i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. LMG ma kosmetyki niestety nie na moją kieszeń, a ten jeszcze niewydajny :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda świetnie, szkoda tylko że na 3 użycia miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam tylko próbki LMG, peeling był w miarę ok ale po kremach miałam wysypkę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. oooł 3 użycia ? słabiutko .lubię czasami kupić peeling w sklepie dla zmiany zapachu i przetestowania czegoś nowego ale najlepszy kawowy domowej roboty .. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się sprawdził. Zaciekawiłaś mnie twoim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie był za ostry ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię takich peelingów, które starczają na tak krótko ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiałam się kiedyś nad peelingiem tej marki, ale właśnie ta słaba wydajność mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  10. om nie, które peelingi sa strasznie mało wydajne...

    OdpowiedzUsuń
  11. no to faktycznie bardzo mało wydajny, ja uwielbiam domowy kawowy :))

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę wypróbować go z pewnością ;)

    OdpowiedzUsuń