FARMONA DZIEGIEĆ SZAMPON DO WŁOSÓW Z ŁUPIEŻEM

FARMONA DZIEGIEĆ SZAMPON DO WŁOSÓW Z ŁUPIEŻEM

Co za szczęście - dzień przed majówką dopadła mnie grypa...
Dzisiaj kilka słów o produkcie marki Farmona - szampon z dziegciem brzozowym został opracowany  z myślą o osobach borykających się z problemem łupieżu.
Dziegieć brzozowy hamuje nadmierny łojotok, łagodzi podrażnienia skóry głowy, aktywny kompleks przeciwłupieżowy likwiduje objawy i przyczyny łupieżu, cynk PCA reguluję produkcję sebum, płynna keratyna regeneruje, wzmacnia i uelastycznia włosy, inutec chroni włosy i ułatwia rozczesywanie.
Szampon nie zawiera parabenów, barwników, alkoholu etylowego ani oleju parafinowego.


Pojemność 330 ml, przezroczysta butelka pozwala kontrolować zużycie. Wykonana jest z plastiku, bardzo mało waży, sprawdzi się na wyjazd.


Aplikator ułatwia precyzyjne dozowanie, nie ma obaw, że wylejmy za dużo szamponu.



Konsystencja bezbarwna, szampon nie spływa z rąk.
Pieni się dobrze, nie ma kłopotu z jego rozprowadzaniem na zwilżonych włosach.


Produkt nie do końca mi się spodobał, być może dlatego, że jest to szampon mocno oczyszczający, który plącze włosy. Użycie odżywki jest niezbędne. Mam wrażenie, że moje włosy są po nim sianowate. Do tego bardzo nie podoba mi się jego zapach - jest okropny, długo myślałam jak go opisać i doszłam do wniosku, że pachnie jak przepalony olej silnikowy, co gorsza zapach utrzymuje się na moich włosach, dlatego muszę stosować odżywkę o równie silnym zapachu, na szczęście dużo przyjemniejszym.
Jeśli chodzi o plusy to kosmetyk nie podrażnia skóry głowy, nie powoduje łupieżu, nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów.
Raz na jakiś czas stosuję Nizoral, od kiedy używam Farmony problem łupieżu nie powrócił, co świadczy o skuteczności.
Dla mnie to szampon, który niekoniecznie nadaje się do codziennego stosowania,  myję włosy co 2 dzień, a i tak  dla nich takie oczyszczenie to za dużo. Do walorów mogę również zaliczyć wydajność, obawiałam się, że przy takiej konsystencji buteleczka może się szybko skończyć.
Cena tego szamponu to ok. 8 zł.
Oceńcie same czy warto:)

EVELINE SOS Profesjonalny peeling + maska serum do rąk

EVELINE SOS Profesjonalny peeling + maska serum do rąk

Cześć. Moje dłonie znów są w nie najlepszym stanie, na spotkaniu blogerek w Katowicach otrzymałam profesjonalny peeling i maskę serum do rąk od Eveline Cosmetics, które postanowiłam wypróbować.
Producent pisze:

Profesjonalny peeling do rąk to natychmiastowy ratunek dla nawet najbardziej wymagającej skóry. Dzięki unikalnym kryształkom peelingującym i zawartości składników aktywnych, doskonale złuszcza zrogowaciały, martwy naskórek, pozostawiając dłonie idealnie gładkie i delikatne. Innowacyjna kompozycja starannie wyselekcjonowanych komponentów stymuluje naturalne procesy biologiczne naskórka, przyspieszając jego odnowę komórkową. Już po pierwszej aplikacji dłonie są aksamitne w dotyku, a skóra optymalnie nawilżona, napięta i sprężysta. Dodatkowo relaksujący zapach sprawia, że stosowanie peelingu staje się źródłem prawdziwej przyjemności.

Profesjonalna maska do rąk to innowacyjna kuracja głęboko regenerująca suchą i szorstką skórę. Wysoko skoncentrowana formuła preparatu oparta na wyjątkowo odżywczych składnikach intensywnie pielęgnuje dłonie i sprawia, że skóra odzyskuje optymalną elastyczność i niezwykłą miękkość. Przełomowa technologia produktu zapobiega wysuszeniu naskórka, tworząc na jego powierzchni ochronną tarczę hydrolipidową. Efekt doskonałego wygładzenia widoczny jest już po pierwszym zastosowaniu. Skóra dłoni jest nawilżona i zregenerowana, a paznokcie wzmocnione. Lekka i szybko wchłaniająca się konsystencja w połączeniu z relaksującym zapachem sprawia, że stosowanie maski jest niezwykłą przyjemnością.


Komplet zawiera dwie saszetki, każda po 6 ml.
Ilość peelingu jest odpowiednia do jednego zabiegu, zaś ilość maseczki spokojnie wystarczyłaby na dwa zabiegi.
Poniżej konsystencja peelingu. Bardzo małe drobinki, które mimo moich obaw świetnie sobie radzą.


Konsystencja maski. Bardzo lekka i dość rzadka.



Ogólnie rzecz biorąc z zabiegu jestem zadowolona, szczególnie, kiedy biorę pod uwagę cenę - za taki zestaw zapłacimy ok. 2 zł .
Oba produkty przyjemnie, owocowo pachną, co zachęca mnie do chwili relaksu. Peeling rewelacyjnie wygładza dłonie, jest bardzo delikatny i dobrze zmielony, nie powoduje podrażnień. Jego formuła jest idealnie dobrana do delikatnej skóry dłoni.
Maseczka natychmiast przynosi ulgę suchej skórze, łagodzi szorstkość. Żałuję tylko, że na następny dzień ten cudowny efekt ukojenia i regeneracji znika.. Jeśli zależy Wam na doraźnej pomocy lub chcecie zrobić swoim dłoniom wieczór SPA to jak najbardziej polecam taki zabieg, który możecie wykonać w domowym zaciszu.


Lubicie takie jednorazowe produkty w saszetkach, często fundujecie je swoim dłoniom?

WIOSENNY NIEZBĘDNIK - BALSAM IDEALNY NA CIEPŁE DNI

WIOSENNY NIEZBĘDNIK - BALSAM IDEALNY NA CIEPŁE DNI

Cześć. Moim absolutnym, ostatnim odkryciem pielęgnacyjnym jest produkt marki Eveline Cosmetics. Firmę bardzo lubię, mają w ofercie dużo tanich, a naprawdę godnych uwagi kosmetyków. Balsam, o którym spieszę Wam donieść to produkt nawilżająco - energetyzujący z maksymalnie skoncentrowaną formułą ujędrniającą. Kiedy zobaczyłam etykietę, a na niej duży napis ZIELONA HERBATA, myślałam, że produkt mi się nie spodoba,  z góry wydawało mi się, że nie pachnie ładnie,a ja zapachy sobie cenię.
W moim odczuciu już sama etykieta  jest dobrze przemyślana, widząc produkt na półce w sklepie zaintrygowałyby mnie hasła: aktywna kuracja anti - age, neutralizacja wolnych rodników.
 Jasno - zielona kolorystyka opakowania kojarzy się z naturą. 
Postanowiłam wykończyć kosmetyk prawie do samego końca i dopiero przedstawić opinię na jego temat, bowiem na rynku dużo balsamów obiecujących cuda.


Składniki aktywne to m.in: wyciąg z zielonej herbaty, witamina E, mocznik, d-panthenol i alantoina.
Oprócz tego  składnik odpowiedzialny  za uzupełnianie niedoborów kolagenu w skórze,zwiększający jej sprężystość.


Niestety opakowanie pod koniec sprawia małe problemy i trzeba je nieźle gnieść, aby wydobyć produkt.


Konsystencja jest idealna wiosnę czy lato, balsam niesamowicie szybko się wchłania, nasze ciało się nie klei i już po minucie możemy założyć ubranie. Minusem jest kiepska wydajność, bo przy takiej lekkiej konsystencji wyciskam go bardzo dużo. Jeszcze nigdy balsamowanie nie było tak szybkie i przyjemne.


  Zapach jest bardzo delikatny, słabo wyczuwalny, nie utrzymuje się na skórze. Jest przyjemny, nie drażni nosa, więc jeśli macie z tym problem to on przez swą delikatną woń będzie idealny.


Działanie na mojej skórze jest fantastyczne. Ciało jest nawilżone i gładkie, a skóra na udach znacznie bardziej napięta, na co szczerze mówiąc absolutnie nie liczyłam. Balsam bardzo mi odpowiada, jego przyjemna  konsystencja,  bezproblemowa aplikacja i efekty powodują, że skuszę się na niego ponownie. 200 ml balsamu w cenie 16,99 zł to naprawdę jest luksus, produkt znajdziecie np. TU.

Ciekawi Was ten produkt, a może już go znacie?
Pozdrawiam:*
LE PETIT OLIVIER ODŻYWKA DO WŁOSÓW FARBOWANYCH GRANAT

LE PETIT OLIVIER ODŻYWKA DO WŁOSÓW FARBOWANYCH GRANAT

Hej. Kolejną odżywką jaka wpadła w moje ręce był kosmetyk LE PETIT OLIVIER. Producent deklaruje, że produkt przeznaczony jest do włosów farbowanych.
Efekty mają być natychmiastowe - włosy zadbane i błyszczące. Skład produktu oparty jest na naturalnych składnikach. Przyjemna i wydajna konsystencja nasycona zapachami Grasse - miasta zwanego światową stolicą zapachów.


Odżywka znajduje się w plastikowej tubie, pojemność 200 ml. Kosmetyk francuski, nie zawiera parabenów.
Cena - możemy dostać ją online już od 12 zł.



Konsystencja średnio gęsta, nie spływa z dłoni, łatwo rozprowadza się na włosach.
W moim przypadku odżywka nie jest wydajna, na średniej długości włosy muszę użyć jej dużo, za co mały minus.
Zapach kojarzy mi się z owocami leśnymi, jest bardzo intensywny i długo utrzymuje się na włosach. Jeśli lubicie bardzo słodkie zapachy spodoba Wam się, mnie na dłuższą metę zmęczył.


Działanie odżywki jest prawidłowe - ułatwia rozczesywanie, sprawia, że włosy są wygładzone i nawilżone. Nie wiem czy dodaje blasku, nic takiego nie zauważyłam na swoim przykładzie.
Myślę, że warto ją przetestować i zobaczyć jakie da efekty, mnie nie powaliła na kolana.


Znacie ten produkt? Pozdrawiam:*
DENKO

DENKO

Cześć. Zapraszam na denko, produktów całkiem dużo jak na mnie. Niestety wszystko mi się upaćkało i opakowania nie wyglądają za ciekawie, przepraszam za zdjęcia:).


Garnier płyn micelarny skóra normalna i mieszana - nie zmywał porządnie tuszu, nie podrażniał, dla mnie taki zwyklaczek, nie kupię ponownie.

Fitomed tonik nawilżający do cery suchej i wrażliwej - bardzo dobry, a przy tym tani produkt, który kupuję regularnie.

Evree magic rose upiększający krem do twarzy do skóry mieszanej - świetny kosmetyk, mam już jego drugie opakowanie, wydajny, ładnie nawilża, ale nie jest tłusty, łagodzi skórę.

Klapp Comsetics kuracja power effect - ampułki do twarzy, które wspominam całkiem dobrze, jednak wątpię bym kiedyś jeszcze je kupiła, efekty nie były spektakularne.

Floslek krem pod oczy arnikowy - przeciętny krem, dla osób, które mają małe problemy z okolicą pod oczami.

Sylveco łagodzący krem pod oczy - dla mnie zbyt lejąca konsystencja, również taki średniaczek.

Płatki Isana - polecam, dobry zamiennik tych biedronkowych.


Monpler Vida Shock  regenerujący szampon do włosów z keratyną - uwielbiałam ten produkt, pięknie pachniał, ładnie oczyszczał i dodawał objętości, polecam gorąco.


 Alterra krem pod prysznic pomarańcza bio & wanilia bio - nie kupię ponownie, niby kremowa konsystencja, ale opornie zmywała się ze skóry.


Dove oxygen & moisture lekki nawilżający suflet do włosów - byłam zadowolona, nie obciążał włosów, wygładzał je.


Evree instant help krem ratunek dla rąk - przereklamowany to jedyne słowo jakie przychodzi mi do głowy, zostawiał tłustą powłokę, zapach też mnie nie zachwycał, działanie było ok, nie jest to mój ulubieniec.


Sylveco odżywcza pomadka do ust z peelingiem - uwielbiam ją, to nie wymaga komentarza.


Oriflame the one tusz do rzęs - bardzo dobry tusz, tęsknie za nim, dawał bardzo ładny efekt, nie sklejał, wydłużał, pogrubiał.

Max factor face finity all day flawless kolor 47 - straszny wysuszacz, pachnie farbą olejną, podkreślał wszystko to co złe, ale kiedyś mi służył, teraz jest dla mnie za wysuszający, za matowy.


Plus dla skóry krem pielęgnacyjny do buzi i ciała dla dzieci - zużył go mój synek, bardzo fajny krem, jednak minus za długi skład.


Exclusive cosmetics hydrożelowe płatki pod oczy z ekstraktem z kawioru - nie powaliły mnie na kolana, nie kupię ich ponownie.

Kremy Sylveco i Biolaven - wszystkie były dobre, ale z rokitnikowym to ja się nie zaprzyjaźniłam, pomarańczowy kolor jaki dawał przy nakładaniu sprawił, że na pewno nie zdecydowałabym się go kupić, ale kto co lubi. 
Odbudowujący szampon do włosów Sylveco - nie ujął mnie, był wodnity, nie pienił się, plus za naturalny skład.


Na koniec absolutny bubel Plus dla skóry krem ochronny dla dzieci na każdą pogodę  z filtrami UVA/UVB SPF 20 - nie wiedziałam, że otwierając  tą próbkę wyrządzę tyle krzywdy mojemu dziecku, po pierwszej aplikacji, dosłownie po kilku minutach na twarzy pojawiła się wysypka, bardzo zaogniona. Tydzień skóra mojego synka dochodziła do siebie. Uważajcie, ja pięć razy się zastanowię nim nałożę coś dziecku na twarz, szczególnie, że skład przydługi.

I to na tyle ... jestem całkiem zadowolona, a jak Wam poszło? 
Może znacie produkty, o których wspomniałam?
Pozdrawiam:*
MissX Color Fashion nr 235

MissX Color Fashion nr 235

Cześć. Ale mamy piękną niedzielę, u mnie od samego rana świeci słońce.
Przygotowałam post o lakierze do paznokci MissX Color Fashion w numerze 235.
Niestety do testów otrzymała go moja Mama, ponieważ przez ostatni stres znów zaczęłam obgryzać. Wiem, że to straszne, ale cóż... złamałam się.
Przejdźmy do lakieru...


Szklana buteleczka kryje w sobie 8 ml lakieru o dość nietypowym kolorze, bardzo trudno uchwycić  jego prawdziwe oblicze. Na pierwszy rzut oka to granat z drobinkami, potem jednak widzimy domieszkę zieleni. Opisałabym ten kolor jako bardzo nietuzinkowy, prawdziwy kameleon.


Od spodu znajduje się naklejka z numerem lakieru.
Pędzelek nie sprawiał mojej Mamie jakiegoś większego problemu, choć nie można powiedzieć, że jest super precyzyjny. Jeśli przykładacie wagę do tego, by paznokcie malować idealnie to możecie mieć mały problem, chyba, że jesteście wprawione.


Tak jak pisałam kolor strasznie ciężko uchwycić na zdjęciu.
 Ma widoczne drobinki.
Jednak nie ma się co oszukiwać jeśli chcecie go używać musicie lubić ciemniejsze kolory na paznokciach, dlatego wiem, że ja niekoniecznie byłabym z niego zadowolona w okresie wiosenno - letnim.
Ale podkreślam to kwestia gustu, tego jakie kolory lubicie.


Aby uzyskać pełne krycie trzeba pomalować paznokcie 2 razy.
Konsystencja jest zadowalająca, lakier nie smuży.
U Mamy, która nie stosuje bazy typu top coat lakier trzyma się 3 dni, co jest przyzwoitym wynikiem.
Cena to niecałe 7 zł, co oczywiście zachęca do przetestowania innych odcieni.
Lakiery dostaniecie online, ja swój otrzymałam na spotkaniu blogerek od SEKRET URODY.

Jakie są Wasze ulubione kolory lakierów na wiosnę/lato?
Pozdrawiam:*

LIFTINGUJĄCY ROLL-ON POD OCZY EVELINE COSMETICS

LIFTINGUJĄCY ROLL-ON POD OCZY EVELINE COSMETICS

Hej. Dzisiejszy post poświęcam na przybliżenie Wam produktu marki Eveline Cosmetics. Liftingujący roll-on pod oczy,ładnie brzmi prawda?
 Osobiście bardzo lubię produkty pod oczy w takiej formie.
Kosmetyk ma być przełomowym odkryciem, prawdziwą rewolucją w zwalczaniu oznak starzenia.
Producent pisze: po 14 dniach regularnego stosowania koryguje widoczne oznaki starzenia - spłyca zmarszczki, redukuje linie mimiczne, kurze łapki oraz widocznie uelastycznia i przywraca skórze właściwą sprężystość.
Błyskawicznie zwalcza symptomy stresu, pobudza mikrokrążenie, usuwa obrzęki i cienie pod oczami, intensywnie wygładza i zmiękcza skórę oraz nadaje świeżość spojrzeniu.


Składniki aktywne to m.in. : kwas hialuronowy, kofeina, wyciąg ze świetlika lekarskiego i z kasztanowca, ekstrakt z jedwabiu, algi laminaria, witamina E.


Produkt znajduje się w kartonowym opakowaniu, na którym znajduje się skład, dokładny opis. Pojemność to 15 ml, ważny 6 miesięcy od otwarcia.Rozbieżność cenowa jest ogromna, można kupić go od 15 zł do 26 zł. 


Chłodząca końcówka aplikatora jest dla mnie wybawieniem po nocy, kiedy mam opuchnięte powieki i skóra pod oczami wygląda źle. Roll-on stosuję pod oczy jak i na obszar pod brwiami. Produkt świetnie chłodzi, relaksuje, dosłownie budzi nasze oczy.
Jest wyjątkowo delikatny, nie podrażnia, szybko się wchłania.Mam wrażenie, że aplikator mógłby być bardziej hojny i pozostawiać większą warstwę kosmetyku pod oczami, ja muszę kilkanaście razy przejechać, bym wyraźnie odczuła, że mam odpowiednią ilość kosmetyku pod oczami. Nie wiązałam dużych nadziei z tym produktem, ale o dziwo mnie zaskoczył - rzeczywiście poprawił stan skóry pod oczami - cienie są mniej zauważalne, okolica wygląda zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim nie jest wysuszona. Za to widać ładne wygładzenie i napięcie skóry.


Jestem zadowolona, bo roll-on znacznie poprawił moją skórę pod oczami, niejako ją odratował po ostatnich porażkach związanych z  nietrafionymi kosmetykami.

Lubicie taki chłodzący aplikator w produktach pod oczy? Znacie ten roll-on?
Pozdrawiam:*
KONTROWERSYJNY PRODUKT - PIANKA DO MYCIA TWARZY HIMALAYA HERBALS

KONTROWERSYJNY PRODUKT - PIANKA DO MYCIA TWARZY HIMALAYA HERBALS

Hej. Zapraszam na recenzję pianki do mycia twarzy Himalaya Herbals.
Przygotowując się do dzisiejszego wpisu przeglądałam różne strony i byłam zaskoczona, bo pianka ma bardzo skrajne opinie, jedne pozytywne, drugie bardzo negatywne.
Ja przedstawię Wam swoją, zacznijmy od opisu produktu:
Pianka do codziennej pielęgnacji twarzy, która nie zawiera mydła. Myje i odświeża. Preparat delikatnie myje, odżywia i nawilża skórę, usuwa nadmiar wydzielanego przez nią sebum. W przeciwieństwie do mydła nie wysusza skóry i nie powoduje nieprzyjemnego wrażenia ściągnięcia. Miodla indyjska - neem - znana ze swoich właściwości antybakteryjnych, w połączeniu z kurkumą i wetiwerią, skutecznie przeciwdziała trądzikowi i wypryskom, pozostawiając skórę czystą, miękką i świeżą.



Opakowanie mieści 150 ml produktu, pompka jest świetnym rozwiązaniem. Na zużycie mamy 12 miesięcy od otwarcia.Niestety na próżno szukać na etykiecie informacji w języku polskim.
Cena 16,50 zł ( apteka internetowa ).


Skład prezentuje się następująco. Nie zawiera SLS.


MOJA OPINIA:
Bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem, mimo wielu obaw skradł moje serce.
Zielony płyn po naciśnięciu pompki zmienia się w puszystą piankę, która świetnie współpracuje z mieszaną cerą.
Wystarczy jedna pompka, aby oczyścić całą twarz.
Nie podrażnia, nie szczypie w oczy.
Zapach produktu jest bardzo delikatny i pobudzający.
Co więcej pianka idealnie domywa makijaż 
( maluję się bez użycia wodoodpornych kosmetyków ), bez problemu zmyje tusz, podkład, cienie. Choć wtedy musimy mieć na uwadze, że zużyjemy więcej niż jedną pompkę.
W moim przypadku główne zastosowanie ma do odświeżenia twarzy rano i wieczorem po wykonaniu demakijażu płynem micelarnym. Nie pieni się specjalnie, więc nie ma problemu z jej zmyciem.
Jej wydajność jest bardzo imponująca, mam wrażenie, że nigdy się nie skończy.
 Myślę, że pianka nie znajdzie zastosowania u każdej z nas, z prostego względu - bardzo dobrze, mocno oczyszcza co niekoniecznie może spodobać się posiadaczką cer suchych czy normalnych. Przy cerze mieszanej czy tłustej powinna się sprawdzić. Lubię efekt matu jaki daje. Potem stosuję już tylko tonik i nakładam krem nawilżający. 
Cieszę się, że mimo wielu negatywnych opinii skusiłam się i zaczęłam używać pianki.
Kolejny raz sprawdza się zdanie, że to co nie sprawdza się u innych, być może sprawdzi się u Ciebie.
I tak to właśnie jest, każda z nas ma inną skórę i inne potrzeby, grunt to testować i dopasowywać odpowiednie kosmetyki do typu naszej cery.




Znacie tę piankę do mycia twarzy?
Pozdrawiam:*

PS. Na pasku bocznym wrzuciłam nowy gadżet, jeśli chcecie mnie obserwować na instagramie wystarczy kilknąć, będzie mi bardzo miło:).
GORVITA ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM I KOLAGENEM - ZDROWE OCZY

GORVITA ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM I KOLAGENEM - ZDROWE OCZY

Cześć. Bardzo cieszę się, kiedy mogę wypróbować nowy krem pod oczy lub żel, lubię testować i odkrywać nowe cudeńka w tej dziedzinie.
Jakiś czas temu w moje łapki trafił żel ze świetlikiem i kolagenem marki Gorvita.
Samą firmę bardzo lubię i cenię sobie jej produkty.
Żel jest wzbogacony kwasem hialuronowym, naturalnym wyciągiem z zielnej herbaty, oczaru wirginijskiego, chabru, bławatka i babki lancetowatej z alantoiną i D - panthenolem.
Ma łagodzić podrażnienia, wygładzać zmarszczki oraz odżywiać delikatną skórę wokół oczu.
Produkt zapowiadał się ciekawie, jak było potem.. zapraszam dalej.



Tubka o pojemności 20 ml. Cena w aptece internetowej 5,99 zł.



MOJA OPINIA:

Ostatnio moja skóra pod oczami przeżywa kryzys i jest bardzo wybredna. Mam wrażenie, że wszystkie kosmetyki, które w niedawnym czasie wprowadziłam do swojej pielęgnacji kompletnie sobie z nią nie radzą.
Żel również okazał się klapą, choć nie twierdzę, że jest to produkt beznadziejny.
Może u kobiet młodszych lepiej się sprawdzi i okaże się bardziej skuteczny.
Zacznijmy od konsystencji - jest dość rzadka jak to w przypadku żeli bywa, aplikacja jest dość przyjemna - czujemy, że nakładamy żel, doskonale relaksuje.
Jeśli chodzi o nawilżenie w moim przypadku było bardzo znikome,a  w zasadzie żadne. Dzień w dzień myślałam, że będzie lepiej, Niestety to nie nastąpiło.
Moja skóra piła żel, ale znów wracała do pierwotnego stanu i była sucha.
Produkt mnie nie podrażnił, był bardzo łagodny.
Nie mogę go jednak polecić, jest to jak do tej pory najsłabszy produkt Gorvity jaki miałam przyjemność stosować.


Macie jakiś ulubiony produkt marki Gorvita?
Pozdrawiam:*
KNEIPP BALSAM DO CIAŁA TRAWA CYTRYNOWA&OLIWKA

KNEIPP BALSAM DO CIAŁA TRAWA CYTRYNOWA&OLIWKA

Hej. Mamy prawdziwą wiosnę:) , dzisiaj poznacie moją opinię o kosmetyku, który ma naturalne działanie aromatyczne i swoim zapachem dodaje nam energii.
Balsam do ciała Kneipp Trawa cytrynowa & Oliwka - działa nawilżająco i chroni skórę przed wysuszeniem.Olejek z oliwek nadaje skórze aksamitną gładkość.
Warto zaznaczyć, iż jest to kosmetyk naturalny, producent zapewnia, że nie zawiera substancji konserwujących, barwników, olejów mineralnych, silikonowych i parafinowych.


Pojemność to 200 ml. Cena 35 - 37 zł, ale często możemy kupić w promocji za 25 zł.
Opakowanie to prosta, klasyczna tuba, bardzo miękka, przez co możemy łatwo wycisnąć  produkt i nie będzie problemu z wydobyciem resztek kosmetyku.


Konsystencja jest bardzo lekka, szybko się wchłania i nie pozostawia żadnej tłustej powłoki, wg mnie idealna na wiosnę i lato.


Skład:


MOJA OPINIA:

Balsam przypadł mi do gustu.
Bardzo ładnie nawilża moją skórę, a przy tym nie jest tłusty i szybko się wchłania, od razu możemy założyć ubranie.
Pachnie bardzo świeżo i rzeczywiście ten zapach jest pobudzający do działania.
Dominuje trawa cytrynowa i choć nie zawsze ta nuta zapachowa mi odpowiada tutaj jest bardzo intensywna, a jednocześnie przełamana innym zapachem.
Moje ciało po regularnym używaniu balsamu jest mięciutkie, dobrze nawilżone.
Wg mnie jest to porządny kosmetyk w który warto zainwestować, co prawda na jego zużycie mamy tylko 3 miesiące od otwarcia, ale przy codziennym stosowaniu starczy pewnie na jakieś 2 miesiące lub więcej, ponieważ jest bardzo wydajny. Ja używam go od 3 tygodni i zużycie jest małe.
Polecam jeśli odpowiadają Wam takie świeże zapachy, dla mnie to idealna propozycja na ciepłe dni.

Znacie kosmetyki Kneipp ?
Pozdrawiam:*
Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger