SPOSOBY NA UPAŁY

Nie wiem jak u Was, ale u mnie strasznie gorąco, powiem szczerze nie przepadam za taką aurą, ale co poradzić ? ... no właśnie dziś będę Wam radzić, a raczej pewnie przypominać o czym należy pamiętać i jak szukać ochłody...

Po pierwsze woda... pijmy jej jak najwięcej
jeśli macie z tym kłopoty to radzę picie wody małymi łykami, ale regeluarnie
możecie do wody dodać np. cytrynę
napoje dosładzane, soki - radzę omijać
w moim domu alternatywą jest również kompot 

Lody - kto powiedział, że nie możemy ich bezkarnie zajadać w upały?..
przyznam się, że moje ulubione to czekoladowe

Basen - co roku mamy na podwórku wystawiony basen, nie jest on duży, ale ważne, że daje ochłodę i jest miejscem dobrej zabawy:)
Jeśli nie możecie skorzystać z basenu doradzam zimne, szybkie prysznice, które na pewno Was pobudzą

Okrycie głowy - przyznam się, że sama tego nie stosuję .. ale wiem jak to ważne, za to mój syn zawsze wyposażony jest w czapkę z daszkiem

Okulary - nie przemęczajmy naszego wzroku nośmy okulary przeciwsłoneczne, ja zakładam je zawsze wtedy kiedy wychodzę na dłużej

Kremy z filtrem do ciała - sama nie używam filtrów, ale o swoje dziecko w tej kategorii dbam
na twarz stosuję Golden Rose BB Cream SPF 25

Otwieranie okien w mieszkaniu - sama jestem zwolenniczką tego rozwiązania, choć moja teściowa jest temu przeciwna - mówi, że wpuszczamy jeszcze więcej ciepłego powietrza
dodatkowo w sypialni  na noc mamy siatkę przeciwko owadom w  oknie, śpi się bardzo przyjemnie, polecam
temperatura nocą spada i wreszcie można odpoczywać:)

Wentylatory - jeśli macie możliwość warto z niej skorzystać

Lekkie potrawy - w upały unikajmy, ciężkiego i tłustego jedzenia, postawmy na lekkie dania wykorzystujące warzywa i owoce

Przewiewna odzież

Jestem ciekawa jak u Was? Jakie inne sposoby na upał sprawdzają się u Was?
Pozdrawiam...

20 komentarzy:

  1. Nie wiem czy będę w mniejszości, ale ja uwielbiam taka pogodę. Teraz jestem "jak ryba w wodzie" :-) za to baaaardzo mocno cierpię w zimie.
    Jednak myślę, ze kilka Twoich rad należałoby skorygować :-)
    Owszem, powinniśmy pić dużo, bo nasz organizm schładzając nas wydziela pot. czyli tracimy wodę. Jednak najlepsza jest gorąca herbata np z liściem mięty oraz koniecznie uzupełniać sole i minerały. Mój mąż znalazł się kiedyś z tego powodu w szpitalu z podejrzeniem zawału, a okazało się, ze wypocił magnez i potas.
    Drugie ale, to lody i wszelkie zimne rzeczy. Wbrew pozorom one powinniśmy jeść zimą. W dużych ilościach w lecie grozi nam angina, albo wrzody. To akurat "przerobiła" dawno, dawno temu moja mama :-)
    Z wiatrakami i klimatyzacja tez należny uważać.
    No i faktycznie mama ma racje otwierając okna wpuszczamy upał. Musimy tez pamiętać o przewiewnych ubraniach ale nas zakrywających. No ideałem by była siesta, ale wiadomo na to osoby pracujące nie mogą sobie pozwolić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana myślę, że mało kto na gorący napój się skusi, choć może się mylę
      co do lodów - od lat sporo ich wcinam w upały i nic się nie dzieje, podobnie jak u moich znajomych
      wiadomo, że z klimą trzeba rozsądnie
      a co do okien dalej trwam przy swoim:)

      Usuń
    2. To tylko sugestie wyniesione z życia :-)Dlatego się nimi podzieliłam.
      Przypadek mojego męża i mamy to fakt. Moja mama chociaż była wtedy bardzo młoda to do tej chwili wspomina to i nie je lodów. Co do gorącej herbaty to obserwacja z rocznego pobytu w kraju, gdzie upały są znacznie większe niż u nas.
      Kochana myślę, że warto się nad tym pochylić, bo to akurat fakty. A czy stosować? to inna bajka :-)

      Usuń
    3. oczywiście masz prawo opowiedzieć o swoich doświadczeniach:) przedstawić swoje racje, doceniam to:)

      Usuń
    4. Moja babcia zawsze twierdziła, że na upały najlepsza ciepła herbata ... i chyba coś w tym jest ;p

      Usuń
    5. Bo gasi pragnienie. W krajach arabskich tak właśnie gaszą pragnienie.

      Usuń
  2. No właśnie wstawiłabym córce basen na ogród, ale kaszle i już nie wiem co poradzić na ten upał, chyba zamknę się w domu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawodnienie w takie upały to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja szczerze nienawidzę takiej pogody jak jest dzisiaj. Już czekam na moją ukochaną jesień z temperaturą max 18 stp. C ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. lody podobno wcale nie są najlepsze na upały. Niby to ciepła herbata działa najlepiej, ja się jednak to tego przekonać nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również do ciepłej herbaty przekonać się nie mogę:( zdecydowanie wolę pić wodę z cytryną

      Usuń
  6. Też słyszałam, żeby popijać ciepłe napoje/herbatę no ale jak... :) Ja nie lubię upałów, żłe się wtedy czuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie jak pić ciepłe, kiedy skwar leje się z nieba

      Usuń
  7. Cały czas zapominam o okularach przeciwsłonacznych :C

    Nawet te ciepło by mi nie przeszkadzało, ale w pracy jest niestety nie do wytrzymania. Tym bardziej, że jako kelnerka troszkę się "nalatam", a sala nieklimatyzowana :C

    OdpowiedzUsuń
  8. och, muszę wyciągnąć basen, bo umrę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tymi oknami to rzeczywiście tak jest, że wpuszczamy upał, potem ciężko wychłodzić mieszkanie, ale to oczywiście nie znaczy, żeby nie otwierać okien, otwierać, ale najlepiej wieczorem i kiedy już wchodzi cień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam lato i ciepło, choć temperatura 35 stopni nawet dla mnie jest już przesadą. Okna otwieram zawsze jak tylko jestem w domu, na noc zostawiam również otwarte, choć nie zawsze przynosi to ochłodę i ukojenie. Wody wypijam hektolitry w letnie miesiące, bo to pozwala mi zapobiegać obrzękom nóg. A kremy z filtrem są u mnie w stałym użyciu, ze względu na fototyp cery :) Lody także uwielbiam, ale staram sie je ograniczać, z oczywistych względów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Teściowa ma rację co do okien :) najlepiej je zamknąć i jeszcze zasłonić, co ciepło by nie "wchodziło" do środka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie wyobrażam sobie żeby w upał mieć pozamykane okna. U mnie zawsze muszą być otwarte, nawet jak jest -20 stopni ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podobne sposoby stosuję, a co do otwierania okien, zgodzę się z Twoją teściową, okno zawsze otwieram tylko na noc :)

    OdpowiedzUsuń