TIANDE TRUSKAWKOWY BALSAM DO UST

Lubię stosować wszelkiego rodzaju 
pomadki ochronne do ust.
Najczęściej sięgam po wersje w sztyfcie,
 najrzadziej po te w słoiczkach.
Na jednym ze spotkaniu blogerek otrzymałam 
truskawkowy balsam do ust marki TianDe.


Opakowanie już trochę popękało.
Pomadka dostępna jest w kilku wersjach,
 na każdej mamy narysowany owoc,
 więc bez problemu wiemy jaki to rodzaj.


Atutem pomadki jest na pewno jej konsystencja,
 nie za miękka, nie za twarda.
Zapach jest dla mnie nieprzyjemny,
 to chemiczna truskawka.
Działanie... (a w zasadzie jego brak)
Produkt nie nawilża ust, 
jedynie pozostawia je natłuszczone.
W żaden sposób ich nie regeneruje.

Balsam znajdziecie TUTAJ KLIK,
 może inna wersja okaże się lepsza.
Biorąc pod uwagę cenę kosmetyku:
za 3,5 g zapłacić musimy prawie 12 zł 
wypada on blado na tle innych produktów
 pielęgnacyjnych do ust, które miałam okazję stosować.

Znacie produkty tej marki?
Pozdrawiam:*

6 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że firma tylko robi z siebie "kosmetyczny cud" a w rzeczywistości jest przeciętna, a nawet gorzej ;/ Absolutnie mnie nie kusi ta pomadka i mimo, że poznałam ich kilka kosmetyków to do nich nie wracam.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam i nawet nie chce poznać, skoro brak działania :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam go i w sumie po twojej recenzji nie kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wersję pomarańczową i absolutnie nie okazała się lepsza. Owszem, natłuszcza, na zimę, jako ochronna warstwa dla delikatnej skóry ust, jest nawet ok, ale, jak wspomniałaś, kompletnie nie nawilża, nie regeneruje, a po zejściu z ust pozostawia je suche i spieczone.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale lipa, za te 12 zł lepiej kupić Blistex ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger