ORIENTANA TONIK DO TWARZY

ORIENTANA TONIK DO TWARZY

Witam:)
Jakiś czas temu skusiłam się na tonik do twarzy Róża Japońska i Pandan marki Orientana.
Przyznam, że chwilę się nad tym zakupem zastanawiałam, ponieważ za 100 ml produktu płacimy aż 25 zł. 


Buteleczka z atomizerem, produkt w 100% naturalny. Nie zawiera alkoholu, przeznaczony do skóry suchej i normalnej. Uważam, że przy innych typach też będzie ok. Róża ma nawilżać skórę i opóźniać proces starzenia, pandan normalizować  i wyciszać skórę.


Jak możecie zauważyć na zdjęciu tonik produkowany jest w Indiach. Pierwsze o czym powiem to zapach, jest bardzo delikatny i przyjemny, pachnie różą - uwielbiam go. Tonik stosuję każdego dnia rano i wieczorem, psikam na wacik. Rzadko spryskuję twarz bezpośrednio z atomizera, bo czasem szczypią oczy ( zresztą producent zaznaczył, że powinno unikać się kontaktu z oczami). Tonik spisał się dobrze, skóra po jego zastosowaniu jest odświeżona, ukojona i delikatnie nawilżona. Gdyby nie cena i dość kiepska wydajność z pewnością częściej wracałabym do tego kosmetyku.
Jednak i tak skuszę się jeszcze na inne wersje tego toniku, bo jestem ciekawa czy wywołają u mnie efekt wow. Ten oceniam bardzo dobrze, jednak zakupu drugiej takiej samej buteleczki nie planuję.

Znacie toniki Orientana?
Pozdrawiam:*

BIOLAVEN PŁYN MICELARNY

BIOLAVEN PŁYN MICELARNY

Witajcie Kochane,
powrót po urlopie bywa trudny, tym bardziej, że Zawoja w tym roku ugościła nas przepiękną pogodą,
niemniej jednak od razu biorę się do pracy i przybywam z nowym postem. Czego jak czego, ale płynu micelarnego u mnie zabraknąć nie może, uwielbiam ten kosmetyk za to, że pozwala szybko ściągnąć z twarzy  pierwszą warstwę makijażu. Od jakiegoś czasu stosuję  oczyszczająco-łagodzący płyn micelarny BiolavenJesteście zainteresowane moją opinią na jego temat, zapraszam do dalszej części wpisu.


Pozwala dokładnie usunąć nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu.
Składniki nawilżające i łagodzące zapobiegają wysuszeniu i koją podrażnioną skórę. Olejek eteryczny z lawendy znany jest z relaksujących właściwości. Po zastosowaniu skóra pozostaje czysta, świeża i dobrze nawilżona.

Opakowanie:
plastikowa butelka o pojemności 200 ml , szata graficzna z motywem lawendy,
zamykanie na klik - niestety ciężko się otwiera i uległo już awarii:(
cena ok. 17 zł

Zapach:
specyficzny, lawendowy, rzeczywiście relaksuje i odpręża
demakijaż tym płynem sprawia, że rytuał oczyszczania twarzy staje się miły i przyjemny

Konsystencja:
typowa dla płynu micelarnego, przy czym butelka 200 ml jest dość wydajna, pewnie to za sprawą małego otworu 

Opinia:
Płyn jest fantastyczny, doskonale radzi sobie ze zmyciem makijażu z twarzy. Bez problemu rozpuszcza tusz do rzęs, ale jak zwykle zaznaczam, że nie używam wodoodpornych kosmetyków.
Aktualnie jestem przy drugiej buteleczce tego produktu i planuję na chwilę obecną przy nim pozostać. Mogę Was zapewnić, że tym płynem bardzo szybko ściągniecie wierzchnią część makijażu ( ja zawsze po nim stosuję żel do mycia twarzy, ale przyznaję, że na waciku nie ma ani grama śladu makijażu to dowód na jego wyjątkową skuteczność ). Po wielu płynach miałam efekt pandy pod oczami, tutaj absolutnie nic się nie rozmazuje. Płyn nie wysusza skóry, wręcz ją nawilża. Buzia jest ukojona i czysta. Nie podrażnia skóry i nie wywołuje pieczenia oczu, sprawdzi się dla wrażliwców.
W składzie znajdziemy olej z pestek winogron i olejek lawendowy, uprzedzam tylko o intensywnym zapachu płynu, który nie każdemu może przypaść do gustu, ja jednak go polubiłam.


Znacie ten płyn micelarny ?
Pozdrawiam:*
NACOMI KREM ARGANOWY POD OCZY

NACOMI KREM ARGANOWY POD OCZY

Witajcie Kochane,
dziś zapraszam na post pielęgnacyjny, opowiem troszkę o kremie pod oczy marki Nacomi.
Jeśli jesteście ciekawe jak się spisał i co o nim sądzę zapraszam dalej.


Arganowy krem pod oczy z marokańskim olejem arganowym i olejem z pestek winogron ma za zadanie intensywnie nawilżać skórę wokół oczu, zapobiegać powstawaniu zmarszczek i spłycać już powstałe, ma również zmniejszać opuchliznę.

Krem zawiera liczne składniki nawilżające: panthenol, masło shea, olej kokosowy, glicerynę roślinną i witaminę E.
Producent nie jest gołosłowny, spójrzcie na skład:


Krem znajduje się w kartoniku, a w środku znajdziemy mały, szklany słoiczek z bardzo minimalną szatą graficzną. Cena za 15 ml to około 25 zł. Ze słoiczka nie ścierają się napisy, opakowanie jest bardzo solidne i trwałe. Krem jest bezzapachowy, sprawdzi się u osób wrażliwych na zapachy.


Kosmetyk zabezpieczony jest plastikową zatyczką. Bezproblemowo i przyjemnie się go aplikuje. Ma bogatą, bardzo nawilżającą konsystencję. Nie będę jednak kłamać, nie jest to krem, który wchłonie się od razu, potrzebuje kilku chwil. Ale zapewniam, że warto..


Stosuję go zarówno na noc jak i pod makijaż ( nakładam z 20 min przed ),  nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków jego stosowania. Jest bardzo delikatny, nie podrażnia skóry pod oczami jak i powiek.


Formuła tego kremu jest rewelacyjna, producent zaszalał i jest na bogato! Ten krem w 100% nawilża skórę, odżywia i regeneruje. Mało tego likwiduje opuchnięcia, a oko niemal natychmiast wygląda na wypoczęte. Krem dodaje świeżości, witalności, cienie są jakby zakamuflowane i mniej widoczne. Naprawdę magia... Do tego wydajność, wystarczy odrobina nałożona na palec i gotowe. Miłość od pierwszego użycia, na jednym słoiczku się nie skończy, chcę więcej, jestem uzależniona. Polecam Wam serdecznie, za mniej niż 30 zł macie fantastyczny krem pod oczy, który robi robotę:)

Znacie krem marki Nacomi ? 
Pozdrawiam:)
FRESH&NATURAL PASTA DO MYCIA TWARZY Z MELISĄ I SZAŁWIĄ

FRESH&NATURAL PASTA DO MYCIA TWARZY Z MELISĄ I SZAŁWIĄ

Cześć Kochane, na wstępie pragnę gorąco podziękować za ciepłe słowa, komentarze, wiadomości.
Wasze wsparcie sprawiło, że wracam i postaram się nie zawieść żadnej z Was.
Na dziś przygotowałam recenzję pasty do mycia twarzy marki Fresh&Natural.
Kto mnie czyta regularnie, ten z pewnością wie, że produkty tej marki są mi szczególnie bliskie.
Dobre, naturalne składy, fantastyczne zapachy i miłe dla oka, proste opakowania.
Postawiłam zakupić nowość w ofercie: pastę do mycia twarzy z melisą i szałwią.


Producent zapewnia, że pasta to unikalny, innowacyjny produkt do demakijażu i mycia twarzy, który nadaje się do każdego typu cery.
Mieszanka naturalnych olejów roślinnych dokładnie oczyszcza skórę, pozostawiając ją odświeżoną, delikatnie zmiękczoną, bez uczucia ściągnięcia.
Taka forma oczyszczania ma nie pobudzać gruczołów do nadmiernej produkcji sebum.

Pasta ma pojemność 150 ml, zapłaciłam za nią 33 zł w aptece internetowej, za kilka dni jej koszt spadł do 25 zł, a więc przepłaciłam...


Co sądzę na temat produktu? Nie zachwycił niestety,  jest to pierwszy produkt marki, który nie spełnił moich oczekiwań.
Kompletnie nie nadaje się do demakijażu, wyobraźcie sobie, że macie na sobie całodzienny makijaż i nakładacie tą pastę ( na brudną twarz ), potem to wmasowujecie i dopiero zmywacie.
Pasta ma bardzo dziwną, tępą konsystencję, a do tego niezbyt ładny zapach ( choć to pewnie indywidualna sprawa ), mi kojarzy się z jakimś chemicznym środkiem, choć ma to być zapach melisy i szałwii.
Próbowałam również nałożyć ją w te dni, kiedy makijażu nie noszę, dla samego oczyszczenia cery po przebudzeniu. Tu spisała się lepiej, bo rzeczywiście skóra była oczyszczona, zmiękczona i wygładzona.
Paście jednak mówię nie ze względu na konsystencję, która sprawia, że nie daje się do cer wrażliwych oraz za fakt, że demakijaż nią wykonywany do najprzyjemniejszych i najdelikatniejszych nie należy.

Kusi Was taka forma oczyszczania twarzy? Używałyście kiedyś do tego celu pasty?
Pozdrawiam:*

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger