KOREAŃSKIE PŁATKI POD OCZY DOSTĘPNE W BIEDRONCE

KOREAŃSKIE PŁATKI POD OCZY DOSTĘPNE W BIEDRONCE

Przypadkiem, robiąc zakupy w Biedronce natknęłam się na koreańskie płatki pod oczy, które możemy stosować również na całą twarz.
Opakowanie zawiera 10 sztuk, biorąc pod uwagę, że produkt kosztował 2 złote! wychodzi śmiesznie tanio.
Płatki miały w delikatny sposób odświeżać oczy oraz skórę wokół oczu. Naturalny aromat świeżo krojonych truskawek miał dawać intensywne uczucie świeżości i orzeźwienia, działając kojąco na oczy oraz zmęczoną skórę twarzy. Skoncentrowany ekstrakt z truskawek miał pomagać wygładzić i rozjaśnić skórę, regulując poziom wydzielania sebum.


Przyznajcie, że wyglądają uroczo. Już samo opakowanie zachęca do zakupu. Cena rewelacyjna, więc żal było nie kupić.
Płatki trzymamy 10 do 15 minut, dla lepszego efektu możemy schłodzić je w lodówce.



Płatki są okrągłe co sprawia, że niekoniecznie nadają się pod oczy. Jestem przyzwyczajona do innego kształtu.
Są dobrze nasączone, kiedy szczelnie zamkniemy opakowanie mamy pewność, że pozostałe płatki nie wyschną.
Dobrze przylegają do skóry, choć nie bardzo wskazany jest ruch.. raczej te płatki polecam stosować leżąc i relaksując się.
Lubię stosować je na całą twarz.
Czy jest efekt wow ?
Otóż nie ma i jeśli na taki się nastawiacie darujcie sobie zakup..
Płatki delikatnie nawilżają skórę, absolutnie nie rozjaśniają.
Bardzo orzeźwiają twarz, szczególnie jeśli wcześniej włożycie je na chwilę do lodówki.
Czy polecam ?
Tak, jeśli szukacie czegoś taniego co pozwoli się zrelaksować i odrobinę nawilżyć skórę.

Znacie wspomniane przeze mnie płatki ?
Pozdrawiam:*
KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY OSTATNIEGO CZASU

KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY OSTATNIEGO CZASU

Witajcie w upalną niedzielę :) 
Dziś zapraszam do poznania moich trzech ulubieńców, są to produkty świetne i godne polecenia.
Z przyjemnością ich używam i służą mi bez zarzutu.


Joanna Sensual żel do golenia dla kobiet z ekstraktem z miodowego melona.
200 ml za niecałe 10 zł, dostępność : drogerie i sklepy ( ja swój zakupiłam w kaufland ).
Produkt robi swoje - ułatwia golenie zmiękczając włoski, dzięki niemu już prawie się nie zacinam:).
Do tego ładnie pachnie i jest wydajny, szczerze polecam jeśli akurat szukacie czegoś w tym temacie.


Himalaya Clarina Anti Acne Face Mask - maseczka do twarzy, która trafiła w moje ręce na spotkaniu blogerek.
Nakładamy ją  na oczyszczoną skórę twarzy i trzymamy ok. 15 minut po czym zmywamy, stosujemy raz lub dwa razy w tygodniu.
Maseczka doskonale oczyszcza pory.
Na drugim miejscu w składzie mamy glinkę.
Dodatkowo nie przesusza skóry, łagodzi ją.
Żałuję, że tak późno ją odkryłam.


Ostatnim, ale najważniejszym odkryciem jest fluid matujący marki Bielenda, który zakupiłam za coś nieco powyżej 11 zł.
Daje naturalny efekt, bez maski, za to krycie jest bardzo dobre.
Fluid utrzymuje się na mojej twarzy aż do samego wieczora.
Po kilku godzinach od nałożenia skóra się błyszczy i wymaga użycia bibułki matującej, ale u mnie prawie każdy podkład tak się zachowuje.
Na jednej tubce się nie skończy, za taką cenę będę często do niego wracać.
Dodatkowo kolor naturalny jest idealny na tę porę roku, żółty, absolutnie nie różowy za co ogromny plus.
Ukryje więc zaczerwienienia i pozwoli cieszyć się nieskazitelną cerą.


A jakie są Wasze odkrycia ?
Pozdrawiam:*
MAX FACTOR 2000 CALORIE DRAMATIC VOLUME

MAX FACTOR 2000 CALORIE DRAMATIC VOLUME

Tuszy do rzęs miałam w swoim życiu sporo, jak pewnie większość z Was:) 
Jedne pozytywnie mnie zaskakiwały, inne mniej.
Max Factor 2000 Calorie od dawna chciałam wypróbować, ponieważ wielu kobietom przypadł do gustu, myślałam, że spełni moje oczekiwania w 100 % i zostanie moim ulubieńcem.



Zrobiłam wiele zdjęć jak ten tusz prezentuje się na moich rzęsach, ale żadnego nie opublikuję, bo jest kiepsko zarówno z jakością zdjęcia jak i efektem końcowym.

Szczoteczka nabiera troszkę dużo produktu, jednak jest prosta w obsłudze i myślę, że większości osób przypadnie do gustu.
Pierwsza warstwa tuszu jest bardzo subtelna, widać delikatne wydłużenie i pogrubienie.
Kiedy dokładam kolejne warstwy rzęsy się sklejają:( i nie wygląda to już ładnie.
Największym minusem jaki zauważyłam, jest osypywanie się tuszu po kilku godzinach od aplikacji:(

Tusz wg mnie ma swoje plusy - ładny, mocno czarny kolor, efekt wydłużenia i pogrubienia. Jednak minusem, który sprawia, że nie sięgnie po niego ponownie jest osypywanie i sklejanie rzęs przy kolejnych warstwach. Mogę się tylko cieszyć, że kupiłam go za 19,99 zł, ponieważ jego cena regularna jest bardzo wysoka.

 Jak widać kosmetyki różnie się sprawdzają i każdy musi przetestować je na własnej skórze.
Pozdrawiam i piszcie proszę jak u Was sprawdził się ten tusz:*

BIELENDA ALGI MORSKIE KREMOWE SERUM DO CIAŁA NAWILŻAJĄCE

BIELENDA ALGI MORSKIE KREMOWE SERUM DO CIAŁA NAWILŻAJĄCE

Drugi produkt marki Bielenda z linii ALGI MORSKIE zaskoczył mnie równie pozytywnie jak mleczny olejek.
Dziś o kremowym, nawilżającym serum do ciała idealnym do stosowania w codziennej rutynie pielęgnacyjnej.


Szata graficzna produktu od razu przyciąga naszą uwagę, moim zdaniem doskonale odzwierciedla zawartość, bowiem w środku znajdziemy produkt o delikatnie zielonym odcieniu.
Można by rzec, że nazwa produktu, opakowanie i zawartość są spójne i tworzą ciekawą całość, bardzo dobrze przemyślaną.

Plastikowe, zakręcane opakowanie o dość sporej pojemności 200 ml dodatkowo zabezpieczone jest sreberkiem, dzięki któremu mamy pewność, że produkt jest nowy i nikt go przed nami nie otwierał.


Kosmetyk ma nawilżać, przyczyniać się do odbudowy naskórka, wygładzać oraz poprawiać sprężystość i elastyczność skóry.

Zapach jest delikatny, bardzo świeży, idealny na letnią porę:)
Konsystencja: bardzo treściwa, ale ku mojemu zaskoczeniu serum ładnie się wchłania, nie roluje.
Wydajność na wysokim poziomie, ponieważ niewielka porcja wystarczy, by cieszyć się nawilżoną skórą.

Zauważyłam poprawę elastyczności, ciało jest bardziej napięte, idealnie miękkie i wygładzone.
Choć na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się nawilżenie.
Jedyny minus jaki dostrzegłam przy jego używaniu to fakt, że nie mogę stosować serum bezpośrednio po goleniu nóg, ponieważ odczuwam dyskomfort i pieczenie ( myślę, że to sprawka składników aktywnych ).


Produkt Wam polecam i uważam, że warto tą nowością się zainteresować, oczywiście jeśli akurat czegoś takiego poszukujecie.
Rossmann aktualnie ma to serum w promocji za 12,99 zł, a więc 4 złote taniej niż w cenie regularnej.


Znacie ten kosmetyk ? Co sadzicie o tej linii ?
Pozdrawiam ciepło:*
PROJEKT DENKO

PROJEKT DENKO

Porcja zużyć, którą dzisiaj przedstawię jest dużo większa niż poprzednim razem, jestem z siebie zadowolona.
Zapraszam na denko, pustaki prezentują się tak


Vianek płyn micelarny z ekstraktem z robinii akacjowej - świetny płyn, który rewelacyjnie radził sobie z demakijażem, na pewno kiedyś jeszcze u mnie zagości, polecam.

Evree różany tonik do twarzy - wspaniały produkt, bardzo wydajny, używanie go było czystą przyjemnością, kupię ponownie.

Fitomed tonik oczyszczający - tani i genialny produkt, wspaniale tonizuje naszą skórę, ciągle wracam do tych toników więc to najlepsze podsumowanie, gorąco polecam.


Plus dla skóry szampon do włosów przetłuszczających się - ziołowy zapach, działanie średnie, szału nie było, ale nic negatywnego nie zauważyłam, nie kupię ponownie.

Joanna żel spray - fantastyczny i tani produkt, który delikatnie bez efektu sklejenia ujarzmiał moje włosy, kupię ponownie.


Świt Pharma antybakteryjny żel do rąk z kolagenem i witaminą E - lubiłam wrzucać go do torebki i używać w awaryjnych sytuacjach, dobrze spełniał swoją rolę, mogę polecić.

Bielenda Algi Morskie mleczny olejek do pielęgnacji ciała nawilżający - bardzo dobry kosmetyk, nawilżał skórę, koił i czynił ją mięciutką, polecam.

Fitomed balsam ziołowy do ciała Lukrecja Gładka - rewelacyjny, delikatny, kojący, nawilżający, regenerujący, jestem zauroczona.

Garnier mineral protection 48 h antyperspirant w kulce - przyjemny, delikatny kwiatowy zapach, średnia ochrona, bardzo kiepska wydajność, lubiłam, ale nie kupię ponownie.

LPM pielęgnujący olejek do ciała z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy - świetny zapach, działanie ok, wydajność średnia.


Synek zużył pastę Elmex od 1 ząbka do 6 lat - delikatna, przyjemna pasta dla dzieci, polecamy.

Delia 3D lashes mascara - idealnie rozdzielała rzęsy, wydłużała, pogrubiała, do tego była to intensywna czerń, nie osypywała się, dla mnie hit.

Yodeyma Acqua Woman woda toaletowa - ładny, świeży i długotrwały zapach, na lato idealny, polecam.

Oeparol pomadka do ust nawilżająca - bardzo ją lubiłam, dobrze nawilżała, przyjemna zwykła pomadka ochronna.


Carea biedronkowe płatki kosmetyczne - tanie i dobre, polecam.

Isana kremowe mydło mango & pomarańcza - ładny zapach, ale przesuszało dłonie:(

Yodeyma notion woman woda toaletowa - przyjemny świeży zapach, dobra trwałość

drugi zapach adriana -  otulający, ciepły zapach, choć bardziej słodki, co niekoniecznie mi pasuje


Dada chusteczki nawilżane - były bardzo dobre, teraz kupiłam takie same, ale w innym opakowaniu i lipa straszna, te Wam polecam.

Dove kostka myjąca kokosowa - ładny zapach, moi Panowie nie lubią tych kostek, gdyż mówią, że się nie pienią.



Uff.. dobrnęłam do końca, tak jak wyżej wspominałam jestem całkiem zadowolona.
Piszcie czy znacie te produkty i co o nich sądzicie.
Pozdrawiam ciepło*

MIXA PŁYN MICELARNY PRZECIW PRZESUSZANIU

MIXA PŁYN MICELARNY PRZECIW PRZESUSZANIU

Niestety skończył mi się mój ulubiony płyn micelarny Vianek i musiałam zdecydować się na inny produkt. Padło na płyn Mixa, wybrałam wersję przeciw przesuszaniu do skóry wrażliwej.
Zawiera glicerynę, która nawilża, koi i chroni przed wysuszaniem.
Dużą butlę ( 400 ml ) udało mi się kupić za 17,99 zł, więc nie najgorzej.
Nasłuchałam się wiele dobrego o tym płynie, więc i oczekiwania miałam duże.




Spotkało mnie małe rozczarowanie:(
Nie mogę powiedzieć, że płyn to bubel, ponieważ rzeczywiście jest bardzo przyjazny dla skóry, delikatny i da się nim usunąć makijaż.
Jest również wydajny i skład ma całkiem nie zły - nie zawiera alkoholu etylowego i parabenów.
Producent wyraźnie pisze na opakowaniu, że płyn zmywa makijaż bez konieczności pocierania. 
Jednak u mnie bardzo słabo radzi sobie w tuszem do rzęs, oczywiście kiedy się napracuje dam radę go zmyć, ale to żadna przyjemność.
 Nie używam wodoodpornych mascar, a płyn dalej ma kłopoty.
Jeśli chodzi o twarz nie mam zastrzeżeń, bez problemu usuwa makijaż.
Nie sięgnę po ten kosmetyk drugi raz, znam o wiele szybciej i dokładniej działające płyny micelarne.
Cieszę się, że produkt kupiłam w promocji, bo jego cena regularna to ponad 20 zł, co wydaje mi się lekko wygórowaną kwotą.
Nie kuszą mnie już inne wersje tego płynu.

Znacie płyny micelarne Mixa?
Pozdrawiam:*

VIANEK NAWILŻAJĄCY KREM POD OCZY

VIANEK NAWILŻAJĄCY KREM POD OCZY

Kremy pod oczy kupuję i testuję bardzo często, wciąż szukam ulubieńca w tej kategorii.
W ostatnim czasie testowałam nawilżający krem pod oczy z ekstraktem z nasion lnu Vianek.
Na opakowaniu producent pisze, że produkt ma mieć lekką, nietłustą konsystencję.
Poszedł nawet o krok dalej i zapewnia, że krem gwarantuje wygładzenie, ukojenie i poprawę kolorytu.
Jego zadaniem jest nawilżanie i uelastycznianie cienkiej, delikatnej skóry wokół oczu.
Stosować go możemy pod makijaż, ale również na noc jako maseczkę.


Zapakowany w kartonik o ładnej, prostej szacie graficznej.
Pompka ułatwia dozowanie produktu.
Pojemność 15 ml, cena około 28 zł ( często w promocji za 14 zł ).
Składniki pochodzenia naturalnego mają gwarantować rezultaty.


Krem ma delikatnie żółte zabarwienie i subtelny zapach.
Nie podrażnia skóry, nie wywołuje dyskomfortu.
Jest idealny pod makijaż, ponieważ jest bardzo lekki i szybko się wchłania.
Dobrze nawilża skórę pod oczami, czuć wyraźne wygładzenie.
Z produktu jestem bardzo zadowolona i mogę go polecić,  jednak dalej szukam czegoś bardziej treściwego co wzmocni i odżywi skórę, a przede wszystkim będzie działało długofalowo.
Kiedy stosuję Vianka na noc moja skóra rano jeszcze czegoś się domaga.
Niemniej jednak jest to dobry, polski krem, który rewelacyjnie się wchłania.


Używałyście tego kremu ? 
Pozdrawiam:*
NOWOŚCI KOSMETYCZNE

NOWOŚCI KOSMETYCZNE

Zapraszam na krótki post o nowościach, które ostatnio się u mnie pojawiły.
Zakupy są bardzo przemyślane, kupuję tylko rzeczy niezbędne, które akurat potrzebuję, bo poprzednie egzemplarze się skończyły.


Jak wiecie lub nie uwielbiam mleczko do ciała marki Luksja - wersję z pestkami dyni.
Zapragnęłam więc mieć żel pod prysznic z granatem i marakują.
 Zapach jest świetny i idealnie wpisuje się w mój gust.
Kosztował 6,99 zł za 500 ml, myślę, że warto było się skusić i przetestować.

Płyn micelarny Mixa przeciw przesuszaniu - butla o pojemności 400 ml za 17,99 zł.
Szczerze mówiąc czuję niedosyt, spodziewałam się czegoś lepszego,a tu małe rozczarowanie.
Niedługo przygotuję dla Was recenzję tego produktu.


Niestety nie potrafiłam znaleźć mojego ukochanego żelu do włosów firmy Joanna, postawiłam więc na lotion i niestety średnio mi przypasował. 
Bardzo mocno utrwala włosy niczym lakier, wolałam jego brata - żel w sprayu, ponieważ dawał lżejszy efekt, ale jak kto woli.

Koreańskie płatki pod oczy kupiłam dziś w Biedronce - opakowanie zawiera 10 sztuk, cena śmieszna - 2 zł.
 Na pewno zrobię na ich temat recenzję, nie ukrywam, że ciekawość mnie zżera, czytałam o nich wiele dobrego.


Kto śledzi mnie na instagramie ten wie, że kupiłam podkład Revlon Colorstay do skóry mieszanej ( na blogu kilka dni temu pojawiła się jego recenzja ) .
Na początku podkład całkiem mi się spodobał, do tego stopnia, że używałam go kilkanaście dni pod rząd.
Tak wiem nie powinnam, wszyscy ćwierkają jaki to ciężki podkład. Niestety bardzo mnie zapchał, moja cera nigdy nie była w tak fatalnym stanie.
Szukam czegoś innego, Revlon zostawię sobie na specjalne okazje.
Tymczasem walczę, aby cera wróciła do poprzedniego stanu:(

Goldem Rose Mineral Terracotta Powder w kolorze 04 - kupiłam, bo nasłuchałam się na YT jaki to fajny produkt. Niestety uważam, że do cery tłustej, mieszanej nie jest dobry.
Kolor też nie jest idealny, widać, że mam go na twarzy, nie komponuje się z makijażem.
Kombinowałam z nakładaniem go, ale ciągle źle to wygląda, nie wiem o co tyle szumu.


I to tyle.. piszcie czy znacie te kosmetyki, co o nich sądzicie.
Pozdrawiam:*
NIVEA - IDEALNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW

NIVEA - IDEALNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Jakiś czas temu zaczęłam olejować swoje włosy, używam do tego celu oleju kokosowego i widzę efekty.
Nakładam go raz w tygodniu na 3 godziny przed myciem włosów.
Zmieniłam również podstawową pielęgnację i używam duteu Nivea, który daje wspaniałe rezultaty  i tym chcę się z Wami podzielić.
Wiele dziewcząt rekomendowało nowy szampon marki Nivea - REPAIR & TARGETED CARE.
Postanowiłam, że zagości on u mnie i będę go systematycznie używała.

 

Szampon ma perłową konsystencję, ale nie wywołuje łupieżu, jest delikatny.
Pieni się doskonale i wystarczy naprawdę mała ilość, by porządnie oczyścić włosy.
Zapach jest obłędny, mycie tym szamponem to czysta przyjemność.


Skład jest średni, ale nie wymagam cudów od drogeryjnego szamponu.
Najważniejsze, że działa - oczyszcza, wygładza włosy bez obciążania.
Staram się myć je dwukrotnie, osiągam przez to niebywałą jak dla mnie dotychczas objętość, podejrzewam więc, że to szampon się za tym kryje.

Nie zauważyłam jakieś wielkiej regeneracji włosa, dalej wypadają, ale jestem pewna, że to nie od szamponu.
Czas pokaże czy faktycznie działa i pomaga odbudowywać oraz wzmacniać nasze włosy.
Myślę, że produkt daje radę, pięknie pachnie, oczyszcza, nawilża, wygładza włosy, a przy tym jest wydajny i kosztuje niewiele - za butlę 400 ml zapłaciłam 7,50 zł.


O odżywce rozwodzić się nie będę, bo jak wiecie jest to mój absolutny must have, którego używam regularnie i choć czasem testuję nowości zawsze pokornie wracam do tej odżywki.
Zawiera olejek makadamia, który służy moim włosom.
 Ładnie się po niej rozczesują i dobrze wyglądają.
Do tego działa ekspresowo, nakładamy ją na oczyszczone szamponem włosy i spłukujemy.

Jestem bardzo zadowolona z duetu Nivea.
Oba te kosmetyki zawierają w składzie olejek makadamia co przyczynia się do lepszego wyglądu włosów.
Używacie kosmetyków tej marki?
Pozdrawiam:*

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger