GARNIER PŁYN MICELARNY SKÓRA NORMALNA I MIESZANA

Cześć, przychodzę dziś z recenzją płynu marki Garnier, przeznaczonego do skóry normalnej i mieszanej.
Niestety musiałam się na niego zdecydować, ponieważ skończyły mi się zapasy, a wybór w sklepie był bardzo ograniczony.
Dlaczego niestety?
Jak wiecie lub nie, miałam kiedyś słynnego różowego Garniera, przy pierwszej butli byłam zadowolona, przy drugiej było już źle - płyn podrażniał moje oczy i powodował dyskomfort.
Sprawdziłam skład i cóż płyny marki Garnier nie należą do super delikatnych.
Jak wypadła wersja zielona i czy faktycznie bez problemu usuwa makijaż oraz usuwa nadmiar sebum? zapraszam dalej.


Butla o pojemności 400 ml. Cena około 15 złotych.



MOJA OPINIA:

Płyn mnie rozczarował. Jego podstawową rolą powinno być zmywanie makijażu, o ile z twarzą radzi sobie dobrze, to już ze zmyciem tuszu do rzęs radzi sobie bardzo topornie:(
Zaznaczam, że nie używam mascar wodoodpornych.
Jeśli chodzi o usuwanie i regulację nadmiaru sebum - to jakiś mit, przy mojej mieszanej cerze z pewnością bym to zauważyła.
Nie podrażnił mnie, jest bezzapachowy i wydajny - na tym koniec jego zalet.
Dla mnie micele Garniera są mocno przereklamowane.

Macie swój idealny płyn micelarny? Zwracacie uwagę na skład produktu, który ma usuwać Wasz makijaż?
Pozdrawiam:*

20 komentarzy:

  1. ja nie mam swojego ulubionego :) Ale na ten na pewno się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim ulubionym micelem jest lipowy płyn Sylveco, który moim zdaniem nie ma sobie równych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja lubię jego różowego brata :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielonego nie miałam ale różowy lubię :) W demakijażu bardziej stawiam na żele i pianki obecnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam wcześniej różowego, teraz mam tego i jestem zadowolona z obu o dziwo, bo nigdy za Garnierami nie przepadałam bo też podrażniały mi oczy, a te o dziwo spisują się bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  6. JA używam tego i jestem zadowolona ;)
    Zapraszam do mnie http://marrstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tylko wersję różową i nie zachwyciła mnie na tyle żeby poznać wersję zieloną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam wersję różową, ale mam na razie inne z marki Anew

    OdpowiedzUsuń
  9. tego nie znam... ale różowy kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja polubiłam się z różowym Garnierem :) Polecam ci micela z Loreal (też różowy) :) Jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam ani słynnej różowej ani tej zielonej wersji

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam nigdy wersji różowej, ale tą tak i w sumie nie narzekałam. Mi krzywdy nie zrobił, nie podrażniał, ale niestety nie mam porównania do tej drugiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie widziałam różnicy między tym a różowym - z obu byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zielonego nie miałam, ale fioletowy tak i sredniak.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam różowego i mam podobne odczucia, nie jest źle ale ciężki mi domyc rzęsy z tuszu :-(

    OdpowiedzUsuń
  16. Nawet nie mam po co testować. Moja skóra przyjmuje tylko produkty do cery suchej .

    OdpowiedzUsuń
  17. ja miałam wszystkie te płyny z garniera i nie zamienie ich na nic innego ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. ojej, to ja tuszu bym w ogóle nie zmyła haha :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dochodzę do wniosku, że płyny micelarne są chyba przereklamowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze micela tej marki, ale jestem strasznie ciekawa różowej wersji. Chwilowo jednak mam inne micele, więc pewnie nieprędko się skuszę.

    OdpowiedzUsuń