Cukrowy peeling do ciała od Farmony

Hej Kochane, pora na nowy post. Bardzo lubię peelingi do ciała, mam sporą kolekcję w domu. Najlepszą formą relaksu po męczącym dniu jest masaż ciała peelingiem w wannie. To mój pierwszy peeling od Farmony. Urzekający, słodki zapach papai i egzotycznego tamarillo wpisuje się idealnie w wieczorny rytuał SPA.


Cukrowy peeling do ciała doskonale myje, regeneruje i pielęgnuje ciało. Masło Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia skórę czyniąc ją miękką i delikatną. Naturalne kryształki cukru usuwają martwy naskórek i wygładzają, a odżywczy olejek lekko natłuszcza skórę. Peeling nanosimy na wilgotną skórę, masujemy ciało. Potem spłukujemy. Stosujemy 1-2 razy w tygodniu.

Peeling cukrowy powinien dobrze zdzierać.

Opakowanie:
Spory, plastikowy słoik, pojemność aż 300 g. Cena stosunkowo niska 15 zł, ale w promocji jeszcze taniej.
Skład:

Zapach:
Jest świetny, słodki, egzotyczny , relaksujący. Łazienka pachnie nieziemsko po takim zabiegu.
Konsystencja: 
Średnio gęsta, nie lejąca. Łatwo aplikować go na ciało. Jest to dość mocny zdzierak.



OPINIA:
Niestety nie jest to produkt moich marzeń, dobrze zdziera, ale pozostawia na ciele parafinową powłokę co absolutnie nie jest w moim guście. Dość dobrze wygładza, zmiękcza skórę. Nie uczula, nie podrażnia. Zapach jest cudowny. Ze względu na jego skład i parafinową warstewkę jaką pozostawia nie kupię go. 

Komentarze

  1. no masz rację, ta parafinowa warstwa jest przeszkodą ;(

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi tam parafina nie straszna i mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem zadowolona z tych peelingów, nawet ta warstwa mi jakoś specjalnie nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat bardzo lubię peelingi Farmony. Po ich użyciu zawsze stosuję żel a po kąpieli balsam więc nawet parafina mi nie przeszkadza :D Do twarzy jednak nie mógłby peeling mieć tego składniku. Moja cera go nie trawi :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Looo jak ja go nie polubilam i chyba wyladuje w bublach :/ Tak paskudnie oblepia zarowno wanne jak i moje cialo, ze nie porafie mu tego wybaczyc :/ Zrobie jeszcze kilka podejsc i jak sie nie przekonam to bez zalu wywale do smieci :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie skusił zapach, mam chyba porzeczkowy...
    a po zakupie przypomniałam sobie, że miałam już jakiś zielony chyba kiwi i nie byłam za bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja go jeszcze nie otwarłam, ale no nie ciekawe ma recenzje ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że ta parafina na pierwszym miejscu w składzie, ja też nie lubię takich kosmetyków. Nawilżające powłoczki po peelingach są ok, ale tylko pod warunkiem jeśli to zasługa naturalnych olejków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, mam dokładnie tą samą opinię, moimi ulubieńcami były peelingi od Fresh & Natural, niestety już ich nie ma, ceniłam je za skład

      Usuń
  9. ja go mam ale jeszcze nie używałam ;) zobaczę ja będzie u mnie z tą warstewką ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach boski, ale ten parafinowy film jest beznadziejny.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

OBSERWATORZY

FB

INSTAGRAM