Zużyte produkty

Cześć. Jak wiecie odeszłam od projektu denko i postanowiłam od czasu do czasu pokazać Wam tylko te produkty, których jeszcze nigdy wcześniej nie miałam, a zużyłam. Dziś o 5 produktach. Zapraszam. 
 Delia Cameleo maska keratynowa do włosów zniszczonych - zużyłam wersję 50 ml, która starczyła na jakieś 5 razy, ładnie pachnie, nie robi krzywdy włosom, jednak nie do końca wierzę w jej możliwości rekonstrukcji włosów, ponieważ skład jest taki sobie, przeciętny. Włosy były po niej miłe w dotyku, lśniące i wyglądały zdrowo. 
 The Secret Soap Store  Grapefruit body mask - maska do ciała o pięknym zapachu, nie spodobała mi się, bo lepiło mi się po niej ciało. W dodatku odczuwałam swędzenie na skórze po jej zastosowaniu.
 Dermedic Tolerans Sensitive krem specjalny pod oczy i na powieki - bardzo dobrze tolerowany przez skórę, nie wywołał podrażnień, był super pod makijaż, bardzo szybko się wchłaniał. Ładnie nawilżał okolice oczu. Do tego pompka - bardzo higieniczne opakowanie. Zużyłam z przyjemnością. 
 Rimmel Wonder'Full mascara do rzęs z olejkiem arganowym - piękne opakowanie,a zawartość tragiczna. Tusz nie robił nic, nie pogrubiał, nie wydłużał, nie rozdzielał rzęs. Efekt zerowy. Do tego osypywał się w ciągu dnia. Nie polecam. Spodziewałam się rewelacji, chyba zwiodło mnie opakowanie.
Celia Lashes On Top mascara 60% wydłużenia. Efekt przedłużonych rzęs. Zakupiłam ten tusz, bo był dodatkiem do gazety. Za 9,90 opłacało się. Wygodna mała szczoteczka, którą łatwo się pracuje. Efekt na rzęsach świetny. Rzęsy rozdzielone, przedłużone- wg obietnicy na opakowaniu. Niestety po kilku godzinach delikatne osypywanie pod oczami. Nie było tragedii, ale moje oko to wychwyciło. I tak względem tuszu z Rimmela to osypywanie było niewielkie. Polecam jeśli wychodzicie na 2, 3 godzinki i chcecie ładnego, subtelnego podkreślenia rzęs. Odradzam jeśli szukacie tuszu, który w nienagannym stanie pozostanie do końca dnia i będzie dawał efekt sztucznych rzęs, bo tego nie osiągniecie nawet przy kolejnych warstwach.

Znacie te produkty? Co o nich sądzicie?
Pozdrawiam:*

13 komentarzy:

  1. Znam tusz i maske do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne denko,m niestety żaden z tych produktów nie jest mi znany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja ten tusz z Rimmela bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie:) U mnie efekt był tragiczny

      Usuń
  4. No co Ty mówisz? Ten tusz rimmel uznałabym za najtrwalszy jaki miałam okazję stosować! Może ktoś przed Tobą go otwierał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na pewno nie, dostałam go w paczce. U mnie tak się sprawował, jestem nim strasznie zawiedziona...

      Usuń
    2. Kurcze to dziwne:( szkoda, że u Ciebie się nie spisał. Ja mogłam w nim nawet (niestety) spać i nawet wtedy się nie pokruszył ani nie starł.

      Usuń
  5. Zadnego z tych kosmetykow nie mialam dotad okazji uzywac :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Rimel nowy ten zielony z ogórkiem jest lepszy wg mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne denko,ale niestety nic tutaj nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam tylko Rimmela, na początku był świetny, ale potem też stał sie bublem :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Na prawdę ta maska wystarczyła Ci tylko na 5 użyć? Ja ją mam i mam, używam niewielkie ilości bo jest szalenie wydajna. Fajnie się sprawdza na moich włosach pomimo marnego dość składu.

    OdpowiedzUsuń