Cream Glam pomadka nr 105 Delia


Cześć. Dziś o pięknej, czerwonej pomadce marki Delia, Cream Glam - jak wskazuje nazwa ma być kremowo i z błyskiem. Nr 105 to przepiękna żywa czerwień, nie wpada w pomarańcz ani róż.  Odcień idealny...
 Opakowanie jest naprawdę cudowne, robi wrażenie i ślicznie prezentuje się w kosmetyczce czy toaletce. Wygląda bardzo solidnie i luksusowo. Złoty kolor dodaje uroku i w sklepie z pewnością po nią sięgniemy.

 Na stronie internetowej kupimy ją za 15 zł. Producent pisze, że jest to kryjąca pomadka, która nadaje intensywny, głęboki kolor naszych ustom. Zawiera witaminę E.
Pomadka w kolorze 105 jest bardzo kremowa, uwielbiam takie formuły. Z łatwością sunie po ustach. Nie wysusza, mam nawet wrażenie, że lekko nawilża usta. Bez jedzenia i picia wytrzymuje ładnych kilka godzin, z jedzeniem i piciem nieco gorzej. Ale nie musicie się przejmować schodzi dość równomiernie. Warto wspomnieć o zapachu pomadki - delikatny, subtelny, zmysłowy, kobiecy - musicie powąchać koniecznie.

Kolor jest naprawdę piękny, choć nie dla mnie, źle się czuję z czerwonymi ustami, zdarza się, że przy  jakieś większej okazji zagości u mnie czerwień, ale jak ja to mówię od wielkiego dzwonu. Pomadka znalazła nową właścicielkę i usłyszałam na jej temat mnóstwo pochlebnych opinii.
Pomadki Cream Glam są godne uwagi. Na stronie możecie zobaczyć odcienie.
Dziękuję za możliwość przetestowania.

8 komentarzy:

  1. Jeszcze rok temu zobaczyć intensywny kolor na moich ustach to był cud! miał tak jak Ty, źle się w nich czułam…a teraz są praktycznie ze mną wszędzie :) i ta też mi się baaardzo podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Unikam takich intensywnych odcieni

    OdpowiedzUsuń