EKONOMICZNE, PRZEMYŚLANE ZAKUPY

Hej. Długo zastanawiałam się czy napisać tego posta, ale jednak postanowiłam zaryzykować.
Chciałabym poruszyć temat zakupów... ostatnio stałam się bardzo ekonomiczna, a moje zakupy przemyślane.. Zaczęłam przeliczać.. ile na godzinę w pracy, a ile co kosztuje np.dany kosmetyk, zaczęłam również myśleć czy potrzebuję tak dużej ilości.
Wiadomo jestem kobietą, uwielbiam testować nowości - ale czy nie wystarczy to co dostaję do testów.
Otaczający nas świat nie jest łatwy, wiele dziewczyn pokazuje markowe kosmetyki, ciuchy, akcesoria .. oczywiście nie mam w tym nic złego, dopóki nie staje się to receptą na szczęśliwe życie - mam drogie rzeczy jestem super.
Jestem ciekawa czy zastanawiacie się kiedy coś kupujecie, ile musicie na to pracować, albo Wasz mąż, czy przeliczacie czy raczej ulegacie pokusie i cena jest nieistotna. Nie mówię tu o kosmetykach czy rzeczach na które odkładamy, ale o takich które chcemy mieć, albo nam się tak wydaje i kupujemy często nie patrząc na cenę, ba czasem nawet na skład, bo przekonuje nas tak reklamowana na blogach czy yt marka lub produkt.
Nie mówię, że nigdy już nie skuszę się na nic drogiego, ale dobrze się nad tym zastanowię.
Jestem ciekawa jak to jest u Was pod tym względem?
Pozdrawiam ciepło:*

Komentarze

  1. Jestem osobą sceptycznie nastawioną do drogich rzeczy i wcale nie uważam, że wszystko co droższe jest lepsze. Jedyną rzeczą na której nie staram się oszczędzać jest obuwie, bo ciężko kupić dobre buty za niewielkie pieniądze. Podczas swoich zakupów, zawsze przeliczam, wiadomo, staram się kupić jak najtaniej, dlatego nie stronię od lumpeksów czy kupowania używanych ubrań np. na Vinted ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielokrotnie przekonałam się, że drogie nie zawsze idzie w parze z lepsze, bardzo często można wyszukać coś tańszego

      Usuń
    2. Nie powiem, bym stroniła od spełniania swoich zachcianek, bo bym skłamała, ale od jakiegoś czasu potrafię sobie powiedzieć dość ;)

      Usuń
  2. W nowym roku stawiam na przemyślane zakupy :) Wiadomo, czasami zdarzy się zachcianka ale mam nadzieję wytrwać w planowaniu zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że zdarza mi się ulegać pokusom i zachciankom. Postanowiłam jednak zrobić przemyślaną listę rzeczy,których potrzebuję i które chciałabym mieć. Myślę, że to pomoże mi ograniczyć kupowanie różnych rzeczy pod wpływem chwili.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie, drogie nie znaczy dobre! Przekonałam się nieraz. Blog to praca z której wszystkie pieniążki czy produkty są dla mnie i to mi w zupełności wystarczy. Oczywiście sama kupuję te rzeczy, które są mi potrzebne.
    Ale ciuszki kupuję notorycznie i tu jest problem ...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dojdziesz do umiaru i w tym względzie:):)

      Usuń
  5. Ja musze sie przyznac, ze ostatnio wydalam troche nieprzemyslanie calkiem spora kwote na moje zachcianki, ale pracowalam bardzo ciezko, aby moc sobie cos kupic i dlatego troche poniosly mnie zakupy, szczegolnie online. Ale mysle, ze nie jest to jeszcze taki wielki grzech jak postepuje tak tylko raz na jakis czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm w sumie to raz się zastanawiam a raz nie to wszystko zależy od tego czy jestem przy kasie ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieszkając za granicą pozwalałam sobie na wiele rzeczy, bo przeliczenie ceny na czas pracy wychodziło bardzo korzystnie. Niestety patrząc na temat w ten sam sposób mieszkając w Polsce, okazuje się, że większość rzeczy, które bym chciała mieć jest za droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, niestety to prawda, ostatnio chciałam kupić paletkę, ale jak przeliczyłam - 170 zł to nie mało i zrezygnowałam

      Usuń
  8. też mam zamiar być bardziej ekonomiczna :P zobaczymy czy mi to wyjdzie :P

    ______________________
    blog.justynapolska.com
    Fashion & Makeup

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zawsze patrzę na cene... jest trochę rzeczy które bym chciała ale właśnie ta cena zaporowa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście, że się zastanawiam i robię przemyślane zakupy. Wcześnie zaczęłam sama na zarabiać na swoje utrzymanie i to nauczyło mnie rozsądnego podejścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozsądek jest bardzo ważny, trzeba wydawać z głową

      Usuń
  11. Ja osobiscie lubie luksusowe rzeczy, kosmetyki, ubrania, ale dawkuje je sobie w odpowiednich proporcjach, tzn. mam na mysli to, ze jesli wierze w celowosc danego zakupu to rzadko cena ma dla mnie znaczenie (no chyba, ze jest juz na tyle zaporowa, ze i tak wiem, ze nie bedzie mnie na to stac), natomiast nie lubie wydawac pieniedzy nieprzemyslanie, dlatego kiedy robie zakupy a nie mam takiej koniecznosci i sa one jedynie wynikiem "chciejstwa", staram sie kierowac przede wszystkim umiarem i zdrowym rozsadkiem.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie szaleję ostatnio z wydatkami kosmetycznymi
    kupuje to co aktualnie potrzebuje i w rozsądnych cenach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio też kosmetycznie nie szaleję

      Usuń
  13. Czy drogie zawsze najlepsze? Nie, myślę, że często można znaleźć tańszy zamiennik. Ostatnio dziewczyna na blogu zachwalała olejek do włosów na bazie oleju arganowego 125 ml za 135 zł. Nie wątpie, że był dobry, ale czy nie znajdziemy trochę taniej? Nie wiem, może myślę tak dlatego, że nie zarabiam na razie jakichś kokosów, ale z dzisiejszego mojego punktu widzenia, myślę, że nawet gdybym byla dużo bogatsza to i tak raczej nie byłabym tak szalona, by tyle kasy wydać za kroplę olejku. Nie sztuka wszystko przejeść dzisiaj, nie troszcząc się o przyszłość. Osobiście wolę nie skąpo lecz oszczędniej, a w zamian mieć zapasy na przyszłość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. często tak jest, że znajdujemy tańsze odpowiedniki, swego czasu chciałam paletę cieni, ale 170 zł to bardzo dużo jak za cienie pachnące czekoladą, narazie musi mi wystarczyć ta prawdziwa czekoladka:)

      Usuń
  14. Ja zawsze staram się zaoszczędzić jednak.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze staram się zaoszczędzić jednak.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie kupuje spontanicznie, moje zakupy zawsze są przemyślane ale jak mogę kupić dobrą, markową rzecz w promocyjnej cenie to to robię :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama też staram się wprowadzić ograniczenia w wydatkach na kosmetyki i w tym roku skupić się na oszczędzaniu. Ja rzadko kupuję cos droższego, bo uważam, że jest całe mnóstwo tańszych a równie dobrych kosmetyków, więc po co przepłacać. Tym bardziej, że przeważnie kupując coś droższego jestem rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio staram się kupować tylko to co jest mi potrzebne.. Jednakże nie jest to łatwe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jestem baaardzo oszczędna w niektórych przypadkach. Rzadko kupuje coś naprawdę drogiego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dłuższego czasu dokonuję świadomych zakupów i to nie tylko jeśli chodzi o kosmetyki. Ilość rzeczy zaczęła mnie przytłaczać, a zakłamanie reklam oferujących często produkty wcale nie tak dobrej jakości jak twierdzą, skłoniła to głębszego analizowania składów. A co do przeliczania ile na coś muszę pracować to też tak często robię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo dobry post. Ja mam takie postanowienie na nowy rok, nie kupować niepotrzebnych ubrań i kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja wolę kupić jedną droższą rzecz niż kilka tanich. Choć oczywiście nie zawsze droższe jest lepsze. Czasem można się niestety przejechać. Ale na szczęście rzadko dokonuję złych wyborów. W tym roku zamierzam jednak kupować mniej. Choć nie wiem czy cos z tego wyjdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kilka miesięcy temu znalazłam się na zawodowym zakręcie. I w sumie od tego czasu prowadzimy dość dokładną ewidencję na co idą pieniądze. Codziennie wieczorem siadamy do laptopa, odpalamy program i wpisujemy z paragonów i konta na co ile poszło. Wcześniej wiemy ile kosztuje nas utrzymanie mieszkania, media i inne przewidziane i regularne wydatki, wiec mamy wyobrażenie jaką ilością gotówki dysponujemy. I owszem, robie bardziej przemyślane zakupy. Planuję je. I nawet jestem zdziwiona, że pozwalając sobie na małe szaleństwa, pod koniec miesiąca często zostaje drobna nadwyżka :) Lubię rzeczy drogie, markowe ale spokojnie można poszukać czegoś co będzie miało bardzo podobną jakość a będzie kosztowało sporo mniej. Teraz mam słoiczek do którego wrzucam wszystkie znalezione po domu drobne - to idzie na pizzę wieczorną :) a drugi słoiczek połyka 5zł - to idzie na moje zachciewajki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

OBSERWATORZY

FB

INSTAGRAM