SYLVECO LNIANA MASKA DO WŁOSÓW, CZYLI KATASTROFA ...

Marka Sylveco ma w swoim asortymencie kilka perełek.
 Mam tu na myśli m.in. pomadkę z peelingiem do ust.
Postanowiłam pójść o krok dalej i sprawdzić
 jak na włosach sprawdzi się maska
 z ekstraktem z nasion lnu zwyczajnego
 i olejem kokosowym.
Z opisu wynika, że powinna być idealna dla mnie,
 bowiem przeznaczona jest do łamliwych, suchych włosów.


Maska nie należy do najtańszych, 150 ml - cena: ok.26 zł.
Nałożyłam ją na umyte wcześniej szamponem włosy,
 po 2 minutach spłukałam.


Konsystencja była dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. 
Niestety jest bardzo rzadka, ciężko nałożyć ją na włosy.

Zapach nijaki, ciężko się do niego ustosunkować, dobrze, że jest słabo wyczuwalny.


Działanie:
Maseczka miała zapewniać efekt miękkich, lekkich i lśniących włosów.
Producent pisze o wygładzeniu, nawilżeniu i zwiększeniu elastyczności.
Jednym zdaniem miała ona poprawić wygląd i kondycję włosów.

Rzadko się zdarza, że użyję czegoś raz
 i produkt okazuje się totalnym niewypałem.
W tym przypadku tak było.
Mało tego jeśli mąż zauważył, że coś jest nie tak
 to wierzcie, że naprawdę musiało być źle:/
 Włosy po użyciu tej maski były w katastrofalnym stanie, 
jak nigdy dotąd.
Jeden wielki puch...
Owszem maska dodała włosom objętości i na tym koniec zalet.
Bardzo się zawiodłam na tym kosmetyku i nie mogę go polecić.
Przynajmniej wiem, że połączenie lnu z olejem kokosowym na moich włosach totalnie się nie sprawdza.

Znacie maskę, o której mowa?
Pozdrawiam:*


11 komentarzy:

  1. Ojej, szkoda, że nie sprawdziła się u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaskakujące działanie. Szkoda, że się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy też by jej nie polubiły ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że okazała się tak słaba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, lipa straszna, a pozytywów zbiera dużo

      Usuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji stosować tej maski, ale po Twojej recenzji i na moich włosach obawiałabym się o puch :( Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już więcej nie zaryzykuję, z maski będzie korzystać kto inny

      Usuń
  6. Jeśli Twój mąż ma podobnie do mojego, to rzeczywiście musi być bubel ;)

    OdpowiedzUsuń