MAX FACTOR 2000 CALORIE DRAMATIC VOLUME

Tuszy do rzęs miałam w swoim życiu sporo, jak pewnie większość z Was:) 
Jedne pozytywnie mnie zaskakiwały, inne mniej.
Max Factor 2000 Calorie od dawna chciałam wypróbować, ponieważ wielu kobietom przypadł do gustu, myślałam, że spełni moje oczekiwania w 100 % i zostanie moim ulubieńcem.



Zrobiłam wiele zdjęć jak ten tusz prezentuje się na moich rzęsach, ale żadnego nie opublikuję, bo jest kiepsko zarówno z jakością zdjęcia jak i efektem końcowym.

Szczoteczka nabiera troszkę dużo produktu, jednak jest prosta w obsłudze i myślę, że większości osób przypadnie do gustu.
Pierwsza warstwa tuszu jest bardzo subtelna, widać delikatne wydłużenie i pogrubienie.
Kiedy dokładam kolejne warstwy rzęsy się sklejają:( i nie wygląda to już ładnie.
Największym minusem jaki zauważyłam, jest osypywanie się tuszu po kilku godzinach od aplikacji:(

Tusz wg mnie ma swoje plusy - ładny, mocno czarny kolor, efekt wydłużenia i pogrubienia. Jednak minusem, który sprawia, że nie sięgnie po niego ponownie jest osypywanie i sklejanie rzęs przy kolejnych warstwach. Mogę się tylko cieszyć, że kupiłam go za 19,99 zł, ponieważ jego cena regularna jest bardzo wysoka.

 Jak widać kosmetyki różnie się sprawdzają i każdy musi przetestować je na własnej skórze.
Pozdrawiam i piszcie proszę jak u Was sprawdził się ten tusz:*

15 komentarzy:

  1. Miałam ten tusz, ale dość dawno temu, może nawet i 2 lata już minęło, jednak miło go wspominałam.. Fajnie wydłużał, miał ładny kolor i moim rzęs nie sklejał :) Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził, no ale każda z nas ma inne rzęsy i inną technikę, a więc i potrzeby inne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, że to jeden z moich pierwszych tuszy jakie kupiłam w liceum ;) Bardzo miło go wspominam, bo bardzo dobrze się sprawdzał - ładnie wydłużał i pogrubiał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie fajnie akurat się sprawdza, mam go aktualnie i nawet mimo szczoteczki, jakiej nie lubię to fajnie rozdzielał i wydłużał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka szkoda! Ja miałam ten tusz 10 lat temu, więc szczerze mówiąc nie pamiętam już, jak się spisywał. Ale osypywania się nie jestem w stanie wybaczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go i baaardzo lubie :) ale pod koniec opakowania zauwazam, ze sie lekko osypuje na rzesach :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten tusz i właśnie efekt wcale nie był taki wspaniały jak powinien być :(

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nigdy nie miałam od nich tuszu :D jakoś Wibo ostatnio bardzo polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja wolałam wersję zanim zmienili opakowanie, wydaje mi się, że był o wiele lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię tusze do rzęs i miałam sporo, ale tej marki jeszcze nie testowałam. Zawsze wydawały mi się zbyt drogie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam i niestety nie pokochaliśmy się ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. wolę silikonowe szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś go miałam i naprawdę bardzo dobrze się u mnie spisywał, rzęsy były mocno pogrubione :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale to chyba nie jest klasyczna wersja tuszu 2000 Calorie? Miałam go w innym opakowaniu i z inną szczoteczką, ale też nie byłam zadowolona. Był strasznie suchy, osypywał się i ciężko było nim rozczesać rzęsy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger