NATURALNY PUDER FELICEA nr 101 CHŁODNY PIASEK

Pierwszą polską marką kolorowych kosmetyków naturalnych jest Felicea.
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z marką, wcześniej testowałam fenomenalną kredkę do brwi, a także konturówkę do ust.
Teraz przyszła pora na naturalny puder w odcieniu nr 101 ( chłodny piasek ) - jest to produkt nie testowany na zwierzętach, bez parabenów, wegański i bezglutenowy. 
Zawiera same naturalne i mineralne składniki.

Producent pisze:
Dzięki zastosowaniu kaolinu, krzemionki i ekstraktu z bambusa doskonale wchłania sebum i posiada właściwości matujące.
Rozprasza światło, w efekcie czego optycznie zmniejsza zmarszczki i drobne defekty skóry, daje efekt soft focus.
 Oprócz działania wygładzająco-matującego posiada także właściwości pielęgnujące skórę, działa antybakteryjnie, łagodząco, wspomaga gojenie i reguluje aktywność gruczołów łojowych. 


Puder zamknięty w plastikowym opakowaniu z lusterkiem.
Szata graficzna bardzo minimalistyczna, rzeczywiście już po wyglądzie możemy podejrzewać, że produkt jest naturalny.
W środku nie znajdziemy gąbeczki, dla mnie to akurat plus, bo nie korzystam z takich rozwiązań, wolę nakładać puder pędzlem.

Odcień jest chłodny ( do wyboru jest jeszcze ciepły nr 102  ), konsystencja bardzo dobrze zmielona, jedwabista.
Puder sprawdza się świetnie, daje naturalny efekt, nie ma ciastka na twarzy co sobie cenię, bo nie lubię maski.
Jedynym małym minusem, który dostrzegam jest pylenie, ale da się to wybaczyć za tak fantastyczny produkt.
Uważam, że puder dobrze matuje skórę i rzeczywiście daje efekt zdrowej, ładnej cery.


Polecam ten kosmetyk fankom kosmetyków naturalnych, ale także tym osobom, które poszukują dobrego pudru.
Koszt to 39 zł.

Odsyłam Was na stronę marki Felicea .

Pozdrawiam:*

10 komentarzy:

  1. Prezentuje się fajnie jednak ja musiałbym mieć ciut ciemniejszy odcień:)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kilka kosmetyków tej marki i byłam zadowolona, więc ciekawi mnie i ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się być fajny , ja jednak wolę transparentne pudry .

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jeszcze swojego nie wypróbowałam, ale jutro święto więc w końcu się pomaluję hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na razie miałam tylko ich cień w kredce i niestety nie polubiliśmy się ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam drugi odcień tego pudru i powiem szczerze, że zaskoczył mnie on bardzo na plus ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. spodobałby mi się, lubię naturalne kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze? Nigdy nie słyszałam o tej firmie! Ale wydaje się bardzo fajny

    Zapraszam do mnie na KONKURS świąteczny!
    Nic nie kosztuję, dużo czasu nie zabiera, a nagrody są super!
    nicoleotremba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń