FARMONA DZIEGIEĆ SZAMPON DO WŁOSÓW Z ŁUPIEŻEM

Co za szczęście - dzień przed majówką dopadła mnie grypa...
Dzisiaj kilka słów o produkcie marki Farmona - szampon z dziegciem brzozowym został opracowany  z myślą o osobach borykających się z problemem łupieżu.
Dziegieć brzozowy hamuje nadmierny łojotok, łagodzi podrażnienia skóry głowy, aktywny kompleks przeciwłupieżowy likwiduje objawy i przyczyny łupieżu, cynk PCA reguluję produkcję sebum, płynna keratyna regeneruje, wzmacnia i uelastycznia włosy, inutec chroni włosy i ułatwia rozczesywanie.
Szampon nie zawiera parabenów, barwników, alkoholu etylowego ani oleju parafinowego.


Pojemność 330 ml, przezroczysta butelka pozwala kontrolować zużycie. Wykonana jest z plastiku, bardzo mało waży, sprawdzi się na wyjazd.


Aplikator ułatwia precyzyjne dozowanie, nie ma obaw, że wylejmy za dużo szamponu.



Konsystencja bezbarwna, szampon nie spływa z rąk.
Pieni się dobrze, nie ma kłopotu z jego rozprowadzaniem na zwilżonych włosach.


Produkt nie do końca mi się spodobał, być może dlatego, że jest to szampon mocno oczyszczający, który plącze włosy. Użycie odżywki jest niezbędne. Mam wrażenie, że moje włosy są po nim sianowate. Do tego bardzo nie podoba mi się jego zapach - jest okropny, długo myślałam jak go opisać i doszłam do wniosku, że pachnie jak przepalony olej silnikowy, co gorsza zapach utrzymuje się na moich włosach, dlatego muszę stosować odżywkę o równie silnym zapachu, na szczęście dużo przyjemniejszym.
Jeśli chodzi o plusy to kosmetyk nie podrażnia skóry głowy, nie powoduje łupieżu, nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów.
Raz na jakiś czas stosuję Nizoral, od kiedy używam Farmony problem łupieżu nie powrócił, co świadczy o skuteczności.
Dla mnie to szampon, który niekoniecznie nadaje się do codziennego stosowania,  myję włosy co 2 dzień, a i tak  dla nich takie oczyszczenie to za dużo. Do walorów mogę również zaliczyć wydajność, obawiałam się, że przy takiej konsystencji buteleczka może się szybko skończyć.
Cena tego szamponu to ok. 8 zł.
Oceńcie same czy warto:)

10 komentarzy:

  1. Cóż, ja mam szampon ziołowo-dziegciowy Babuszki Agafii (bez parabenów i SLSów), mój nawet znośnie pachnie i nie plącze aż tak strasznie włosów. W każdym razie, bardziej plączą mi włosy szampony dla dzieci :-) Ze swojego jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście nie mam problemów z łupieżem, także raczej się nie skuszę, zwłaszcza, że nie cierpię jak szampon plącze włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję ze skrzypem polnym i lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie nie dla moich włosków i odpukać narazie nie mam problemu z łupieżem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na całe szczęście nie mam problemów z łupieżem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wersja chmielowa też niesamowicie plącze włosy ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie pojawił się w zimie problem z drobnym łupieżem z powodu noszenia non stop czapki :) Ale na szczęście szybko ten problem zniknął po zastosowaniu Syoss i zamknięcia czapkowego sezonu :) Wczoraj buszowałam po sklepie za jakimś fajnym nowym szamponem i szukałam m.in. do przetłuszczających się włosów, ale z Farmony nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ja na razie mam zapas szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam i raczej nie chce poznać :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger