Jak sprawdziła się złuszczająca maska do stóp Purederm?

Cześć.Zapraszam dziś na recenzję złuszczającej maski do stóp Purederm.Z maseczką wiązałam spore nadzieje, jak wypadła?Przekonacie się czytając dalej.

Informacje zawarte na opakowaniu:
Złuszczająca maska do stóp w postaci specjalnych skarpet, praktyczny kształt zapewnia łatwość używania i wygodę noszenia.Doskonale usuwa odciski i zrogowacenia w przeciągu 2 tygodni.Zawiera ekstrakt z papai&rumianku.
Moja opinia:
Na początku z przykrością informuję, że nie będzie żadnych drastycznych zdjęć ukazujących efekt jaki uzyskałam po zastosowaniu tej maski.Dlaczego?Bo zwyczajnie nie było efektu.2 dni po zabiegu odszedł mi jeden płat na spodzie stopy i na tym efekt się zakończył.Drugiej stopy nawet nie ruszyło, co zabawne:).Minęły już przeszło 2 tygodnie po zabiegu.Zgrubienia, odciski są dalej.Żałuję wydanych 15 zł.Z całą pewnością już nigdy nie skuszę się na taki zabieg.Szkoda czasu i pieniędzy.Zawiodłam się.

Czy Wy macie podobne odczucia po zastosowaniu, a może wręcz odwrotnie? A może wciąż zastanawiacie się czy warto taką maskę zakupić?

18 komentarzy:

  1. Miałam podobnie. Z blogów wynikało, że świetnie złuszcza, a u mnie efekty były w tamtym roku mizerne i to dopiero po 2 tygodniach przez 3 dni :) Strata kasy

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zobaczyłam tytuł Twojego posta to skakałam z radości i z wielkim entuzjazmem czytałam kolejne zdania. W miarę z wgłębianiem się w treść moja ekscytacja drastycznie spadła. Też cały czas szukam jakiegoś produktu CUD do stóp.. No cóż.. trzeba szukać dalej. Ale chyba nic nie będzie tak efektywne jak potraktowanie stóp gruboziarnistym peelingiem i ścieranie tych wszystkich zrogowaceń.

    Pozdrawiam, http://diakilo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. super, czytałam o nich wiele dobrego i sama się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że nie działa? :D hehe No szkoda, że tak wyszło. Ja właśnie się spodziewałam drastycznych fotek, ale to w sumie może i lepiej - wrażliwa jestem :D

      Usuń
  4. U mnie złuszczała dość dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe jakie efekty odnotowałabym u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwsze skarpetki miałam z firmy skinlite (chyba, już nie pamiętam dokładnie jak się marka nazywała) i skóra zeszła mi z całych stóp oprócz pięt, teraz w sobotę robiłam zabieg tymi purederm i nic, już 5 dzień i absolutnie nic mi się nie złuszczyło i nic nie zeszło... poczekam jeszcze trochę zanim wystawię jednoznaczną opinię, a na razie cieszę się faktem, że mogę śmigać w sandałkach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem od czego to zależy, bo robiłam ostatnio maskę złuszczającą z L'biotica i jak zawsze pięknie oczyszczała i płaty odchodziły to tu ani troszkę tym razem, miałam zamiar wypróbować teraz tą z PureDerm ale też nie ma sporych efektów. Może to zależy od stanu stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad zakupem takich skarpet, teraz jednak zrezygnuję, chociaż może inna marka da efekt :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie jakoś nie ciągnie do takowych skarpet i myślę że dobrze - złuszczam naskórek na bieżąco peelingami i efekt jest jak dla mnie wystarczający :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szczescie nie mam najmniejszego poblemu ze skora stop i poza pumeksem raz na czas nie robie z nimi absolutnie nic i sa w doskonalym stanie. Szkoda, ze skarpetki sie nie sprawdzily :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy takiej nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy jeszcze nie stosowałam tego typu produktu.Właśnie zawsze zniechęca mnie cena,ale gdyby działała było fajnie to z pewnością bym się skusiła i wypróbowała na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tej nie miałam, ale cosmoSPA sprawdza sie u mnie świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. w moim odczuciu te maski to zupełny kit... miałam innej firmy i też nie zrobiła nic!

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, ja właśnie jak przeczytałam u kogoś na blogu opis stopy po zastosowaniu podobnego kosmetyku, to aż mnie ciary przeszły i nie odważyłam się u siebie tego zrobić, bo jestem chyba zbyt wrażliwa...

    OdpowiedzUsuń
  16. A używam maski złuszczającej L'biotica i jestem MEGA zadowolona.
    Robiłam ją w tamtym roku przed latem, w tym tez już kupiłam.
    U mnie daje super efekt i ma tzw.spokój:) robię ja tylko raz przed sezonem wiosenno-letnim.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger