COLORSENSATIONAL 132 I 715 - MOJA OPINIA NA TEMAT POMADEK

Hej. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w dwie pomadki od Maybelline Colorsensational, zdecydowałam się na dwa kolory 132 - SWEET PINK i 715 - CHOCO CREAM. Każda z pomadek kosztowała mnie 11 zł w sklepie internetowym - przyznam, że to cena bardzo przyzwoita, w normalnych drogeriach za sztukę musimy zapłacić około 25-28 zł. Przejdźmy do rzeczy, tak prezentują się obie pomadki:



 SWEET PINK 132 - pomadka zawiera wiatminę E, by chronić nasze usta , bardzo łatwo się ją aplikuje, a jej wykończenie mogę uznać za perłowe, ma bardzo delikatne drobinki ( nie mylić z brokatem ) .
 CHOCO CREAM 715 - również zawiera witaminę E, dobrze się ją aplikuje, choć minimalnie nieco gorzej od poprzedniczki, wykończenie jak dla mnie bardziej w kierunku satyny niż perły.

MOJA OPINIA:

Obie pomadki różnią się opakowaniami, sweet pink przychodzi do nas w różowym opakowaniu, a choco cream w brązowym ( analogicznie róż w różowym, czekolada w brązowym ).
W tym samym stopniu nawilżają usta, ma się wrażenie, że są posmarowane jakimś balsamem, a nie pomadką. Nie ma mowy o wysuszeniu.
Zapach kojarzy mi się z budyniem - jest przyjemny. 
Szminki nie należą do problematycznych, dość łatwo suną po ustach, ale tak jak wspomniałam kolor 132 nieco lepiej.
Różnią się wykończeniem, 132 to typowa perła.
Pomadki idealnie wpisują się w szybki makijaż dzienny. Choco Cream będzie idealna przy mocniejszym oku, bowiem dla wielu jest ona idealnym odcieniem nude.
Utrzymują się na ustach całkiem nieźle, choć wiadomo, że nie są to długotrwałe, matowe formuły. Ale spokojnie przetrwają przy piciu napoju czy delikatnym jedzeniu.
Jestem bardzo zadowolona z tych kolorów.

Lubicie tą serię pomadek? Jakie kolory posiadacie?
Pozdrawiam

15 komentarzy:

  1. Wydaję mi się, że mam choco cream ale chyba nie przypadła mi do gustu skoro nie wiem czy jestem jej posiadaczką ;p Na pewno bardziej wolę zdecydowane kolorki niż nude, dlatego wybrałabym tę różową. Na ich plus działa, że nie wysuszają ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. jakoś nie w moim typie te odcienie, chyba, że na zdjęciach tak słabo wyglądają:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych pomadek, ale jak mają jakieś fajne czerwienie to może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam sobie kiedyś taką kupić, ale w końcu wybrałam inną. Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie pomadki, które dodatkowo nawilżają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Calkiem lubie te pomadki, chociaz moje oddalam kolezance, bo mi sie znudzily :P

    OdpowiedzUsuń
  7. a jeszcze pomadek owych nie miałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam, ale ta 132 bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna nie kupiłam żadnej pomadki - poza pielęgnacyjnymi (są też koloryzujące). Zdecydowanie lepiej mi w błyszczykach :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten beż jest praktycznie niewidoczny, tzn. na Twoich ustach nie przykrywa w pełni ich naturalnej barwy. Natomiast róż wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger