BIOLAVEN PŁYN MICELARNY

Witajcie Kochane,
powrót po urlopie bywa trudny, tym bardziej, że Zawoja w tym roku ugościła nas przepiękną pogodą,
niemniej jednak od razu biorę się do pracy i przybywam z nowym postem.
Czego jak czego, ale płynu micelarnego u mnie zabraknąć nie może, uwielbiam ten kosmetyk za to, że pozwala szybko ściągnąć z twarzy  pierwszą warstwę makijażu.
Od jakiegoś czasu stosuję  oczyszczająco-łagodzący płyn micelarny Biolaven.
Jesteście zainteresowane moją opinią na jego temat, zapraszam do dalszej części wpisu.


Pozwala dokładnie usunąć nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu.
Składniki nawilżające i łagodzące zapobiegają wysuszeniu i koją podrażnioną skórę. Olejek eteryczny z lawendy znany jest z relaksujących właściwości. Po zastosowaniu skóra pozostaje czysta, świeża i dobrze nawilżona.

Opakowanie:
plastikowa butelka o pojemności 200 ml , szata graficzna z motywem lawendy,
zamykanie na klik - niestety ciężko się otwiera i uległo już awarii:(
cena ok. 17 zł

Zapach:
specyficzny, lawendowy, rzeczywiście relaksuje i odpręża
demakijaż tym płynem sprawia, że rytuał oczyszczania twarzy staje się miły i przyjemny

Konsystencja:
typowa dla płynu micelarnego, przy czym butelka 200 ml jest dość wydajna, pewnie to za sprawą małego otworu 

Opinia:
Płyn jest fantastyczny, doskonale radzi sobie ze zmyciem makijażu z twarzy.
Bez problemu rozpuszcza tusz do rzęs, ale jak zwykle zaznaczam, że nie używam wodoodpornych kosmetyków.
Aktualnie jestem przy drugiej buteleczce tego produktu i planuję na chwilę obecną przy nim pozostać.
Mogę Was zapewnić, że tym płynem bardzo szybko ściągniecie wierzchnią część makijażu ( ja zawsze po nim stosuję żel do mycia twarzy, ale przyznaję, że na waciku nie ma ani grama śladu makijażu to dowód na jego wyjątkową skuteczność ).
Po wielu płynach miałam efekt pandy pod oczami, tutaj absolutnie nic się nie rozmazuje.
Płyn nie wysusza skóry, wręcz ją nawilża. Buzia jest ukojona i czysta.
Nie podrażnia skóry i nie wywołuje pieczenia oczu, sprawdzi się dla wrażliwców.
W składzie znajdziemy olej z pestek winogron i olejek lawendowy, uprzedzam tylko o intensywnym zapachu płynu, który nie każdemu może przypaść do gustu, ja jednak go polubiłam.



Znacie ten płyn micelarny ?
Pozdrawiam:*

Komentarze

  1. Z początku obawiałam się że będzie bardzo wyczuwalna lawenda. Muszę przyznać że ten płyn jest jednym z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja go bardzo nie lubię, w ogóle żaden kosmetyk Biolaven mnie nie zachwycił ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bardzo go lubię, na równi z Viankiem jest on moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że dodatkowo nawilża skórę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skład ciekawy, chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz