EVREE MAGIC ROSE UPIĘKSZAJĄCY KREM DO TWARZY

Witajcie w Nowym 2016 Roku, pora zacząć go naprawdę dobrze, dlatego dzisiejszy wpis poświęcony będzie produktowi, który podbił moje serce jeszcze pod koniec 2015 roku.
Upiększający krem do twarzy Evree to moje absolutne pielęgnacyjne odkrycie.
Ma za zadanie nawilżać i tonizować, wyrównywać koloryt skóry oraz hamować pierwsze oznaki starzenia, dedykowany paniom 30+.
Przeznaczony do skóry mieszanej, na dzień i na noc.


Opakowanie: 
w kartonowym opakowaniu kryje się szklany słoiczek.
Na pudełku znajdziemy wszystko to co nas interesuje, jest skład produktu, rola składników aktywnych, a także informacja, że krem nie zawiera parabenów, parafiny ani olejów mineralnych.
Pojemność to 50 ml.



Szklany słoiczek o prostej szacie graficznej.
Nie ukrywam, że wolę kremy z pompką, nie przepadam za wsadzaniem paluchów w kosmetyki.


Konsystencja bardzo mnie zaskoczyła, spodziewałam się bardzo lekkiego kremu, a tymczasem konsystencja jest dość gęsta i bogata, na szczęście produkt bardzo ładnie się wchłania, nie pozostawiając żadnej warstwy na twarzy, jest idealny pod makijaż dla mieszanych cer.



Bardzo ładnie nawilża naszą buzię. Jeśli nałożymy go wieczorem to następnego dnia budzimy się z piękną, promienną i zadbaną cerą, więc nazwa upiększający naprawdę ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Przy swojej niewielkiej cenie około 23 zł krem jest wart wypróbowania. Twarz zyskuje blask, jest miękka, odżywiona i napięta.
Zapach jest obłędny - delikatny, różany, przyjemny dla nosa, nie jest to chemiczna woń. Miałam okazję wcześniej używać olejku z tej samej serii i zapachy są niemal identyczne.
 Bogaty skład zapewnia wszystko to co powinien -   nie zawiedziecie się. Kosmetyk wpisze się w moją pielęgnację na dłuższy czas, wiem, że na jednym słoiczku się nie skończy. Jeśli szukacie kremu, który ma fajny skład bez parafiny, jest wydajny i sprawia, że nasza skóra otrzymuje porządna dawkę nawilżenia i do tego nadaje się idealnie pod makijaż to polecam.

Znacie markę Evree ? Ja miałam olejek do twarzy - który był moim ulubieńcem, krem do rąk i jak widzicie  krem do twarzy,ale zapowiadam, że  to nie koniec mojej przygody z tą marką.

11 komentarzy:

  1. wiele dobrego czytałam o kremach Evree choć sama jeszcze ich nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może warto rozpocząć swoją przygodę z tą marką od tego kremu

      Usuń
  2. Markę znam i bardzo lubię, ale bardziej od strony pielęgnacji ciała niż twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja balsamu do ciała od nich nie miałam

      Usuń
  3. Znam markę, ale chyba nic jeszcze od nich nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kremów do twarz tej firmy jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tą firmą mam różne doświadczenia, od totalnej porażki (serum do stóp) po umiarkowany zachwyt w postaci olejku do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam go, genialnie pasuje mojej skórze

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za różanym zapachem kosmetyków pielęgnacyjnych, a marki nie miałam jeszcze okazji używać, ale nic straconego ;)

    OdpowiedzUsuń