LE PETIT MARSEILLAIS ODŻYWCZY KREM DO RĄK

Kremy do rąk podobnie jak kremy pod oczy zużywam w błyskawicznym tempie. Zawsze mam tubkę kremu do rąk przy łóżku, na kanapie, w kuchni, nawet w torebce. Bardzo ważna jest dla mnie pielęgnacja dłoni... narażone na działanie detergentów nie mają łatwo, tym bardziej, że nie potrafię pracować w rękawiczkach i prace domowe wykonuję bez nich.

Le Petit Marseillais stworzył idealną kompozycję  - połączył trzy wyjątkowe składniki z Południa: masło Shea, które ma za zadanie nawilżać i odżywiać skórę dłoni, olejek arganowy, który ma wygładzać  oraz wspomagające ich działanie słodkie migdały.


Opakowanie to klasyczna plastikowa tubka o pojemności 75 ml. Nie ma żadnych problemów z wydobyciem kremu. Bardzo podoba mi się szata graficzna tego produktu.




 Konsystencja jest lekka, szybko się wchłania, ale zarazem jest bardzo bogata, treściwa.
Ten krem to prawdziwa odżywcza bomba, która świetnie odżywia i regeneruje nasze dłonie. Po aplikacji czuć ukojenie, nawilżenie oraz wygładzenie. Do tego wspaniały delikatny, otulający i nieco słodki zapach, który utrzymuje się na dłoniach powoduje, że z przyjemnością po niego sięgam.
Jest wydajny, już niewielka ilość wystarcza i możemy cieszyć się odpowiednio nawilżoną skórą.
Zauważyłam też, że od kiedy go używam nie robią mi się zadziory przy paznokciach.
Polecam wypróbować, krem skradł moje serce, dłonie są wdzięczne i odpłacają zadbanym wyglądem. Produkt spełnił wszystkie pokładane w nim oczekiwania.

Cena : kupicie go już od 10 zł, ponieważ często  jest w promocji.  Z dostępnością również nie ma problemu, krem dostaniecie np. w drogerii Rossmann.

#ambasadorkalpm


12 komentarzy:

  1. ja miałam okazję stosować od nich jedynie żele, choć próbki balsamu jeszcze mam w zapasach gdzieś, a krem do rąk zaciekawił mnie :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam krem regenerujący i również bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ich kremy do rąk, ale wolę regenerujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. za 10zł to może się kiedyś skuszę, ale muszę zapasy wykończyć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale już mi się podoba. Ostatnio jakoś nie mogę trafić na zadowalający mnie krem do rąk, a może po prostu skóra stała się bardziej wymagająca, co jest najbardziej prawdopodobne, niestety :-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dla mnie- unikam parafiny w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kusisz, kusisz, a ja mam takie duże zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze tego kremu ale na pewno go zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej marki znam jedynie żele pod prysznic, a i to tylko z próbek. Może kiedyś się skuszę, choć moim obecnym ulubieńcem w tej kategorii jest krem Anida.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejny produkt tej firmy z którym się nie polubiłam. Odpowiadał mi jedynie zapach.

    OdpowiedzUsuń