SZAMPON, KTÓREGO NIE POLECAM

Witam, dziś będę Was przestrzegać, rzadko kiedy jakiś produkt budzi we mnie aż tyle negatywnych emocji, jeśli jesteście ciekawe zapraszam dalej.
PANTENE PRO-V AQUA LIGHT -  szampon, w którym zastosowano system zapewniający czyste włosy bez efektu obciążenia, przeznaczony do cienkich włosów ze skłonnością do przetłuszczania się.
Butla o pojemności 400 ml kosztowała niecałe 8 zł.


Konsystencja szamponu jest bardzo lekka, produkt szybko i dobrze się pieni.
Niewielka ilość wystarczy, by oczyścić całe włosy.
Ma przyjemny, delikatny zapach.


Skład produktu jest następujący:


Po 1 użyciu tego szamponu moje włosy zaczęły wypadać jak szalone, dwa dni wcześniej myłam je szamponem NIVEA i nic takiego nie miało miejsca.
Skóra głowy była niesamowicie przesuszona po jednym użyciu tego kosmetyku!
Choć faktycznie trzeba przyznać, że zapewnienie producenta zostało spełnione, włosy dłużej były świeże i mniej się przetłuszczały, tylko jakim kosztem ?
Do tego wszystkiego pojawił się łupież...
Co najśmieszniejsze kiedy kolejny raz myłam włosy powracając do szamponu NIVEA sytuacja się poprawiła, więc coś tu jest nie halo.
Ostrzegam więc Was przed tym szamponem, być może znajdzie on grono osób, które go zachwalają, ja jednak radzę abyście stojąc przed sklepową półką dobrze się zastanowiły.
Dawno nie spotkałam takiego bubla.

A jak jest u Was ? Lubicie szampony Pantene ? Jak się sprawdzają ?
Pozdrawiam:*

Na końcu chciałam tylko przypomnieć, że mój blog ze względu na zmianę adresu może nie wyświetlać się Wam na liście czytelniczej, wystarczy, że przestaniecie obserwować bloga  ( od obserwujecie ), a potem z powrotem klikniecie obserwuj :)
W ten sposób problem zniknie i adres się zaktualizuje.

Komentarze

  1. U mnie bez problemu pokazuje się na liście czytelniczej :)
    Jeśli chodzi o szampony Pantene kiedyś były dobre a nawet bardzo dobre. Ten miałam swego czasu i byłam zadowolona ale po jakimś czasie już nie coś zmienili w składach. Dość niedawno stosowałam inną wersję "wzmacniająca" nie dość że łupież to włosy zaczęły wypadać garściami. Nigdy więcej nie kupię żadnego ich szamponu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ponieważ Ty dołączyłaś dopiero wtedy kiedy adres i nazwa bloga zostały już zmienione na nowe, a to tyczy się tylko wcześniejszych obserwatorów, którzy są już stosunkowo długo ze mną :)

      Usuń
  2. Od dawna nie używam szamponów tej firmy, bo wybitnie wysuszały mi włosy i skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. A co do obserwowana, to właśnie u mnie pojawił się z tym problem. Obecnie nie mogę zaobserwować nowego bloga, kiedy klikam, wyskakuje mi błąd i przeprosiny... Zgłosiłam to i widzę, że więcej osób to ma. Pewnie coś zmieniają. Mam nadzieję, że szybko minie, a tymczasem robię zakładki na fajnych blogach. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w ogóle nie lubię się z Pantene ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. O, a ja miałam i lubię do niego wracać. Nic takiego sie u mnie nie działo, włosy były miłe w dotyku.. no jednak nie każdemu pasduje to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez nie polubilam tego szamponu :/ Mam mgielke, ale uzywam jej jako "nawilzacza" po myciu pedzli, aby wlosie bylo bardziej mile :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o to chyba do włosów bardzo, bardzo przetłuszczających się, dobrze że zdołałaś je uratować ale tych włosów, które wypadły nikt Ci już nie zwróci

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię szampony tej firmy, ale w tych białych butelkach. Akurat teraz umyłam głowę ich szamponem i jest ok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam szamponów tej marki lata temu, ale nie pamiętam jak się sprawdzały. Z resztą w tamtych czasach kompletnie nie zwracałam na to uwagi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

OBSERWATORZY

FB

INSTAGRAM