AKTUALNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Przygotowałam post, w którym co nieco opowiem o aktualnej pielęgnacji moich włosów.
Po wielkim rozczarowaniu szamponem Aqua Light Pantene zaczęłam poszukiwania nowego szamponu.
Moje relacje z marką Dove nie należą do najlepszych, ale nigdy nie miałam żadnego szamponu tej marki.
Wybór padł więc na Dove Colour Care - szampon do włosów farbowanych.


Szampon ma piękny zapach, który bardzo przypadł mi do gustu.
Dobrze się pieni, ma gęstą, kremową konsystencję.
Niestety nie jest wydajny:(
Nie podrażnił mojej skóry głowy, nie wywołał łupieżu.
Jego jedynym minusem poza kiepską wydajnością jest fakt, że plącze włosy i beż odżywki ani rusz.

Pomyślałam, że maseczka Grecka Figa z Organic Shop rozwiąże problem i bez trudu rozczeszę swoje włosy.
Nic bardziej mylnego...
Producent na opakowaniu zapewnia, iż maseczka ułatwi nam rozczesywanie włosów.
Przykro mi, ale nie działa i żałuję jej zakupu.



Zmuszona zostałam do zakupienia odżywki w sprayu, która szybko miała problem rozwiązać.
Przy okazji zakupów w Biedronce zauważyłam, że za niecałe 9 zł dostępna jest ekspresowa odżywka regeneracyjna Gliss Kur, która miała zapewniać włosom łatwe rozczesywanie, głęboką regenerację i miękkość.


I tutaj znowu zaskoczenie, ale pozytywne.
Odżywka piękne pachnie, rzeczywiście włosy rozczesują się po niej bezproblemowo.
Oprócz tego są miękkie, bardzo przyjemne w dotyku.
Forma aplikacji również mi odpowiada, wystarczy tylko spryskać suche lub wilgotne włosy.
To naprawdę działa, cieszę się, że zakupiłam ten produkt.

I tak wygląda moja trójca do włosów.
Maseczki nie polecam, zużyję ją, bo nie mam w zwyczaju wyrzucać kosmetyków.
Szampon jest całkiem ok, ale wymaga zastosowania odżywki, bo plącze włosy.
Gliss Kur zasłużył na ocenę celującą:)


Znacie te produkty ?
Pozdrawiam:*

9 komentarzy:

  1. Lubię szampony Dove, tego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham produkty organic shop :) ale maski do Włosów nie miałam, natomiast produkty dove do włosów obciążają mi je strasznie :( ale od nich znów lubię żele

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że maseczka z organic shop się nie sprawdziła eh

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałąm kiedyś odżywkę z Gliss Kura, ale żółtą i chętnie do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tę odżywkę tylko niebieską wersję z keratyną i lubię ją :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo z tymi figami kosmetyk mnie zainteresował ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię markę Organic Shop. ale do tej pory miałam wyłącznie ich kosmetyki do ciała. Zwłaszcza peelingi są godne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  8. obecnie używam odżywki z Gliss Ultimate Resist (ciemno różowa), póki co się spisuje. W zapasach mam jeszcze tą fioletową i czarną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na moich włosach nie spisują się produkty Dove.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger