EVREE INSTANT HELP BALSAM RATUNEK DLA CIAŁA

EVREE INSTANT HELP BALSAM RATUNEK DLA CIAŁA

Cześć. Codziennie używam różnego rodzaju balsamów, maseł czy innych specyfików do ciała. Dbam, by skóra była nawilżona i odżywiona. Skusiłam się na zakup balsamu marki Evree -  INSTANT HELP.
Miał on przynosić natychmiastową ulgę mocno przesuszonej i popękanej skórze.



Balsam zakupiłam w sklepie internetowym za niecałe 18 złotych, pojemność to 400 ml, zużyć możemy w ciągu 6 miesięcy od otwarcia.
Skład jest bardzo przyjazny.



PLUSY:

- dobry skład
- przyzwoita cena 
- działanie ( balsam świetnie nawilża i radzi sobie z bardzo suchymi miejscami )
- szybko wchłaniająca się formuła
- wydajność

MINUSY:

- fatalne opakowanie, mam wielkie kłopoty, aby wydobyć produkt, butelka wykonana jest z grubego, twardego plastiku
- przyczepię się do zapachu, wiele osób wyczuwa mango, dla mnie zapach jest przeciętny i  na pewno nie owocowy,  myślę, że to kwestia gustu czy Wam się spodoba
- dostępność ( szkoda, że nie znajdziemy go w aptece internetowej, albo np. kauflandzie )


Ogólnie jestem zadowolona z balsamu, spełnia on swoje zadanie i bardzo dobrze działa na suchą skórę, jednak kosmetyk ten nie wywołał u mnie wielkiego wow:).

Znacie ten balsam? Lubicie?
Pozdrawiam:*
RIMMEL GLITTER BOMB TOP COAT

RIMMEL GLITTER BOMB TOP COAT

Hej. Dziś o produkcie, który bardzo mnie zaskoczył. Top coat do paznokci marki Rimmel znalazł u mnie inne zastosowanie.

Buteleczka wygląda efektownie. 
Pojemność 8 ml.
Produkt ważny aż 30 miesięcy od otwarcia.


Pędzelek bardzo przyjazny, łatwo się nim maluje.


Efekt na paznokciu :


Top coat znalazł u mnie inne zastosowanie i używam go zwyczajnie jako lakieru w dni kiedy chcę mieć coś na paznokciach, ale nie bardzo mi się chce lub nie mam czasu na ich malowanie.
Efekt jest bardzo delikatny, ale jednak widać, że coś na pazurkach jest - drobinki delikatnie mienią się już z daleka. Oprócz tego paznokcie są nabłyszczone jakbyśmy miały bezbarwny lakier z drobinkami.

Przez 2 tygodnie taki właśnie efekt utrzymuje się bez najmniejszego szwanku na paznokciach.
Z początku myślałam, że nie polubię się z tym produktem, ale podoba mi się, że daje nienachalny, nieprzesadzony efekt.
Wiem, że nie każdej z Was może przypaść do gustu, ale dla zabieganej mamy to fajna propozycja by zaoszczędzić trochę czasu, nie musimy być precyzyjne, a i tak wyjdzie.

Podoba Wam się efekt czy to coś zdecydowanie nie dla Was?
ZUŻYCIA

ZUŻYCIA

Cześć, 18 stycznia pokazywałam Wam moje zużycia, jestem z siebie dumna, bo dziś mamy 19 , a ja przychodzę z nową porcją zużyć.
Dla jednych pewnie będzie za mało, ale ja cieszę się, że wykańczam produkty regularnie.
Tak więc przedstawiam zużytych :


CIAŁO:

Vaseline balsam w sprayu - bardzo fajny, lekki balsamik lecz nie wydajny, atomizer ładnie rozpylał produkt, więcej tu
Alverde masło do ciała - świetne, bogate masło, sprawdzi się przy bardzo suchej skórze, wydajne lecz trudno dostępne, ma bardzo fajny skład, kilka razy było w moich ulubieńcach
Kamill koncentrat kremu do rąk - ja znalazłam dla niego inne zastosowanie,a mianowicie używałam jako kremu do stóp, ale nie powiem w tej roli dobrze się sprawdzał więcej tu


WŁOSY:

Bania Agafii serwatkowy szampon do włosów - lubiłam go, był delikatny, nie podrażniał i robił to co miał robić, polecam, więcej tu
Dove oxygen odżywka do włosów -  dla mnie świetna, więcej tu


TWARZ:

Fitomed tonik oczyszczający - miałam już wersję nawilżającą, ale ta jest równie dobra, toniki marki Fitomed zostają ze mną na dłużej, uwielbiam je
Plus dla skóry płyn micelarny - bardzo fajny i wydajny, więcej  tu
Oillan balance krem do twarzy na każdą pogodę - dobry krem, niesamowicie wydajny, ale wielki z niego tłuścioszek, co niekoniecznie obecnie mi odpowiada 
Płatki do demakijażu Isana - bardzo dobre płatki, zdradziłam Biedronkę i czuję się z tym dobrze, bo płatki Isany dorwałam w cenie na do widzenia za nieco więcej niż 1 zł, nakupiłam mnóstwo paczek, w każdym razie polecam niczym nie odbiegają od biedronkowych


 KOLORÓWKA:

Błyszczyk do ust Celia WOMAN kolor nr 03 - swego czasu był w moich ulubieńcach, jednak już do niego nie powrócę, bo strasznie sklejał
Cień w kremie color tattoo on and on bronze - muszę go wyrzucić, ponieważ strasznie zgęstniał , wg mnie na pewno nie wytrzyma od otwarcia 24 miesięcy jak sugeruje producent, cień był bardzo ładny, ale jednak wolę zwykłe cienie
Bell multi mineral anti-age korektor - dostaniecie go w biedronce i dla mnie to absolutny hit, za tak niewielką cenę 7 - 8 zł otrzymujemy fajny korektor o średnim kryciu, nie wchodzi w załamania , niczego nie podkreśla, trzyma się cały dzień, musicie wypróbować. Lubię do niego wracać.


To już wszystko...

Znacie produkty, które zużyłam?
Pozdrawiam:*
OEPAROL POMADKA OCHRONNA DO UST

OEPAROL POMADKA OCHRONNA DO UST

Cześć. Przychodzę dziś z recenzją pomadki do ust Oeparol, która zawiera w 100% naturalny olej z nasion wiesiołka.
W okresie jesienno - zimowym szczególnie dbam o usta, nie sprzyja im niska temperatura, wiatr i ogrzewanie. Bardzo często borykam się z suchymi skórkami, próbowałam wielu specyfików, jak do tej pory najlepiej sprawdza się peelingująca pomadka marki Sylveco.
Po niej zawsze sięgam po pomadki ochronne oraz rzecz jasna używam ich w ciągu dnia.
Jak wypadła ta pomadka? dowiecie się niżej.


Producent pisze:
Idealnie sprawdzi się przy pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i alergicznej.
Pomadka skutecznie chroni i pielęgnuje usta dzięki unikalnemu połączeniu masła Shea i oleju z nasion wiesiołka.
Usta optymalnie natłuszczone, odżywione oraz chronione przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych. Pomadka  zapobiega  przesuszeniu i pierzchnięciu ust, przeciwdziała podrażnieniom, przyspiesza regenerację popękanego naskórka.

Skład:

PETROLATUM, PARAFFINUM LIQUIDUM, RICINUS COMMUNIS SEED OIL, SYNTHETIC BEESWAX, CERA MICROCRISTALLINA, LANOLIN, PARAFFIN, OENOTHERA BIENNIS OIL, ISOPROPYL MYRISTATE, BUTYROSPERMUM PARKU BUTTER, TOCOPHERYL ACETATE, PEG-8, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, ASCORBIC ACID, CITRIC ACID, PARFUM, PROPYLPARABEN, BHA.


Waga 4,8 g.
Pomadka w sztyfcie, wykręcana, ładne, małe opakowanie idealnie nadaje się do torebki.


Moja opinia:

Pomadka jest miękka, bezbarwna i ma bardzo dobry smak:)
Nie zostawia na ustach bardzo tłustego filmu.
Niestety nie jest to idealna pomadka ochronna, bardzo szybko znika z ust, co sprawia, że wychodząc na zewnątrz trzeba ją często re aplikować.
Chroni usta, nie są wysuszone, jednak fakt, że trzeba ciągle o niej pamiętać sprawia, że produkt dużo traci i nie mogę nazwać go swoim ulubieńcem.
W związku z tym jest mało wydajna i szybko się zużywa, ale jej niewielka cena oscylująca w granicy 4 zł przemawia za tym, żeby chociaż spróbować, może sprawdzi się u Was lepiej niż u mnie.


Używacie pomadek ochronnych ? Po pomadki jakiej marki sięgacie najczęściej?
CERA PLUS SOLUTIONS MASECZKA NAWILŻAJĄCA DO SKÓRY ODWODNIONEJ

CERA PLUS SOLUTIONS MASECZKA NAWILŻAJĄCA DO SKÓRY ODWODNIONEJ

Cześć.
Ostatnim produktem, który otrzymałam od PLUS DLA SKÓRY i który chcę Wam zrecenzować będzie maseczka nawilżająca do skóry odwodnionej.


Tak naprawdę mamy dwie maseczki, saszetka jest podzielona na  2 części po 6 ml każda.
Maseczka ma wygładzać, nawilżać, zwiększać elastyczność, poprawiać jędrność naszej skóry.
Możemy stosować ją kilka razy w tygodniu, nie musimy zmywać, nadmiar usuwamy wacikiem lub chusteczką higieniczną, co uważam za fajne rozwiązanie.



Konsystencja jest dosyć lekka i szybko wchłania się w skórę, ja nie mam żadnego nadmiaru - co świadczy o tym, że moja skóra wypija całą maseczkę:)



MOJA OPINIA:

Przypomnę Wam moją recenzję kremu do twarzy tej serii http://hutosia.blogspot.com/2015/10/cera-plus-solutions-krem-do-skory.html , maseczka  jest dla mnie mocniejszą wersją kremu, bardziej skoncentrowaną, jeszcze dogłębniej nawilżającą.
Po nałożeniu jej na twarz od razu mamy wygładzoną skórę, lubię stosować ją również jako bazę pod makijaż, bo nie zostawia żadnej tłustej powłoki, moja skórą wypija ją w całości.
W okresie zimowym okazała się wybawieniem, dodatkowo nie podrażnia skóry i jej nie zapycha.
Co prawda nie zauważyłam działania ujędrniającego, ale bardziej liczyłam na nawilżenie i wygładzenie skóry.
Zapach maseczki jest bardzo przyjemny dla nosa, pachnie elegancko, ale nie jest to zapach zbytnio perfumowany.
Używanie jej było przyjemnością, jest to jeden z lepszych produktów marki, więcej tutaj

Używacie nawilżających maseczek? Jakie są Wasze ulubione produkty z tej kategorii?
Pozdrawiam:*
IL SALONE MILANO ICONIC CREAM - PROFESJONALNY KREM DO WŁOSÓW

IL SALONE MILANO ICONIC CREAM - PROFESJONALNY KREM DO WŁOSÓW

Cześć. IL SALONE MILANO to marka najczęściej wybierana przez najlepszych fryzjerów od niemal 40 lat. Kobiety mogą cieszyć się jakością profesjonalnych produktów IL SALONE MILANO  w domowym zaciszu.


Profesjonalny krem do włosów przeznaczony jest do włosów normalnych i suchych.
Rezultatem mają być piękne, miękkie i odżywione włosy. 


Tubka o pojemności 250 ml, odkręcana.


 Formuła wzbogacona proteinami mleka i zboża gwarantuje prawdziwe przeobrażenie włosów.

Skład jest dość przeciętny jak na moje oko:)



Konsystencja : gęsta, przezroczysta.


Nanosimy produkt na umyte włosy, pozostawiamy na 3 -5 minut po czym spłukujemy.


MOJA OPINIA:

Polubiłam się z tym kremem do włosów, ma bardzo fajną konsystencję, która nie obciążyła moich włosów.
Działa jak odżywka - ułatwia rozczesywanie włosów.
Wyglądają dobrze, są miękkie i lśniące.
Ujarzmia niesforne kosmyki i jeśli macie problem z puszeniem to w tej kwestii powinien pomóc.
Jego zapach jest fantastyczny, ma się wrażenie jakbyśmy dopiero co opuściły salon fryzjerski, pachnie luksusowo, profesjonalnie - jestem kupiona tym zapachem. Choć muszę przyznać, że to zapach mocno perfumowany, elegancki. Do tego utrzymuje się na włosach - czego chcieć więcej.
Kosmetyk nazwałabym średnio wydajnym, ponieważ na średniej długości włosy takie jak moje muszę go dość sporo wycisnąć na dłoń.
Podoba mi się również samo opakowanie, jest inne od drogeryjnych produktów.
Z przyjemnością zużywam ten krem, może nie działa cudów, ale zapach sprawia, że wciąż po niego sięgam.
Jeśli szukacie czegoś lekkiego, o boskim zapachu , działaniu podobnym do odżywek, jednak nie zależy Wam na super składzie  to polecam, cena to około 30 zł.

Słyszałyście o marce IL SALONE MILANO?
PLUS DLA SKÓRY MLECZKO DO DEMAKIJAŻU

PLUS DLA SKÓRY MLECZKO DO DEMAKIJAŻU

Cześć. Nie używam mleczek do demakijażu, jednak otrzymałam je jako dodatek do paczki z produktami do testowania. Zdecydowałam się użyć go chociaż jeden raz. Niestety mleczko kompletnie mnie nie przekonało i to nie ze względu na swoją formułę.


Pojemność to 200 ml, plastikowa butelka z zamknięciem na klik, prosta szata graficzna - na plus.

Mleczko ma usuwać makijaż, oczyszczać i nawilżać skórę. Efektem ma być świeża, nawilżona i wygładzona skóra.


Skład : nie toleruję produktów do twarzy zawierających parafinę, tutaj parafina jest już na 2 miejscu w składzie.


Konsystencja : typowa dla mleczek.



MOJA OPINIA:

Z mleczkiem się  nie polubiłam i tak jak pisałam wyżej nie dlatego, że ma taką formułę.
Już po otwarciu poczułam, że mleczko pachnie bardzo intensywnie - zapach jest drażniący i w moim przypadku powoduje, że nie mam ochoty używać produktu.
Skład pozostawia wiele do życzenia, a parafina tak wysoko w składzie nie przyczyni się do poprawy stanu naszej skóry, wręcz przeciwnie - przy cerze skłonnej do wyprysków będzie działała zapychająco.
Mleczko dobrze zmywa makijaż twarzy i na tym koniec jego zalet.
Buzia po użyciu jest pseudo nawilżona, bo zawdzięczamy to parafinie.
Jestem na nie i nie polecam tego produktu do demakijażu.



Lubicie mleczka do demakijażu ? Czy podobnie jak ja stawiacie na płyny micelarne?
OEPAROL BALANCE KREM DO RĄK

OEPAROL BALANCE KREM DO RĄK

Cześć. Testuję wiele kremów do rąk, w moje ręce trafił produkt z olejem z nasion wiesiołka i odkryłam jego cudowne właściwości, jeśli jesteście zainteresowane zapraszam dalej.

Oeparol Balance krem do rąk wskazania do stosowania: codzienna pielęgnacja skóry dłoni skłonnej do przesuszania i pękania naskórka.


Krem ma za zadanie doskonale nawilżać skórę dłoni, wygładzać, łagodzić podrażnienia likwidując uczucie szorstkości.

