BIELENDA PORÓWNANIE - PŁYNY MICELARNE

Płyny micelarne idą u mnie jak woda. Skuteczny demakijaż to podstawa.
Pierwszym krokiem jaki stosuję by usunąć makijaż po całym dniu jest płyn micelarny.
Dotychczas moim ulubieńcem był kojący płyn micelarny marki Bielenda.
Jakiś czas temu w sklepie natchnęłam się na jego niebieską wersję,  jak się sprawdziła?


Skład kojącego ( wersja różowa )

Niebieski ( wersja nawilżająca )

Niebieski płyn ( po prawej ) ma odrobinę większą dziurkę.


Moja opinia:
Porównując oba  płyny do siebie dostrzegam zaledwie dwie różnice.
Wersja nawilżająca ma delikatny zapach i rzeczywiście zostawia na twarzy uczucie nawilżenia.
Oba płyny tak samo radzą sobie w zakresie zmywania makijażu, czyli działają bardzo dobrze.
Z ich pomocą pozbędziecie się makijażu raz dwa.
Mogę polecić z czystym sumieniem obie wersje płynu.


Znacie micele marki Bielenda ?
Pozdrawiam:*

8 komentarzy:

  1. Jak wiesz, miałam i szalenie lubiłam wersje różową. Niebieską chętnie bym wypróbowała gdyby nie obecność w składzie błękitu brylantowego, składnika, który nie powinien mieć kontaktu z oczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za tak cenną uwagę, nie miałam pojęcia, na szczęście nie podrażnia mi oczu, ale więcej nie kupię i zostanę przy wersji kojącej

      Usuń
  2. Nie miałam ich natomiast wersja Zielona extreme jest straszna. Więc jej unikaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych miceli, ale skuszę się na wersję różową ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych płynów, ale zainteresował mnie szczególnie ten różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam niebieski i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz mam niebieski i jestem bardzo zadowolona, zaś w zapasach mam wersję różaną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ten różowy, ale już powoli zaczynam rozglądać się za czymś czego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń