BIELENDA HYDROLAT ZIELONA HERBATA



Jeśli lubicie zapach zielonej herbaty musicie wypróbować coś  z zielonej serii Bielendy. Ja posiadam hydrolat i płyn micelarny z tej linii. Nie jestem miłośniczką aromatu zielonej herbaty, więc zapach nie jest moim ulubionym, ale najważniejsze jest działanie.

Hydrolat ma pojemność 200 ml i kosztował ok.10 zł w promocji. Polubiłam go, bo świetnie tonizuje skórę, przyjemnie odświeża w upalne dni oraz lekko nawilża - dla mojej tłustej skóry jest w stanie zastąpić krem w sezonie letnim. Producent pisze, że hydrolat ma redukować wydzielanie sebum, nic takiego nie zauważyłam. Podobnie jest ze zwężeniem porów i rozświetleniem. 

Produkt jest w porządku, ale nie sądzę, abym kupiła go ponownie. Głównie dlatego, że zapach nie bardzo mi pasuje i obietnice producenta trochę przesadzone.

Dajcie znać czy używałyście czegoś z serii Zielona Herbata od marki Bielenda?

10 komentarzy:

  1. Miałam ten hydrolat, ale traktowałam go jedynie jako tonik. Był fajny, ale nie na tyle, aby wrócić do niego. Podobnie jak dwa inne kosmetyki z tej serii, które się u mnie przewinęły 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się bardzo spodobał ten hydrolat, podobnie jak wersja różany, który dziś kupiłam już 3 raz.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy kosmetyk, jeszcze go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej serii mam serum i jak na razie jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten hydrolat jest na mojej wishliście:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie skusił mnie jakoś specjalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie stosowałabym jako zwykły tonik, a od nich wiele nie wymagam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ŻEL z tej serii - bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam nic z tej serii, ale nie powiem kusi mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go i bardzo lubiłam ;) szkoda tylko, że z nazwy to hydrolat, a hydrolatem nie jest a raczej tonikiem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kobiece Fascynacje , Blogger