Opakowanie:  plastikowa tubka o pojemności 75 ml, zamykana na klik. Wielkość idealna do torebki.


Oprócz oleju wiesiołkowego zawiera allantoinę, glicerynę i ekstrakt z nagietka.


Skład - na 2 miejscu w składzie parafina. Przeszkadza mi ona w produktach do twarzy, natomiast w kremach do rąk jest nawet wskazana, bo jej warstwa chroni nasze dłonie przed warunkami atmosferycznymi, zabezpiecza je.


MOJA OPINIA:

Jeśli nie przeszkadza Wam parafina w składzie tego kremu to będziecie zadowolone.
Produkt sprawdzi się w przypadku bardzo suchej skóry dłoni, doskonale nawilży nasze dłonie.
Jednak ostrzegam, że nie wchłania się od razu, niestety zostawia tłustą warstwę, dlatego ja polecam go zdecydowanie na noc, albo na dzień, ale nakładać go kilka minut przed wyjściem czy pracą przy komputerze, aby miał czas porządnie się wchłonąć.
Najważniejszym plusem kremu jest jego działanie łagodzące podrażnienia, o czym przekonałam się na własnej skórze.
Codziennie zmywam naczynia, nie używam rękawiczek, choć wiem, że wiele osób to preferuje, pewien płyn do naczyń tak przesuszył moje dłonie, że nie umiałam sobie z tym poradzić.
Już po kilkakrotnej aplikacji odczułam ulgę, a miejsca wysuszone zdecydowanie się poprawiły i nie ma mowy o szorstkości.
Dla mnie ten krem to prawdziwe lekarstwo na przesuszoną, podrażnioną skórę ,mogę przecierpieć fakt, że zostawia na dłoniach powłokę i niezbyt ładnie pachnie - choć to pewnie kwestia indywidualna.
Polecam ten produkt, jest wart uwagi, za 75 ml zapłacicie w graniach 8 zł.



Znacie ten krem do rąk?
BANIA AGAFII SERWATKOWY SZAMPON PIELĘGNACYJNY, OCHRONA KOLORU

BANIA AGAFII SERWATKOWY SZAMPON PIELĘGNACYJNY, OCHRONA KOLORU

Cześć. Dziś o produkcie w 100 % zawierającym składniki naturalne - szamponie przeznaczonym do włosów farbowanych BANIA AGAFII.
Nie ma substancji typu SLS, znajdziecie w nim  za to syberyjskie zioła.

Szampon ma pojemność 100 ml i znajduje się w saszetce, nakrętka pozwala na zamknięcie produktu, co jest dużym plusem, bo nie lubię zwykłych saszetek - kiedy produkt leży otwarty.


Cały opis znajdziemy z tyłu. W skrócie szampon ma nawilżać, pielęgnować, regenerować, chronić i dodać blasku naszym włosom ( farbowanym ).
Mało tego ma stymulować wzrost włosów.


Konsystencja: dość rzadka, jednak nie spływa z dłoni.


MOJA OPINIA:

Szampon jest bardzo łagodny i nie podrażnia skóry głowy. Nie zawiera SLS, a pieni się zaskakująco dobrze.
Jeśli chodzi o jego zapach to mi zwyczajnie się nie podoba , jest specyficzny, trochę ziołowy, trochę apteczny, ale na szczęście nie utrzymuje się na włosach.
Produkt przede wszystkim dobrze oczyszcza, nie obciąża włosów, dodaje im objętości.
Saszetka starczyła mi na 7 użyć, co oceniam na całkiem dobrą wydajność.
Nie plącze włosów, po umyciu są miękkie, ładnie się układają.
Nie zauważyłam, żeby działał na porost włosów, ale może trzeba używać go dłużej.
Włosy ładnie się błyszczą i dobrze wyglądają.
Jestem bardzo zadowolona, nie sądziłam, że taki naturalny szampon tak dobrze się sprawdzi.

Znacie produkty do włosów BANIA AGAFII?
Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger