UJĘDRNIAJĄCY OLEJEK DO CIAŁA EVELINE - JESTEM UZALEŻNIONA

Olejki do pielęgnacji ciała bardzo rzadko u mnie goszczą, co tu dużo ukrywać.. nie przepadam za tłustą warstwą jaką pozostawiają.
Kiedy otrzymałam olejek marki Eveline i to w dodatku ujędrniający olejek:) byłam pewna, że produktu użyję raz i powędruje w inne ręce.
Czy tak się stało ? Nie.. 


Produkt zawiera olejki:
Marula - redukuje cellulit
Abisyński - zapewnia głębokie nawilżenie skóry
Cytrynowy - rewitalizuje skórę
Argan -ujędrnia i uelastycznia naskórek
Pomarańczowy - zmniejsza widoczność rozstępów
Awokado- stymuluje mikrokrążenie w skórze, odżywia i regeneruje
Sojowy - nawilża
Grejpfrutowy - działa ujędrniająco


Opakowanie:
Plastikowa butelka z atomizerem. 
Pojemność 150 ml.
Prosta szata graficzna .
Cena ok. 21 - 22 zł.


Zapach:
bardzo przyjemny, cudne połączenie wszystkich olejków, niezwykle zmysłowy i relaksujący, idealny na chłodne dni.

Konsystencja :
 płynna, ale bardzo lekka, stworzona dla osób, które nie lubią długo czekać aż produkt się wchłonie.



Olejek pokochałam od pierwszego użycia.
Każdego wieczoru spryskuję nim skórę, następnie wykonuje masaż.
Forma sprayu bardzo mi odpowiada, jest szybko i wygodnie - tak jak lubię.
Konsystencja idealna, nie ma mowy o tłustej warstwie, moja skóra wypija cały olejek.
Zabiegowi towarzyszy piękny, delikatny zapach, który zostaje z nami na dłużej.

Działanie jest fenomenalne - skóra nawilżona i zdecydowanie bardziej napięta.
 Jeśli produkt będzie używany regularnie da efekty, nie liczcie, że pozbędziecie się rozstępów, bo tego
olejek nie uczyni, ale z całą pewnością będziecie cieszyć się ujędrnioną, zadbaną skórą.

Olejek to strzał w dziesiątkę, polecam każdej z Was.

Komentarze

  1. mój na razie czeka, ale chyba go szybko otworzę i będę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam podobnie jak Ty, że tłusta warstwa na moim ciałku nie jest mile widziana, ale nie powiem to co napisałaś sprawia, że mam ochotę poznać ten olejek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie produkty i chętnie go przetestuje :) najpierw muszę jednak wykończyć zapasy bo ostatnio przecholowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie używam olejków, ale tak opisałaś jego efekty i działanie że się chyba skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja go odłozyłam na bok obawiając się właśnie tłustej warstwy. Będę się chyba musiała z nim przeprosić...

    OdpowiedzUsuń
  6. UWielbiam takie olejki, ale nie mam czasami czasu na takie przyjemności ;)
    Obserwuje i zapraszam do siebie : http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

OBSERWATORZY

FB

INSTAGRAM