EFEKTIMA PUDROWO - MATUJĄCA MGIEŁKA W SPRAYU

Do testów otrzymałam nowość firmy Efektima pudrowo - matującą mgiełkę w sprayu.
Jest to produkt o tyle wyjątkowy, że ma dawać natychmiastowy efekt matu, rozszerzone pory mają stać się mniej widoczne, a cera ma być bardziej wygładzona i jak wcześniej wspomniałam matowa.
Powiem szczerze, że taki opis producenta sprawił, że byłam pewna iż produkt będzie strzałem w dziesiątkę przy mieszanej cerze. Czym prędzej rozpoczęłam testy...



Mgiełkę aplikujemy na twarz  odległości 20 - 30 cm przy zamkniętych oczach i ustach. Przed każdym użyciem intensywnym ruchem wstrząsamy tak, aby kulki mieszające zawarte w produkcie zostały wprowadzone w ruch. Mieszamy min.1 minutę, podkreślam minimum.
Dla mnie to troszkę uciążliwe, nie zawsze mi się chce.
100 ml mgiełki to koszt ok. 18 zł .
Dostępna TU.


Mgiełkę stosujemy przed nałożeniem makijażu lub po, spokojnie możemy też psikać na makijaż.
Jeśli chcecie nałożyć ją przed wykonaniem makijażu możecie być trochę rozczarowane, bo mgiełka zostawia specyficzny film na twarzy, a to skutkuje tym, że skóra się klei i dziwnie potem współpracuje z produktami do makijażu.
Zdecydowanie polecałabym stosować ją na zakończenie makijażu ( jako ostatni element ) - makijaż wygląda wtedy lepiej, choć nie jest to produkt, który ma go przedłużyć.
Widać  jednak , że wszystko się  ładnie scala i  twarz rzeczywiście jest bardziej zmatowiona.
Nie mogę jednak przyznać, że jest to efekt piorunujący, gdyż nie jest to całkowity mat, dalej widać, że skóra się błyszczy gdzieniegdzie.
Na rozszerzone pory mgiełka nie ma żadnego wpływu.
Skusicie się i zakupicie na próbę tą mgiełkę, czy też wolicie stosować inne rozwiązania np. bibułki matujące?

9 komentarzy:

  1. Ciekawy kosmetyk, ale jak to zwykle bywa, tego typu produkty albo kremy nigdy do końca nie matują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że mamy identyczne zdanie na temat tej mgiełki ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusiła mnie, ale teraz jakby mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem nie jest to kosmetyk niezbędny, tym bardziej, ze jak piszesz działanie słabiutkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja w sumie nie potrzebuję takiego kosmetyku, choć ciekawa byłam opinii

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam bibułek matujących ale ta mgiełka wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. własnie czekam na nią, jestem ciekawa jak u mnie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do scalania makijażu używam mgiełki z Inglota, która, nomen omen, właśnie mi się kończy, będę się musiała wybrać na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie sprawdziła się bardzo fajnie i dobrze się scala z makijażem, nie obciąża skóry w żaden sposób

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger