PRODUKTY, KTÓRE SIĘ U MNIE NIE SPRAWDZIŁY

PRODUKTY, KTÓRE SIĘ U MNIE NIE SPRAWDZIŁY

Dziś opowiem o trzech produktach, które niestety nie sprawdziły się u mnie i zrezygnowałam z ich używania.
Z każdym z nich wiązałam duże nadzieje, być może zależy to od preferencji, z kosmetykami tak już jest, jedni chwalą inni narzekają. Ja ponarzekam...


 Oillan balance nawilżający balsam pod prysznic


Skład balsamu jest dość krótki. 
Nie przepadam za balsamami pod prysznic, jednak wciąż je testuję. może w końcu trafię na perełkę. Balsam w ogóle się u mnie nie sprawdził, a wręcz narobił mi szkód, moja skóra jeszcze nigdy nie była tak przesuszona na rękach, szczególnie przy ramionach.
Kiedy zmyłam ten produkt ze skóry i osuszyłam ciało ręcznikiem skóra dosłownie mi schodziła, łuszczyła się, wołała o ratunek. Co śmieszne natychmiast po nałożeniu normalnego balsamu do ciała nastąpiła poprawa.
Wiem jedno, tego produktu nie polecam i nie sięgnę po niego już nigdy.

Vianek intensywnie nawilżający krem do twarzy na noc, przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej

Na przyszłość mam nauczkę, żeby nie wybierać produktów nie dopasowanych do swojej cery.
Mam skórę mieszaną, a zdecydowałam się na krem do skóry suchej.
Kierowałam się tym, że mojej skórze na upalne dni przyda się nawilżający krem , który przez noc o nią zadba. Nic bardziej mylnego, krem jest bardzo silnie nawilżający, do tego stopnia, że moja skóra wygląda na tłustą, bardzo błyszczy i muszę wycierać ją chusteczką . Twarz się lepi, klei - coś strasznego. Podejrzewam, że krem sprawdzi się do skór suchych, które wymagają porządnego, solidnego nawilżenia. Zapomniałam też dodać, że krem mnie zapchał i spowodował wysyp nieprzyjacieli, pozostawiam Wam skład do analizy.


Bielenda balsam do ust słodka truskawka
Kusi już samo opakowanie prawda ?
To co najmniej mi odpowiada w tym produkcie to posmak, który pozostawia po sobie na ustach, dla mnie to chemiczna truskawka, bardzo sztucznie w moim odczuciu.





 Jestem ciekawa Waszego zdania, jeśli miałyście któryś z produktów dajcie znać w komentarzach.
I pamiętajcie, że to co nie sprawdziło się u mnie, u Was może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Pozdrawiam:*

SPOSOBY NA UPAŁY

Nie wiem jak u Was, ale u mnie strasznie gorąco, powiem szczerze nie przepadam za taką aurą, ale co poradzić ? ... no właśnie dziś będę Wam radzić, a raczej pewnie przypominać o czym należy pamiętać i jak szukać ochłody...

Po pierwsze woda... pijmy jej jak najwięcej
jeśli macie z tym kłopoty to radzę picie wody małymi łykami, ale regeluarnie
możecie do wody dodać np. cytrynę
napoje dosładzane, soki - radzę omijać
w moim domu alternatywą jest również kompot 

Lody - kto powiedział, że nie możemy ich bezkarnie zajadać w upały?..
przyznam się, że moje ulubione to czekoladowe

Basen - co roku mamy na podwórku wystawiony basen, nie jest on duży, ale ważne, że daje ochłodę i jest miejscem dobrej zabawy:)
Jeśli nie możecie skorzystać z basenu doradzam zimne, szybkie prysznice, które na pewno Was pobudzą

Okrycie głowy - przyznam się, że sama tego nie stosuję .. ale wiem jak to ważne, za to mój syn zawsze wyposażony jest w czapkę z daszkiem

Okulary - nie przemęczajmy naszego wzroku nośmy okulary przeciwsłoneczne, ja zakładam je zawsze wtedy kiedy wychodzę na dłużej

Kremy z filtrem do ciała - sama nie używam filtrów, ale o swoje dziecko w tej kategorii dbam
na twarz stosuję Golden Rose BB Cream SPF 25

Otwieranie okien w mieszkaniu - sama jestem zwolenniczką tego rozwiązania, choć moja teściowa jest temu przeciwna - mówi, że wpuszczamy jeszcze więcej ciepłego powietrza
dodatkowo w sypialni  na noc mamy siatkę przeciwko owadom w  oknie, śpi się bardzo przyjemnie, polecam
temperatura nocą spada i wreszcie można odpoczywać:)

Wentylatory - jeśli macie możliwość warto z niej skorzystać

Lekkie potrawy - w upały unikajmy, ciężkiego i tłustego jedzenia, postawmy na lekkie dania wykorzystujące warzywa i owoce

Przewiewna odzież

Jestem ciekawa jak u Was? Jakie inne sposoby na upał sprawdzają się u Was?
Pozdrawiam...

DENKO

DENKO

Zapraszam na denko...


Dove żel z wanilią i masłem shea - sam żel był ok, ale nie odpowiadał mi zapach, nie kupię ponownie

Sylveco ziołowy płyn do płukania jamy ustnej - zważając na to, że kupiłam go w promocji za 6 zł to go polecam, bardzo dobrze odświeżał, jednak nie wiem czy kupię ponownie, bo w cenie regularnej 16 zł to trochę dużo

Le Petit Marseillais odżywczy krem do rąk - bardzo lubiłam, śliczny zapach, dobre działanie, kupię ponownie

Luxure Impr3ssive - zapach bardzo ładny, średnio trwały

Eveline Extra Soft bio Hyaluron 4D luksusowy krem nawilżająco - ujędrniający - dobrze nawilżał, ale nie odpowiadał mi zapach

Farmona szampon Dziegieć - był ok, ale zapach obrzydliwy, nie dla mnie

Soraya delikatny płyn micelarny cera wrażliwa - poleca, bardo dobry, skuteczny płyn

Exclusive Cosmetics maska do stóp w formie skarpetek - fajne spa dla stóp, dobre nawilżenie, polecam

Le Petit Olivier odżywka do włosów farbowanych granat - średni produkt, który nie wywołał szału

Catrice balsam do ust w kolorze don 't think just pink - wygodna forma kredki, delikatny, subtelny kolor, który ładnie wygląda na ustach, dla mnie świetny produkt 

Evree magic rose krem do twarzy - mój ulubieniec, zużyłam kolejne opakowanie, głęboko nawilża, szybko się wchłania, ma dobry skład i przystępną cenę

Marion bibułki matujące - używam od lat, polecam

L'occitane en provence krem do rąk z 20 % masłem shea - szybko się wchłaniał, nawilżał, ideał, niestety była to tylko miniaturka 10 ml



Caterine płatki kosmetyczne z Kauflanda - polecam, nie rozwarstwiają się

Lula chusteczki nawilżane z dodatkiem pantenolu 72 sztuki - świetne, dobrze nawilżone

Chusteczki odświeżające o zapachu melona Lula - małe, kiepsko nasączone, brzydki zapach

Lula chusteczki do higieny intymnej - polecam


Oprócz tego zużyłam jeszcze trzy produkty, ale opakowania nie nadały się do pokazania:

Farba do włosów Loreal Casting Creme Gloss 323 ciemna czekolada - fatalna farba, kolor wyszedł czarny, bez komentarza

LR Health & Beauty peeling do stóp - na początku miałam o nim dobre zdanie, po czasie drażnił mnie jego zapach, a i działanie jakby osłabło

Kneipp balsam do prysznic trawa cytrynowa & oliwka - nie mój klimat zapachowy, do tego dziwna konsystencja 

Moim zdaniem poszło mi całkiem nieźle jak na moje możliwości zużywania...
Piszcie czy miałyście te produkty i jak się spisały.
Jestem też ciekawa jak Wasze denka?
Pozdrawiam:)

IDALIQ ( MARIZA ) BŁYSZCZYK DO UST

IDALIQ ( MARIZA ) BŁYSZCZYK DO UST

Błyszczyki do ust to nie moja bajka, kiedyś ich używałam, ale przy długich włosach zaczęło mnie denerwować, że kleją się do ust.
Na spotkaniu otrzymałam błyszczyk Idaliq ( Mariza ), kilka razy go użyłam, a potem odstawiłam.
Dlaczego?

 
 Posiada wygodny aplikator
 

Efekt na ustach



Nie polubiłam tego produktu, chociaż nie klei się zbyt mocno ( znam gorsze ) to i tak nie zaskarbił sobie mojej sympatii.
Wszystko za sprawą drobinek jakie posiada, są one bardzo intensywne, zobaczcie same jak wygląda błyszczyk po roztarciu na ręce, bardzo mi się ten efekt nie podoba.
Może, gdyby producent darował sobie te drobiny byłoby inaczej i mogłabym coś dobrego powiedzieć.
Trwałość kiepska, jak w przypadku zwykłych błyszczyków.
Jestem na nie. 


Lubicie błyszczyki z drobinkami?
Pozdrawiam:*
MOLPHARMA MAZIDŁO KONOPNE ROZGRZEWAJĄCE

MOLPHARMA MAZIDŁO KONOPNE ROZGRZEWAJĄCE

 MolPharma na spotkaniu blogerek podarowała każdej z nas mazidło konopne. Zdecydowałam się na wersję rozgrzewającą.
Znajduje ona zastosowanie przy bólach mięśni, stawów, a nawet karku, a także przy stanach reumatycznych, zimnych stopach, zapaleniu korzonków. Może być użyta przed lub po wysiłku fizycznym.
Ma naprawdę wiele zastosowań, co ma pokrycie w rzeczywistości.





Mazidło stosowałam ja i mój tato, którego bardzo boli ręka... kupuje wiele maści rozgrzewających i różnie one działają.
Najczęściej jednak efekt jest krótkotrwały, a ból i tak odczuwalny.
Mazidło rozgrzewające jest produktem fenomenalnym, fantastycznie rozgrzewa, a co ważne nie jest to chwilowe doznanie. Jest bardzo wydajne, z racji konsystencji wystarczy odrobina. Zapach jest bardzo ładny jak na takiego rodzaju produkt - połączenie lawendy, goździków i cynamonu to wychwycił mój nos:)
Opakowanie jest plastikowe, zakręcane, posiada plombę - co daje nam gwarancję, że nikt poza nami nie stosował specyfiku, który znajduje się w środku.
Produkt jest zabezpieczony plastikową nakładką, nie ma więc obawy, że się wyleje i zmarnuje.
Mi mazidło przydało się na ból ścięgna, odczułam ulgę i poprawę.
Powiem szczerze jestem zaskoczona, że tak rewelacyjnie działa i zmniejsza dolegliwości. Polecam wypróbować.

Znacie mazidło, które przedstawiłam?
Pozdrawiam:* 


PHARMA NORD BIO SELEN CYNK

PHARMA NORD BIO SELEN CYNK

Należę do osób, które nie bardzo lubią faszerować się lekami czy suplementami. Czasem jednak się skuszę i wypróbuję jakiś wspomagacz typu suplement.
Jeśli już coś wybieram to zawsze sprawdzam skład, wiele produktów nie spełnia moich wymagań.
Na spotkaniu blogerek otrzymałyśmy tabletki Bio Selen Cynk Pharma Nord.
Szczerze mówiąc nie znałam firmy, no może kiedyś natknęłam się na ich produkty składając zamówienie w aptece internetowej, ale nie zapadły mi w pamięć, bo do najtańszych nie należą.
Co ciekawe firma jest już bardzo długo obecna na duńskim rynku.
Cieszę się, że miałam okazję przetestować ten suplement.
Głównym zadaniem miała być poprawa funkcjonowania naszego układu odpornościowego. Dla mnie miało to szczególne znaczenie, bo często chorowałam na zatoki.
Zawartość opakowania to 60 tabletek, przyjmujemy 1 tabletkę w czasie posiłku.
Jedna paczka wystarczy więc na 2 miesiące.




Tabletki są łatwe do połknięcia, nie radzę przetrzymywać ich w buzi, ponieważ mają czosnkowy posmak.

Opakowanie jest bardzo czytelne, podany jest skład i zawartość poszczególnych składników wyrażona w mg i procentach ( referencyjna wartość spożycia ).
Dodatkowo dołączona jest karteczka, która uprawnia do bezpłatnego otrzymania innego produktu firmy.
Z oferty może skorzystać tylko jedno gospodarstwo domowe, kod może zostać użyty jeden raz.

Działanie suplementu.

Zapisałam dokładną datę, kiedy rozpoczęłam suplementację - to 6 marca...
Przypominam, że opakowanie zawierało 60 tabletek, czyli 2 miesiące kuracji.
Minęło już trochę czasu i mogę powiedzieć, że na początku nie widziałam efektów, dosłownie żadnych...
Nie wiem czy suplement dopiero po czasie zadziałał, ale wyraźnie poprawiła się moja odporność, prawie wcale nie choruje.
Kiedyś wystarczyło, abym spędziła chwilę w przedszkolu z synkiem i łapałam infekcję.
Muszę zaznaczyć, że zaczęłam również zdrowiej się odżywiać, pić więcej wody..
Tak naprawdę nie wiem więc czy to zasługa samego suplementu..
Niemniej jednak na pewno nie zaszkodził, a dostarczył mojemu organizmowi cennych składników.
Co ważne jestem też mniej ospała w ciągu dnia, mam więcej energii.
Dziękuję za możliwość przetestowania.
Stosujecie suplementy, wierzycie w ich działanie?

COSMEPICK

COSMEPICK

Na spotkaniu blogerek otrzymałyśmy upominki od Cosmepick. Nigdy wcześniej nie miałam kosmetyków tej firmy.
Dzisiaj opowiem Wam o dwóch produktach : paletce cieni do powiek i błyszczyku do ust. 
Podkład dostałam w strasznie ciemnym kolorze, zdecydowałam, że nie będzie jego recenzji. 
I tutaj mój apel, aby jednak przed wysyłaniem kosmetyków kolorowych firmy konsultowały się z blogerkami w sprawie odcieni. 

Na pierwszy ogień cienie do powiek, zamknięte w plastikowej kasetce z miejscem na pacynkę służącą do nakładania cieni.
 Formuła bogata w naturalny jedwab i minerały, które zapewniają efekt idealnej gładkości. Wit. E zapewnia odpowiednią pielęgnację delikatnej skóry powiek.
 Kolorystycznie jestem zadowolona, trafiłam na dość bezpieczne brązy.








Cóż mogę powiedzieć na temat paletki ? Myślę, że będzie idealna dla początkujących z makijażem, poza bazowym cieniem znajdziemy w niej trzy odcienie brązu, w tym jeden z delikatnymi drobinkami.
Nie osypują się podczas nakładania, nie bledną w ciągu dnia, na bazie wytrzymują naprawdę długo.
To dobra jakość za niewielkie pieniądze.
Plusem jest także opakowanie, które bez problemu zabierzemy na wyjazd.
Cena za paletkę 12,00 zł.


 Błyszczyk do ust o nowoczesnej formule odżywczo-regenerującej. Długotrwale nawilża, ujędrnia i pielęgnuje usta. Likwiduje efekt spierzchniętych ust, zapewniając ich optyczne powiększenie bez ingerencji skalpela.
Podoba mi się jego minimalistyczne opakowanie i wygodny aplikator.
 Trafiłam na wersję bezbarwną -  top coat matowy wodoodporny przedłużający trwałość.
 Z tym zgodzić się nie mogę..
 Kiedy jednak rozpatruje go w kategorii zwykłych błyszczyków wypada dobrze, nie klei się, nie pachnie intensywnie, jest naprawdę przyjemnym produktem, który nawilża usta.
9,90 zł za 5 ml.



Znacie produkty Cosmepick?
EVELINE 4D DIAMENTOWE SERUM WYSZCZUPLAJĄCE ANTYCELLULIT

EVELINE 4D DIAMENTOWE SERUM WYSZCZUPLAJĄCE ANTYCELLULIT

Diamentowe serum wyszczuplające antycellulit z kwasem hialuronowym to innowacyjny produkt wyszczuplający łączący skuteczność naturalnych składników aktywnych z najnowszymi osiągnięciami kosmetologii i medycyny estetycznej. Nowa formuła serum zawiera mikroskopijne cząsteczki diamentu oraz unikalną kompozycję substancji czynnych, które intensywnie pobudzają spalanie tłuszczów w tkance podskórnej oraz niezwykle skutecznie redukują cellulit.

Preparat dwa razy dziennie energicznymi, okrężnymi ruchami wmasowujemy w ciało, skupiamy się na problematycznych miejscach po czym myjemy dłonie.
Uczucie chłodzenia jest gwarancją natychmiastowego działania serum.


Pojemność 250 ml ( 200 + 50 ml )

Produkt marki Eveline średnio mi się spodobał, z jednej strony spełnia część zapewnień producenta, a z drugiej bardzo mocno mnie rozczarował.
Zacznę od zalet, serum dość mocno chłodzi będzie więc idealne na lato dla osób, które taki efekt lubią. Działanie jest widoczne, skóra jest bardziej napięta i jędrna, ale nie ma się co oszukiwać, że sam kosmetyk sprawę załatwi:( 
Jednak na pewno taką walkę wspomoże.
Najbardziej jestem rozczarowana tym, że po użyciu serum skóra jest lepka, czego nienawidzę, a do tego kosmetyk się roluje. 
Jeśli już się wchłonie to zamiast nawilżenia czuję, że skóra jest bardzo sucha i woła o nałożenie innego balsamu.
Drobinki są widoczne na skórze, ale trzeba przyznać, że rzeczywiście są mikroskopijne i raczej nikomu nie powinny przeszkadzać.
Wolę inne produkty eveline przeznaczone do ujędrniania skóry, ten ma sporo wad i nie skuszę się na niego.


Znacie ten kosmetyk, stosujecie produkty wyszczuplające  ( tylko z nazwy rzecz jasna ) ?
NIVEA PIELĘGNUJĄCY PŁYN MICELARNY

NIVEA PIELĘGNUJĄCY PŁYN MICELARNY

Skuteczny demakijaż to dla mnie bardzo ważna sprawa. Uwielbiam płyny micelarne, które nie podrażniają i radzą sobie szybko.
Miałam już kilka płynów marki Nivea i byłam zadowolona, teraz przyszła pora na testowanie płynu do cery mieszanej i normalnej, który ma za zadanie usuwać makijaż twarzy, oczu, ust, odświeżać i nawilżać skórę.


Butelka o pojemności 200 ml, skład taki sobie, ale przecież Nivea nie jest eko:).

Działanie płynu rzeczywiście jest szybkie i skuteczne, pozbędziecie się makijażu, tusz zmyje się ekspresowo, ale to wszystko kosztem podrażnienia. Tak... niestety płyn podrażnia oczy, co prawda u mnie nie powodował łzawienia, ale oczy piekły i były bardzo podrażnione, straszny dyskomfort.. Na szczęście reszta twarzy nie ucierpiała i obyło się bez szkód.
Tak czy owak nie mogę polecić:(

Znacie tego gagatka? Jak spisał się u Was?
KNEIPP BALSAM POD PRYSZNIC

KNEIPP BALSAM POD PRYSZNIC

Witam Was w czerwcu. Balsamy pod prysznic to kategoria przeze mnie omijana, nie chętnie po nie sięgam, bo wydaje mi się, że nawilżają tylko pozornie, a obietnic na opakowaniu nie brakuje.
Wariant balsamu do ciała marki Kneipp przypadł mi do gustu, o czym poczytacie TU. Myślałam, że wersja przeznaczona pod prysznic będzie równie zadowalająca i zmieni się moje nastawienie do balsamów pod prysznic. Niestety nie...


Zapach trawy cytrynowej i oliwki jest wyraźnie intensywniejszy niż w wersji normalnej, dla mnie zdecydowanie za mocny, nie w moim guście.
Konsystencja jest specyficzna, produkt  nie przecieka przez palce, ale równocześnie dziwnie się nakłada i nie trzyma skóry. Spływa po nogach, co jakoś nie specjalnie mi się podoba .
Działanie jest bardzo przeciętne, nie zauważyłam szczególnego nawilżenia, po wytarciu ciała mam ochotę nałożyć normalny balsam.
Wydajność jest kiepska ( pojemność 200 ml wcale nie jest taka mała i można oczekiwać więcej ), do tego opakowanie nie jest praktyczne pod prysznicem, jest całe upaćkane, łatwo wyślizguje się z ręki.


Nie polecam tego kosmetyku, zdecydowanie lepiej zainwestować w standardowy balsam do ciała o tym zapachu. Jeśli lubicie naturalne kosmetyki warto się zainteresować, być może odszukacie swojego ulubieńca w marce Kneipp, ale tą decyzję pozostawiam Wam :)

Stosujecie balsamy pod prysznic?
Pozdrawiam*
Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger